Saturday, 28 June 2014

Sea Shell and Feather BW, My Secret

Hej hej,
Na dziś mam dwa nowe lakiery z My Secret. Sea Shell 183 to taki brzoskwiniowo-jogurtowy krem, naprawdę kojarzy mi się z jakimś takim deserem, truskawkowo-brzoskwiniowym, omnomnom.  Na żywo kolor jest nieco bardziej różowy niż na zdjęciach, ale tak właściwie to jeden z tych kolorów, które trudno dobrze opisać. Nigdy nie wiadomo czy są bardziej różowe czy pomarańczowe, zawsze klasyfikuję je jako brzoskwiniowo-łososiowe. :P
Malowanie jest w porządku, ja potrzebowałam 3 warstw do pełnego krycia, ale zawsze nakładam lakiery nardzo cienko. Ma też ładne, błyszczące wykończenie. Dodałam na niego 185 Feather B&W, czyli topper, który jest dokładnie tym, na co wskazuje jego nazwa - mieszanka drobnego czarno-białego paskowego brokatu. Tworzy ładny piórkowy efekt już po jednej warstwie. Piórka kojarzą mi się z tamtym sezonem, ale zdałam sobie sprawę, że chętnie je ponoszę. Biało-czarne są według mnie najlepsze, super wyglądają z pastelami i neonami, idealne na lato. <3


Hello,
I've got two new polishes from My Secret to show today. Sea Shell 183 is a  peachy yoghurt-like creme, it looks exactly like some kind of peachy-strawberry dessert for real. In person the shade is more pinky than in the photos, but it is actually one of these shades you cannot really tell whether it's more pink or orange, so I always call them salmon/peach shades. :P Application is fine, it took me three coats to reach full opacity, but I tend to apply very thin coats. It has a nice, shiny finish. Then I added 185 Feather B&W and it is exactly what the name suggest, a mix of tiny, thin bar polish which gives a pretty feather effect. It rings last year...but in fact I realised that I really like this effect and missed wearing such polishes! Black and white is my favourite type of feathers, they always look awesome on pastels and neons, perfect for summer. <3





                                                 Facebook | Bloglovin | Instagram | Twitter

22 comments:

  1. bardzo ładna ta brzoskwinka i fajnie z piórkami wygląda :)

    ReplyDelete
  2. Jednak dziwnie te opiłki wyglądają. Samodzienie brzoskwinia dużo lepiej się prezentuje.

    ReplyDelete
  3. brzoskwinka piękna, chociaż lubię niteczki to jednak akurat te do mnie nie przemawiają ;-)

    ReplyDelete
  4. Bardzo mi się podoba i chyba przyjrzę mu się bliżej w Naturze :)

    ReplyDelete
  5. Podoba mi się ten pastelowy lakier, wygląda bardzo dziewczęco :)

    ReplyDelete
  6. ładny jeden i drugi :) mam te piórka

    ReplyDelete
  7. Podoba mi sie :) Ładny kolorek :)

    ReplyDelete
  8. kolorek świtny :D ja coś w podobnie zrobiłam lakier franken :D a te piórka spodobały mi się :D

    ReplyDelete
  9. śliczny kolor, ale piórka to nie moja bajka ;)

    ReplyDelete
  10. Piękna ta brzoskwinka :)
    A piórka to ogólnie nie dla mnie, ale ciekawią mnie te drugie, różnobarwne, bo fajnie się zapowiadały :v

    ReplyDelete
  11. Lakier bardziej do mnie przemawia w wersji gładkiej, bez niteczek :)

    ReplyDelete
  12. Bardzo ładna pastelowa brzoskwinia :) Spodobała mi się :)

    ReplyDelete
  13. Kolor MS piękny :D ale jak jest z piórkami to kojarzy mi się z nieogolonym facetem, chyba przez kolor lakieru podkładowego ^^

    ReplyDelete
  14. ten kolorek jest całkiem ładny, potrzeba mi czegoś takiego tylko jeszcze jaśniejszego... hmm.
    a piorka nawet ciekawe, moze zakupię

    ReplyDelete
  15. piękny ten krem. A piórka już chciałam brać, ale ten kolor, co wybrałam był ostatni i na dodatek macany :/

    ReplyDelete
  16. och on jest zaaajebisty, bardzo sie ciesze ze go mam po tych moich wojazach w koncu odebralam ;d

    ReplyDelete
  17. Taki kolor jest stworzony dla mnie :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...