Tuesday, 30 July 2013

Revlon: Pretty in Papaya vs Cherry Bon Bon

O Pretty in Papaya pisałam, więc jeśli ktoś potrzebuje więcej szczegółów, to zapraszam tutaj.
Cherry Bon Bon to nowszy, pachnący produkt Revlon, są dość podobne, różnią ich tylko subtelne różnice.
Cherry Bon Bon pachnie jak słodycze, razem z nazwą tworzą przeurocze kombo. Sam kolor też jest bardzo smakowity, niby czerwony ale jednak coś w sobie ma. Wygląda jak taki błyszczące, szkliste, wiśniowe landrynki - no nie, ta nazwa jest zbyt sugestywna, haha! Wykończenie jest bardzo bardzo szkliste, prawie żelkowe. Nałożyłam 3 cienkie warstwy i kryły dobrze (moja widoczna linia paznokci -VNL- nigdy nie jest tak widoczna na żywo, musicie mi uwierzyć ;>)
Pretty in Papaya jest bardziej pomarańczowy, ale różnica jest bardzo mała, bardziej stonowany i konsystencja jest inna, bardziej gęsta, kryjąca, taka "cięższa". Ogólnie są bardzo blisko siebie, ale to nie typowe dupes. Bardziej podoba mi się chyba Cherry Bon Bon, jest bardziej czerwony a ta lekka formuła i wykończenia jest idealna na lato. ;)


I've already reviewed Pretty in Papaya, so have a look for details here.
Cherry Bon Bon is a new scented release and they're quite alike, but there are some subtle differences.
Cherry Bon Bon smells like candy, together with the name it's a cute combo. The shade is very yummy, too. It looks like some glossy, cherry bon bon, haha, this name is so suggestive! It has a really shiny, glossy finish, almost jelly-like. I applied three thin coats and it was opaque (my VNL is never that visible in person, you have to trust me ;>)
Pretty in Papaya is a bit more orange, more toned down and formula is different - more dense, opaque. Overall, they're close to each other, but not dupes, I like Cherry Bon Bon a little more - it's more red and this light formula/finish is great for the summer. ;)


Monday, 29 July 2013

Summer Giveaway!

SUMMER GIVEAWAY WOOHOO!


 Zajęło mi to trochę czasu, ale wreszcie jest.  Wklejam zasady z poprzedniego rozdania, bo nic się nie zmieniło.


Uwaga, ważne: wypełniajcie proszę formularz zgłoszeniowy (załadowanie zajmuje chwilę), wszystkie zgłoszenia zostawione w komentarzach pod notką nie będą brane pod uwagę.

Zasady są proste:
1. Aby wziąć udział w konkursie musicie subskrybować mój blog (GFC), reszta nie jest obowiązkowa (ale wypełniając je, zdobywacie więcej punktów)
2. Musicie wypełnić formularz
3. Rozdanie jest międzynarodowe
4. Kończy się 30 sierpnia i zwycięzcę ogłoszę jak najszybciej (ok. 48 godzin)

Informacje podane w formularzu są prywatne i tylko ja mam do nich wgląd.



It took me a long time, but here it is. Hope you enjoy. :)

I'll copy and paste the rules from the previous one, because nothing has changed. 


Important: Please fill the giveaway form (it takes some time to load), I'm not going count entries left in the comments below!  

The rules are simple:
1. It's international
2. You only need to be my GFC follower to participate, the rest is not mandatory (but you can gain more points easily)
3. You have to fill the form.
4. The giveaway ends on 08/30 and I will announce the winner asap (within 48h, hopeuflly)

Information given in the form is private and only I has an access to it.


The prize :D 

Do wygrania :D 



Sunday, 28 July 2013

Nail Art Sunday: Summer

Hej hej,
To już dość stary wzorek, ale postanowiłam pokazać go dzisiaj, bo idealnie pasuje do panującej pogody (i wiele bym dała, żeby móc spędzić trochę czasu nad morzem). Utknęłam na weekend w domu, bo pogoda zniechęciła mnie to jakiegokolwiek działania (nawet promocja weekendowa na świece w Bath and Body Works mnie nie skusiła). Było spokojnie i cicho, wreszcie nadrobiłam zaległe filmy. Zrobiłam też nowe wzorki, więc od razu zapraszam na przyszłą niedzielę. Dajcie znać jak radzicie sobie z upałami - nie mam pomysłu jak przetrwać jutro. Teraz uratowała mnie woda z miętą i cytryną, ale to chyba nie wystarczy.

Hello,
That's an old nail art, but it matches perfectly the weather over here (and I wish I could spend sometime in the seaside). My weekend was very calm and quiet, because it's so hot that I decided to stay home (even weekend candle sale at Bath and Body Works wasn't tempting enough). I managed to watch many films, so I'm really delighted. I also did some new nail art, so stay tuned next Sunday. Let me know how you deal with the heat, I'm not sure how I'm going to survive tomorrow. I think only water with mint and lemon kept me alive!



Friday, 26 July 2013

Petrolpolitan, Catrice

Petrolpolitan 35, Catrice
Dawno temu obiecałam sobie, że nie kupuję już lakierów Catrice (i w sumie udało mi się wytrwać dość długo w tym postanowieniu), ale gdy tylko zobaczyłam ten lakier, moje zasady przestały istnieć. ;)
Mam słabość to takich poszarzałych, przydymionych zieleni w stylu mchu i lasu...ma w sobie delikatną niebieską nutę, ale to tylko taki dodatek, na pewno jest zdecydowanie bardziej zielony niż morski. W sumie to niebieski wrażenie powstaje pewnie przez niebieskie glass flecki. Drobinki nie są specjalnie widoczne, ale fajnie wiedzieć, że tam są i pogapić się na nie w chwilach nudy. :P
Wydaje mi się, że Exotic Encounters z China Glaze jest w podobnym stylu (tylko bez glass flecków), ale nie mogę ich teraz  porównać, bo nie mam przy sobie Petrolpolitan - moje lakiery są w dwóch miastach i doprowadza mnie to już do szaleństwa! Nałożyłam 3 cienkie warstwy, ale trudno mi powiedzieć więcej o malowaniu, bo trafił mi się popsuty pędzelek i malowanie ogólnie było piekłem. Mimo to ZAKOCHAŁAM się w tym lakierze i ląduje na mojej liście top zielonych lakierów.

Petrolpolitan 35, Catrice
I promised myself that I'm not getting any Catrice polishes at all (and I managed to stick to it for a long time), but when I saw this one I simply had to break my rules. ;)
I'm a sucker for ashy, mossy forest greens...there is a tiny tiny drop of blue to it, but it's very subtle and it's still more green than teal. It's possible that this blue impression appears because of blue glass flecks. They're not extremely visible but it's fun to know that they are there and look at them when you're bored. :P I think it's quite similar to China Glaze, Exotic Encounters (minus glass flecks), but I cannot compare them at the moment as I don't have Petrolpolitan on me. My polishes are in two cities and it starts to drive me crazy! I applies 3 thin coats, I find it hard to tell you more about application as my brush is broken, so basically applying it was like hell. But I LOVE this polish, it's going to land on my top green list. :)




Thursday, 25 July 2013

Nail Polish Fall 2013

Hello guys,
Most probably I'm spoiling your holidays and summer, I don't know myself what has happened to me, but I enjoy looking at fall promo materials and I cannot wait for these to come out. This summer was extremely weird and I didn't go through any neon-bright mania this season...luckily, there's still August ahead of us. Have fun, please enjoy and let me know what you think. :)

Hej,
Pewnie psuję Wam wakacje i lato, sama nie wiem co mnie napadło, ale po prostu fajnie patrzy mi się na jesiennie materiały prasowe i nie mogę się już doczekać tych lakierów. W ogóle to lato było dla mnie dziwne i nawet nie bardzo miałam czas na jakąś neonowo-jaskrawą "fazę"...no, ale jeszcze cały sierpień przed nami.  Mam nadzieję, że mimo upałów post Was zainteresuje i dajcie znać, co sądzicie o tych kolekcjach. :)



Check ChicProfile.com for a great China Glaze Collection Calendar!
Na stronie ChicProfile.com znajdziecie świetny kalendarz kolekcji ChinaGlaze!


Girl About Town






New Pupa Lasting Color Gel line




Tuesday, 23 July 2013

The World Is Not Enough, OPI vs 812 Pupa

The World Is Not Enough, OPI vs Pupa 812
To lakier ze słynnej już kolekcji inspirowanej Jamesem Bondem i lakier ten naprawdę dość trudno opisać...aż sama nie wiem co o nim sądzić. Jak na ironię kiedy go nosiłam dostałam masę komplementów (szczególnie od trochę starszych osób), co normalnie nie zdarza się NIGDY. Zaczynam wątpić w swój lakierowy gust. :P
TWINE jest bardzo obiecujący w butelce, a na paznokciach już sporo traci (moim zdaniem)...kolorowe iskierki są niemal niewidoczne, sam kolor robi się jaśniejszy i jakiś taki nijaki, bezbarwny, efektu duochromowego nie ma w ogóle (na zdjęciach chyba wygląda atrakcyjniej niż na żywo). Lakier robi się blady, wyprany...taki pomiędzy złotem, szarością a brązem. Fajnie wygląda z pewnej odległości, daje dość mocny, metaliczny efekt, co zawsze jest fajne. TWINE nie jest zły, ale jakoś mnie nie zachwycił. Jeśli chodzi o Pupę 812, to jest ciemniejsza a kolor jest bardziej zdecydowany, efektowny a drobinki są większe, bardziej kolorowe i lepiej widoczne.


The World Is Not Enough, OPI vs Pupa 812
That's a polish from James Bond collection which is very difficult to describe and in fact, I don't know what to think about it. What is funny about it though is that I got a lot of compliments on this manicure (from older women especially) and it NEVER happens with other polishes. I started to question my taste in nail polish. :P
TWINE is very very promising in the bottle, whereas on nails it falls flat...the colourful sparkles/glass flecks somewhat disappear and the shade itself gets lighter and a bit dull, without any duo chrome effect. It becomes pale, washed out gold-brown-grey (basically it looks more attractive in the photos than in person). It looks nice from a distance, it gives a proper, metallic look, which is always cool. It's not bad, but it just doesn't wow me. Pupa 812 on the other hand is darker, the shade is more defined and the sparkles are bigger and more visible.





L-R (L-P): Pupa, OPI, Pupa, OPI
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...