Tuesday, 18 February 2014

LIPS: Velvet Matte 09, Golden Rose

Hi there,
This entry will be in Polish only. as I write hyper-long posts and since make up is only a side-topic on my blog, I'm not sure whether many of my foreign readers would be interested in it. If you have any questions about this lipstick, feel free to leave a comment below.


Pomadki Golden Rose z serii Velvet Matte zbombardowały ostatnio blogi, więc zadziałało to u mnie na zasadzie "wszyscy mają Mambę, mam i ja!". Nie planowałam właściwie tak szybko kupować, ale nawinęłam się na te szminki przypadkiem koło metra, a więc było to przeznaczenie. Na razie mam tylko jeden  kolor 09, więc to taka wstępna ocena (używam jej intensywnie od ponad tygodnia). Planuję kupić jeszcze inne odcienie, żeby mieć porównanie (jakiś bardziej neutralny-naturalny i fuksję) - ale raczej niezbyt prędko.

Kolor: 09 to taki róż, idący lekko w stronę koralowego, jest dość intensywny. Mimo 10-minutowego modlenia się nad testerami trochę nie trafiłam z kolorem. Nie trafiłam w tym sensie, że chciałam kupić dość naturalny, niezobowiazujący róż, a ten jednak trochę rzuca się w oczy (chociaż nie jest to żaden neon). W sumie nie umiem wyjaśnić, dlaczego myślałam, że ten będzie odpowiedni...Po prostu nie mam wprawy w kupowaniu stonowanych szminek, większość mojego arsenału to żarówy, a więc czuję się rozgrzeszona i wybaczam sobie pomyłkę. Kolor sam w sobie jest naprawdę ładny, dziewczęcy, świeży i myślę, że będzie super na wiosnę i lato. Raz wygląda trochę bardziej różowo, raz bardziej koralowo, w zależności od światła.

Cała reszta: Opakowanie jest całkiem przyjemne (jak na szminkę w tej cenie, to nawet bardzo fajne). Podoba mi się ten matowy plastik, myślę, że nie będzie rysował się szybko jak w innych tańszych pomadkach - to zdecydowanie na plus, osobiście lubię kiedy kosmetyk wygląda jak najdłużej jak nowy.

Sztyft jest profilowany (zdj. 1), niby fajny zabieg, ale mi nie do końca do pasuje - nie dopasowuje mi się do ust i w rezultacie trudniej mi je równo pomalować. Jednak po kilku użyciach prawie się wyrównał i jest ok (przez to zastanawiam się jak będzie z wydajnością).

Szminka jest dość miękka, lekko ślizga się po ustach - mimo 'matte' w nazwie nie jest toporna i sucha. Jest to plus, ale z drugiej strony zbyt długo "osadza" się na ustach i łatwo ją rozmazać (ale często tak mam, muszę jak najszybciej zainwestować w bezbarwną konturówkę, to moje najpilniejsze i chyba jedyne na ten moment kosmetyczne chiejstwo - pomijając oczywiscie 1500 lakierów, ale to jest oczywista oczywistość i w sumie nie muszę pisać).

Nosi się ją przyjemnie, trwałość jest przeciętna, ani dobra ani zła, lekko wysusza - ale nie wiem jednak czy powinnam winić tutaj akurat ten produkt. Mam straszny armagedon na ustach, niewiele mi pomaga, nigdy tak nie miałam...a do tego w tym roku nie było prawie zimy! Wiele też zależy od Waszej urody i pigmentacji ust - ten kolor jest sporo jaśniejszy i bardziej jaskrawy niż moje usta -  do tego mam wrażenie, że nie wtapia się w nie, tylko "siedzi" na powierzchni i łatwiej się ściera.

Wiem, że wymieniłam tutaj parę minusów, ale w tym ogólnym szale chciałam podejść do nich z dystansem. Poza tym są naprawdę niedrogie (ok 11-13zł), więc myślę, że w tym przedziale cenowym są naprawdę świetne (a ja muszę przyznać, że przywykłam już do tych pomadek z wyższej półki). Chcę przetestować jeszcze inne kolory, bo pewnie wiele zależy od pigmentów, tak samo jak w lakierach. Z tej mimo wszystko jestem zadowolona i pewnie często będę po nią sięgać. ;)











11 comments:

  1. baardzo ładna ;) świetnie się prezentuje

    ReplyDelete
  2. Słodki ten róż, pasuje ci :)

    ReplyDelete
  3. Ale piękna!! :) kuszą mnie one :)

    ReplyDelete
  4. faktycznie trochę żarówa :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. no, taka niby niepozorna, ale trochę daje po oczach.
      ta z Kobo, co nie umiem zapamiętać nazwy, jest dość podobna ale trochę ciemniejsza i bardziej różowa, a na ręku prawie tak samo wypadają - muszę się jeszcze dużo o szminkach nauczyć. :D no i jak będę chciała neutralną, to muszę się skupić i pamiętać, że trzeba brać bardziej pudrowe i przygaszone, a nie takie słodkie cukierki. :P

      Delete
  5. Piękny odcień na ślicznych ustach :DDD Wcale to nie jest żadna żarówa, super Ci w tym odcieniu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, czasem trochę "świeci", zależy od światła, ale taka umiarkowana żarówa. ;)

      Delete
  6. Ale masz ładne usta :) Pasuje do nich taka pomadka :)

    ReplyDelete
  7. Wygląda pięknie, boski kolorek! :)

    ReplyDelete
  8. Ślicznie wygląda ;) Koniecznie muszę wypróbować te pomadki, jak tylko trafię na stoisko GR ;D

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...