Monday, 7 April 2014

On Ice, H and M

On Ice, H and M To kolejny starszy lakier, już niestety niedostępny, ale zdecydowałam się go i tak pokazać. Ostatnio w ogóle pokazuję jakieś starocia, ale przeglądam swoje zbiory i prowadzę lakierowe wykopaliska - ostatnio miałam przerwę w kupowaniu lakierów, chyba ze 4 tygodnie wytrzymałam (w sumie nie było w tym żadnego powodu, tak po prostu, plus brak czasu). Nakupiłam jednak w weekend i wygląda na to, że wszystko wraca do normy.
Sam kolor jest mega ciekawy, to taki odcień, który mogłoby wypuścić np. Essie. Brudny, lekko żółty błękit - idealny. Lakier ma okrutny pędzelek (krzywy i sztywny) i ogólnie nakłada się go w bólach - ale ma dobre krycie i może być jednowarstwowcem przy sprawnym malowaniu. No i butelka jest urocza, nie wierzę, że nie wzięłam różowej wersji, puf!

On Ice, H and M
That's an old polish, sadly not available anymore, but I decided to show it anyway. Basically, I'm showing old stuff lately, as I'm just going through my stash and checking my cool polishes - I had a break from buying new new polish, it's been almost 4 weeks, haha! (I don't even know why, just because) But I bought loads this weekend, so everything  is coming back to normal, hopefully.
That's a very interesting shade, something I'd expect from Essie for instance. Dirty, yellowish blue - lovely. The polish has a horrible brush, so applying was a bit of a pain - but it has a great coverage, basically it can serve as a one coater if you're painting carefully enough. And cute bottle - I love it from the bottom of my heart and I can't believe I didn't bought a pink version.



10 comments:

  1. heehhe nie chce nic mowic ale chyba ja ci go kupowalam i wysylalam nawet :D moj tez ma okrutny pyndzel, ostatnio o nim myslalam nawet :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hmmm...a nie ja sama? Albo to chyba było tak, że go zobaczyłam ale nie miałam czasu na stanie w kolekcje, i potem Ty mi wzięłaś jakoś potem? Chyba jakoś tak to było. :P

      Delete
  2. a mi on się niestety kojarzy z... kupą gołębia :p przykro mi ;) choć gdybym tak na niego dłużej popatrzyła to jeszcze mógłby mi się spodobać

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahahha, jakie porównanie. :D Ale muszę przyznać, że bardzo trafne!

      Na paznokciach ładnie wygląda, ale ja lubię takie mocno podbite bielą, w stylu farby olejnej. :P

      Delete
  3. Lubię bardzo takie odcienie :) Przypomina mi trochę OPI stranger tides :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Podobne są, ale ten chyba bardziej pastelowy, rozbielony. ;)

      Bardziej może taki Essie z jakąś niemiecką nazwą której nie mogę zapamiętać ;p Muszę je porównać!

      Delete
  4. Bardzo ładny i oryginalny ;)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...