Saturday, 30 August 2014

Elation Generation, ORLY

Elation Generation, ORLY
Jednak żyję, uff! Nie wiem czemu dopiero teraz piszę o tym lakierze, zakochałam się w nim zaraz po tym jak wyszła cała kolekcja (czyli chyba już ponad rok temu), a tak właściwie to spodobała mi się cała i całą zamówiłam, a to nie zdarza się często (coś mi się zdaje, że większości z tej kolekcji nadal nie pokazałam...) 
W każdym razie ten jest naprawdę piękny, ciepły lekko koralowy róż - ładny i wibrujący, ale niespecjalnie krzykliwy. Do tego jest napakowany holograficznymi drobinkami, są drobne i bardzo kolorowe...wygląda jak magiczny pył. Ogólnie kojarzy mi się z jakimś wróżkowym dżemem, kiślem, ewentualnie sukienką...ale nie, jednak jest w nim coś zdecydowanie jadalnego. Ogólnie kojarzy mi się z lalkami i dzieciństwem, czyli idealnie. Z daleka wygląda raczej kremowo i pyłek nie rzuca się za bardzo w oczy. Maluje się bezproblemowo, 2 zwykłe warstwy. Porządne wymieszanie przed malowaniem jest pomocne, bo drobinki nieco osiadają na dnie. Ja po roku nadal jestem zakochana.


Elation Generation, ORLY
Hi, I'm still alive, woohoo! I don't know why I'm writing about this polish only now, I loved it since it came out and I actually purchased the whole collection, which doesn't happen very often ! This one is truly beautiful, a warm, slightly coralish pink, vibrant but not too load packed with pretty holographic particles. They're very fine and colourful, it looks like magic dust...basically it reminds me of some fairy jam or fairy dress...but there's something edible about it. :P Well, it reminds me of childhood and dolls, so it always fun. From a distance it look fairly (ha) creamy, you really need to look up close to spot fairy dust, hah! It applies well, 2 normal coats. And it's important to shake well before painting, so the dust spreads evenly. I'm still in love.



P.S. If you follow me on Instagram (which I doubt), you could see that I've got a new Orly line for tests, it's called Color Blast and I must say I really like them so far. Stay tuned for photos!


P.S. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (w co wątpię), widziałyście pewnie, że dostałam kilka Orly z nowej linii Color Blast. Lakiery są już dostępne, póki co bardzo mi się podobają i już niedługo zdjęciach na paznokciach. :)



9 comments:

  1. No, no Orlik jest faktycznie sliczny!

    ReplyDelete
  2. Jak to zdanie: "Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (w co wątpię)" dramatycznie zabrzmiało :D Ja tam śledzę :)
    EG trzymałam na targach ale zrezygnowałam. Stwierdziłam, że łatwo go zastąpić czymś innym, co nie zmienia faktu, że jest przepiękny i bardzo dżemowo księżniczkowy :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. a moim zdaniem nie da się go niczym zastąpić ;)
      i faktycznie, mnie też kojarzy się z czymś jadalnym!

      Delete
  3. okropny jest ten lakier, na moich rękach wygladał jak rzyg meduzy :P

    ReplyDelete
  4. mam gagatka i co tu dużo mówić - jest przepiękny ^^

    ReplyDelete
  5. kisiel, kisiel, kisiel! <3
    uwielbiam ten lakier, jest cudny!

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...