Friday, 29 March 2013

02, BK, Luminous polish!

Hello,
It's hard to believe, but it's snowing outside. I'm not going to complain though, I don't care...I've got my films, books, candles and nail varnishes, I'm ignoring this weather. 
I decided to show a fun nail polish 02, BK - not only it's in bright, sunny yellow, but it also glows in the dark! I also think that yellow rings Easter, so it matches perfectly!
I'm simply delighted, even though I dislike most of the parties I attend, haha. Nail polish is great though, it applies so-so, but nothing terrible for yellow (BTW yellow in 02 is bright, but not in a highlighter yellow type). I applied 3 thin coats and they weren't that troublesome. The only issue I've got with it is the smell, it's rather strong and unpleasant, but I can live with that, but possibly it wouldn't work for super-sensitive people. It glows in the dark, but it's necessary expose your nails to some source of light for several minutes first. I used my UV lamp for quick and long-lasting effect. You can purchase luminous polishes from Born Pretty Store (click) and feel free to use my 10% discount code DEBJ61. This nail polishes improved my mood today a lot. :)



Chyba trudno w to wszystkim uwierzyć, ale za oknem pada od rana śnieg. Ja jednak nie zamierzam narzekać i się tym przejmować. Mam przygotowane swoje filmy, książki, świeczki i lakiery, postanowiłam ignorować pogodę. Nie dam się!
Zdecydowałam się pokazać też jakiś radosny lakier, a konkretnie 02, BK - nie tylko jest soczysty, jaskrawy ale przede wszystkim, świeci w ciemności! Poza tym nie wiem jak Wam, ale taki żółty bardzo kojarzy mi się z Wielkanocą - kurczaki, jajka, tulipany...pasuje idealnie. :)
Lakierem jestem zachwycona, pomimo tego, że umieram na prawie każdej imprezie, hehe. Sam lakier jest super, maluje nim się tak sobie, ale nic tragicznego jak na żółty (tak nawiasem, kolor jest intensywny, ale nie w stylu żółtego zakreślacza). Nałożyłam 3 cienkie warstwy i nie były specjalnie problematycznie.  Jedyne co mi w nim nie pasuje, to zapach, który jest dość mocny i nieprzyjemny - osobiście po czasie przestaję go czuć, ale może być trudny do wytrzymania dla typowych wrażliwców. Świeci w ciemności potężnie, ale trzeba go przedtem naświetlić przez kilka minut. Ja użyłam lampy UV dla szybszego i trwalszego efektu. Możecie dostać je w sklepie Born Pretty Store (klik), zachęcam też do skorzystania z mojego  10% kodu rabatowego DEBJ61.
Bardzo mi ten lakier poprawił dziś humor. ;)










Thursday, 28 March 2013

Pupa 812

Pupa 812
It is a very fun polish, but very hard to describe and capture in the photos. The shade is a weird blend of grey, brown and smokey purple - this is the base of the polish. It is densely filled with shimmer (or I'd rather call it micro glitter). The sparkles are very shiny and in many many colours. I think some of them got duo chrome effect, it all depends on angles and light - basically it's a combination of pink, blue, coppery, gold, pale purple - like a rainbow. I'd say it almost gives sort of  holo effect without being holo - only in the bottle though, on the nails it looks like shimmer/glitter. It applies easily, 2 coats are fine, third makes it looks deeper and darker. I really like Pupa polishes because they're tiny and the brush/cap is comfortable, sadly they're a bit pricey (especially since it's only 5ml). I'll try to show you another one from this shimmer series, but in green - it's even cooler, I'd say!


Pupa 812
To bardzo fajny i ciekawy lakier, niestety trudny do opisania i pokazania na zdjęciach. Sam odcień to mieszanka szarości, brązu i przykurzonego fioletu - to tylko baza lakieru. 812 jest wypełniony drobinkami (dla mnie to bardziej taki mikro glitter niż shimmer). Drobinki są małe, bardzo iskrzące i mają naprawdę wiele kolorów. Niektóre z nich nawet dają duochromowy efekt, wszystko zależy od kąta patrzenia i światła - ogólnie to połączenie różu, niebieskiego, miedzianego, złota, bladego fioletu - prawie jak tęcza. I prawie jak holo, w butelce sprawia wrażenie takiego niby-holo, na paznokciach to już normalny shimmer. Maluje się nim bezproblemowo, dwie warstwy wystarczają, choć trzecia pogłębia kolor i nieco przyciemnia. Lakiery Pupy bardzo mi się spodobały, są takie kompaktowe a sam pędzelek i rączka bardzo wygodne. Niestety są też dość drogie (szczególnie biorąc pod uwagę ich niewielką pojemność - 5ml). Postaram się niedługo pokazać kolejny lakier z tej błyszczącej serii, tylko zielony - dla mnie jest chyba jeszcze fajniejszy!




Wednesday, 27 March 2013

Lips and Dry Spots Balm, Decubal

Hello ladies,
I had a great chance to review a couple of cosmetics from Danish brand, Decubal. It was my first time and I was curious what it feels like. I agreed because even though I love nail polish, writing about them all the time may be exhausting, so little breaks from time to time are very healthy in my opinion. Secondly, who wouldn't like goodies matching their skin type? They're perfect for dry, itchy skin, they're very delicate and have no scent.

Halo halo,
Miałam miłą okazję testowania kilku produktów duńskiej marki Decubal. To był mój pierwszy recenzjowy raz i byłam bardzo ciekawa jak to jest. Zgodziłam się głównie dlatego, że pomimo uwielbienia do lakierów, często pisanie o nich bywa męczące, a taka mała odskocznia  jest zdrowa i higieniczna. :) Poza tym kto nie chciałby spróbować nowych kosmetków, które idealnie pasują do naszego typu skóry? Te kosmetyki stworzone są do suchej, atopowej skóry, są bardzo delikatne i bezzapachowe.


Lips and Dry Spots Balm 30ml, Decubal
I had to start with it, surprise surprise:) - because I'm obsessed with lip products. This one is interesting because you can use it in two ways. 
It is packed in a handy, small tube which is very light, so I carry it on me all the time. In terms of formula, it is like a light-weight transparent vaseline, but it works wonders. I love the fact that it's not very greasy, but spreads easily and makes your lips soft and sleek in no time. It's hardly visible on lips, it's not very shiny but it kind of fills your lips and they look fuller, less wrinkled. As I'm a fan of lipsticks, I'm always looking for moisturising products which I could apply underneath lipsticks. I couldn't find anything proper, but this one is just perfect. It improves the look of your lips quickly, it doesn't dry out lips and since it's not greasy, lipsticks stays in place and don't smear (obviously I don't apply lipsticks straight away, but I wait up to 10 minutes).

As for dry spots, I used it on my nose many times. Firstly, I have a tendency to overdose strong peelings in this area, so I often end up with dry skin. I often have runny nose as well, which results in dry, itchy and patchy skin. The products works well, it makes the skin look a little better. I also think it protects my nose in cold, frosty weather (hello spring!). It soothes skin and brings comfort, but it doesn't improve overall state of dry spots. However, I bet it may work better once used regularly, I only use it once in need.



Lips and Dry Spots Balm 30ml, Decubal, ok 20-30pln (apteki)
Musiałam zacząć od tego produktu, w końcu mam już fioła na punkcie wszystkich produktów do ust - niespodzianka. ;) Ten jest dość ciekawy, bo można używać go na dwa sposoby. 
Balsam jest w małej, poręcznej tubce, która jest zaskakująco lekka, więc noszę go ciągle ze sobą. Jeśli chodzi o konsystencję, jest to taki lekka, bezbarwna żelo-wazelina, która na mnie działa cuda. Na ustach jest mało widoczna, daje lekki, prawie niewidoczny połysk, dość szybko się wchłania. Dobrze natłuszcza, ale wcale nie jest tłusta. Sprawia, że usta są miękkie i gładkie, wydaje mi się, że usta wyglądają na pełniejsze a różne "zmarszczki" i wgłębienia wypełniają się. Ciągle używam pomadek, więc zawsze szukam fajnych "podkładowych" produktów. I niestest zawsze trudno znaleźć mi coś odpowiedniego, a ten balsam akurat sprawdza się świetnie. Po pierwsze poprawia wygląd ust, po drugie nie przesusza a przez to, że nie jest tłusty sprawia, że pomadka trzyma się na swoim miejscu i nie rozmazuje się (oczywiście nie nakładam jej bezpośrednio i od razu, czekam około 10 minut).

Jeśli chodzi o stosowanie na przesuszone miejsca, często używałam go na nosie. Mam niestety skłonność do przesadzania  z mocnymi peelingami, co odbija się na skórze w tym miejscu. Poza tym często mam katar, co również skutkuje w suchej, popękanej skórze. W obu przypadkach balsam sprawdza się nieźle, skóra wygląda dużo lepiej, a w dodatku mam wrażenie, że chroni przed wiatrem, mroźną pogodą (halo wiosno!). Łagodzi skórę i daje uczucie komfortu, jednak wydaje mi się, że działa jedynie doraźnie i nie wpływa na taki ogólny stan skóry. Zakładam, że działałby lepiej gdybym używała go regularnie, ja sięgam po niego jedynie w podbramkowych sytuacjach -  nie lubię używać wielu kosmetyków na raz, szkoda mi czasu.







Monday, 25 March 2013

351 Inglot

351 Inglot
I bought this shade by accident. I want something similar but pinkier and I asked for the wrong number. I'm actually glad it happened, because I don't have anything similar whereas more peachy, salmon polishes are very common in my stash. 351 shade is difficult to describe, it is peachy on orange side, but it's also a bit burned, brownish...it looks more like a liquid foundation! I don't know why, but I find it funny. I think it's going to look nice in summer with a bit of tan. I like such calm, easy polishes. It also applies like butter, I applied 3 thin coats for the photos, but in real life it can be safely replaced with two thicker. I'm also a big fan of Inglot's brushes, they're so handy!


351 Inglot
Kupiłam ten kolor przez przypadek. Chciałam bardzo podobny tylko bardziej różowy, ale poprosiłam i zły numer. W sumie cieszę się, że tak wyszło, bo nie mam nic podobnego w swoim zbiorze, a takich brzoskwiniowych, łososiowych róży mam dość sporo. 351 trudno opisać, niby to taka brzoskwinia z pomarańczowymi tonami, ale jakby palona, lekko brązowa...dla mnie to po prostu kolor podkładu w średnim odcieniu. :) Nie wiem czemu, ale bardzo mnie to śmieszy. Wydaje mi się, że będzie ładnie wyglądał latem przy odrobinie opalenizny. Lubię takie spokojne i "łatwe" w noszeniu lakiery. Malowanie dla mnie idealnie, jak masło - do zdjęć nałożyłam 3 cienkie warstwy ale na żywo spokojnie można zastąpić to dwoma grubszymi warstwami. Jestem też fanką pędzelków Inglota, dla mnie to jedne z najwygodniejszych pędzli lakierowych.





Denim Blue

I don't know why I decided to go through my denim blue polishes (I managed to buy 202 from Colour Alike unexpectedly 202, I've been on the hunt for it for ages, so it was definitely my inspiration). I also don't know if denim is the best name for them, but I think it fits. I obviously mean slightly washed out, pale blue shades, which remind of blue jeans a little. This is my favourite type of blue nails, they look chic and interesting without being loud and over the top. I've got quite a lot of them and most probably I forgot about many of them, which means that these are my true favourites. Feel free to ask questions about my denim blues, I'll be more than happy to answer. Let me know if you like such blues and which other shade/brand from my stash would you like to see - I've already asked on my Facebook page and OPI wins so far!


Nie wiem czemu ale zdecydowałam wygrzebać ze swoich lakierów wszystkie jeansowe odcienie (w sobotę niespodziewanie dorwałam 202 z Colour Alike, na który polowałam od wieków, więc był on na pewno moją inspiracją). Nie wiem też w sumie czy jeansowy niebieski to najlepsze określenie, ale chyba pasuje. Chodzi mi oczywiście o takie sprane, blade i poszarzałe niebieskie, które przypominają niebieski jeans. To chyba mój ulubiony rodzaj niebieskich lakierów, bo wyglądają oryginalnie i elegancko, a przy tym nie rzucają się w oczy i nie są przesadzone. Mam ich całkiem sporo, pewnie o wielu zapomniałam...co oznacza, że te w notce, to moi absolutni ulubieńcy. Jeśli macie jakieś pytana dotyczące tych lakierów, chętnie odpowiem. Dajcie znać czy podobają Wam się takie odcienie i jakie inne kolory/firmy z moich lakierów chciałybyście obejrzeć - spytałam już na profilu fejsbukowym i na razie wygrywa OPI. :)


Left to right:

 Bell 506
Chanel 553 Blue Rebel
Chanel 555 Blue Boy
Orly Sapphire Silk
Colour Alike
Catrice Hip Queens Wear Blue Jeans!





OPI Suzi Says Feng Shui
OPI Ski Teal We Drop (well, it has teal, but for me it rather looks like true dark blue jeans)
Wibo 394
Catrice New York (grey blue, lovely)
Vipera, Belcanto 113
Miyo Tropicana 31 (scented light blue with pink sheen, it looks like light blue jean jackets or shorts!)
Misa Frozen in Time

Sunday, 24 March 2013

Nail Art Sunday: Bunny Cake

Hello,
Easter is coming, so I decided to post nail art in a similar theme. Actually I created it some time ago and simply haven't posted it yet. This is a bit of devil rabbit, but still, it's cute. :P
Over here weather is weird, I don't feel like creating and wearing Easter and spring-oriented nails yet, so it was difficult to come up with anything more suitable. I'm also busy with everything as I'm probably moving cities soon. So, have a look at my nails and check my little Yankee Candle review, if you're interested, they're my new obsession. ;)


Wielkanoc już tuż tuż, więc postanowiłam umieścić nawiązujący wzorek. W sumie zrobiłam go już dość dawno temu, ale długo zwlekałam z pokazaniem go, a potem już zdecydowałam się poczekać na święta. Królik jest nieco upiorny, ale moim zdaniem nadal uroczy. :P
Pogoda, jak chyba wszędzie w Polsce, jest nieco dziwna...nie mam w ogóle ochoty na świąteczne, pastelowe wzorki i ogólnie wiosenne kolory, więc nie miałam sił na stworzenie czegoś bardziej w klimacie. Poza tym jestem ostatnio dość zajęta próbami przeprowadzki do innego miasta. Jeśli macie ochotę, to zobaczcie mini recenzję wielkanocnej świecy Yankee Candle, to moja nowa, mała obsesja. ;)









Bunny Cake Jar
I must say I bought it only for the look. It's cheesy and I like it. I bought it in store, but I would get it even if I didn't like the scent. The scent is alright, however lemon note (I hate lemon scents) is a bit annoying for me, luckily is less strong while burning. Overall, I like it because it's sweet and cute, it smells just like light, creamy lemon-coconut cake or waffles with similar filling. It's sweet but not overpowering or heavy. Bunny Cake is quite neutral and pleasant. It could have a better throw, it disappears in my open living room. Other than that, it's really nice and works well in my bedroom.


Bunny Cake Jar
Muszę przyznać, że kupiłam tą świecę jedynie dla jej wyglądu. Jest nieco kiczowaty i właśnie to mi się w niej podoba podoba. Kupiłam ją w sklepie stacjonarnym i byłam tak napalona na sam wygląd, że  skusiłabym się nawet gdyby zapach nie spodobał mi się w ogóle. Jeśli chodzi o zapach, to jest całkiem okej, choć nie podoba mi się cytrynowa nuta (nie cierpię cytrynowych zapachów) i nieco mnie to irytuje, jednak nie czuć jej aż tak bardzo już po zapaleniu. Ogólnie zapach mi się podoba, bo jest słodki i apetyczny, kojarzy mi się z lekkim, kremowym cytrynowo-kokosowym ciastem albo wafelkach z podobnym nadzieniem. Zapach jest słodki ale delikatny, nie przytłacza i nie "zamula". Bunny Cake jest raczej neutralny i dość przyjemny, kojarzy mi się trochę ze sklepami spożywczymi w dzieciństwie, w których było dużo słodyczy - ale bez sens. ;) Dla mnie mógłby mieć większą moc, bo nieco ginie w moim otwartym salonie, ale już w mniejszym pokoju sprawdza się idealnie. 


Friday, 22 March 2013

214, Lustrzanka, Colour Alike

214, Lustrzanka, Colour Alike
Hi, that's going to be a quick post as I'm super-busy these days and I'm starting to feel a little sick (it's still very cold and snowy here v_v), so the polish matches the weather perfectly.
I've got a silver foil for day from Polish brand called Colour Alike. 214 is a light silver metallic, it's very opaque, it looks like liquid silver! It applies easily but it's better not to move brush around much as it creates brush strokes. It's also better to apply one thick coat rather than two. I did these two things wrong, hence brush strokes. Obviously, they're still visible even if painted properly, but in my opinion is nothing major, no one really looks at nails that close I would say - from a distance it looks lovely, I love metallic, silver nails, it's like jewellery.

214, Lustrzanka, Colour Alike
Halo halo, dzisiaj postaram się krótki i treściwie, jestem wiecznie zaganiana a do tego czuję się jakoś kiepsko (tutaj jest nadal zimno i śnieżnie v_v), więc lakier idealnie pasuje do pogody.
Ten pazłotkowy (to znaczy sreberkowy) lakier to 214 (Lustrzanka) z Colour Alike. Odcień srebra jest dość jasny i świetnie kryje, wygląda jak płynne srebro. Maluje się nim łatwo, jednak lepiej nie manewrować za dużo pędzlem i malować zdecydowanie, bo łatwo pozostawić ślady pędzelka. Lepiej też jest malować jedną a grubą warstwę, zamiast dwóch. Ja popełniłam te dwa błędy i dlatego pędzelek jest bardziej widoczy. Oczywiście mimo lepszego malowania, ślady i tak będą nieco widoczne - moim zdaniem jednak nikt nie ogląda paznokci z takiej bliskiej odległości - a z dystansu wyglądają po prostu świetnie - uwielbiam srebrne, metaliczne paznokcie, zastępują biżuterię. :)



Thursday, 21 March 2013

Mentha, Lip Shine, Bath and Body Works

Mentha, Lip Shine, Bath and Body Works
It's my first lip product from Bath and Body Works and in fact, it's one of the first products from the whole brand (I also got shower gel, body lotion and mist). It is said to be developed by Bigelow Chemists, whatever that means. It's really a nice product, the mint is really strong, almost breath freshening, it gives an impression of an intense chewing gum, however it's quite sweet when it comes to flavour. It comes with 100% natural mint flavour, so it's also a bit cooling and tingling, but this effect doesn't last long and it's not extremely intense nor unpleasant. The tube is quite handy, formula is rather light so no much squeezing is involved. It gives a super shiny finish, much more glossy than in case of average treatment balms, it looks more like a clear lip gloss. Luckily, it's not sticky (it's rather slippery, I like it) and it's quite moisturising, very comforting (when tingling stops). I'm not sure if it's going to last long, I've been using it since mid Feb and the tube has got quite flat already. I'd like to repurchase, I love this refreshing feeling! 


Mentha, Lip Shine, Bath and Body Works  (ok. 25zł)
Mój pierwszy produkt do ust z Bath and Body Works, w sumie to ogólnie jeden z pierwszych kosmetyków, z którymi się zetknęłam tej marki (kupiłam też żel, balsam i mgiełkę od niedawna testuję masło i żele antybakteryjne do rąk. :D)
Opakowanie rzecze, że powstało dzięki pracy Bigelow Chemists, cokolwiek to oznacza. Według mnie to bardzo fajny produkt, mięta jest bardzo mocna, niemal jak jakiś odświeżacz do ust. Pachnie daje wrażenie jakiejś popularnej, mocno miętowej gumy do żucia, jednak w smaku jest dość słodki. Ma w sobie 100% naturalnego smaku mięty, więc jest też nieco chłodzący i mrowi - jednak efekt nie jest szczególnie długotrwały i męczący. Tubka jest poręczne, konsystencja jest dość lekka więc nie trzeba specjalnie dusić i gimnastykować się przesadnie. Daje bardzo, bardzo błyszczące wykończenie, bardziej lśniące niż większość balsamów do ust, Mentha przypomina dużo bardziej bezbarwny błyszczyk. Na szczęście jednak nie jest lepka (jak np. Juicy Tubes), tylko raczej lekka i "śliska" (dla mnie to duży plus). Dobrze nawilża i daje kojące uczucie (jak już się wymrowi). Nie wiem czy jest wydajny, używałam go jakoś od połowy lutego i tubka znacznie się spłaszczyła...Kupię go chyba znowu, bo bardzo spodobało mi się to odświężające, miętowe uczucie.








Wednesday, 20 March 2013

Jolly Jewels 105, Golden Rose

Jolly Jewels 105, Golden Rose
I'm always belated with showing great polishes, I bought it when it was released more or less, but haven't managed to present it yet. JJ 105 is one of my favourites from the whole line, because it is so unique and funky (I know that for some indie-people it's not very groundbreaking, but I'm not a fan of indie polishes as you can probably tell from my blog).
105 is a lovely blueberry yogurt jelly polish filled with darker purple glitter freckles and quite vivid green hex glitter pieces. I think green looks amazing against purple, so whoever came with this ideas was brilliant! (I'd love to have candy pink with green as well). I find the formula to be thin and slightly watery (and since it's so difficult to achieve coverage on my nails, I applied it over lilac pastel,  didn't want to waste such a great varnish:)). Let me know what you think.



Jolly Jewels 105, Golden Rose
Zawsze jestem jakaś opóźniona jeśli chodzi o pokazywanie fajnych lakierów, kupiłam go gdy tylko się pojawiły, ale oczywiście nie zdążyłam jeszcze go pokazać. JJ 105 to jeden z moich ulubieńców w całej kolekcji, bo jest naprawdę nietypowy i taki wesoło-szalony (wiem, że dla osób lubiących indie to pewnie nie jest żadne odkrycie, ale ja nie jestem fanką indie, co pewnie można łatwo stwierdzić po moim blogu).
105 to świetny jagodowo-jogurtowy lakier z wykończeniem jelly, ma w sobie ciemniejszo fioletowy piegowaty brokat i sześciokątny jaskrawozielony brokat. Uważam, że taka zieleń wygląda świetnie zestawiona z fioletem, więc ktokolwiek wymyślił ten lakier, jest geniuszem (chciałabym też cukierkowy róż z zielonym). Konsystencja jest dość wodnista, a że moje paznokcie trudno przykryć, postanowiłam nałożyć 105 na pastelowy fiolet, szkoda byłoby marnować taki fajny lakier;)).
Poza tym dzięki temu nie gromadzi się za dużo brokatu i moim zdaniem taki efekt jest właśnie "w sam raz".




Monday, 18 March 2013

Pearl Glow, My Secret

Pearl Glow 164, My Secret
That's a new line from My Secret and even though it's rather a teen-oriented brand with products on the budget they managed to come up with interesting polishes. It includes 4 shades which are rather unique and don't ring spring - I like it!
Pearl Glow is a nude beige, slightly yellow tinged. It clashes against my skin in the photos a little, but in person it matches my complexion way better. Pearl Glow has tiny silver glass flecks. They're not very visible but they look nice in the sun and the polish doesn't look so flat on nails, it has a nice pearl glow without being pearly - the name is perfect. ;) Application is okay, it doesn't smudge like many nude, soft shades. I applied 3 thin coats. I like to wear such polishes in this time of year, my skin colour looks pretty nasty after harsh winter and I often go for safe, calm shades.


 Pearl Glow 164, My Secret
Lakier z najnowszej kolekcji My Secret, pomimo że to firma raczej dla nastolatek z produktami w niewygórowanych cenach, często tworzy kolekcje, które są bardzo ciekawe. Ta składa się z 4 lakierów, które naprawdę są nietypowe i nie są sztampowo wiosenne - dla mnie bomba.
Pearl Glow to cielisty beż, z lekkim żółtym tonem. Na zdjęciach trochę nie współgra z moją skórą, ale na żywo pasuje mi dużo lepiej. Ma też w sobie małe, delikatne glass flecki w srebrnym kolorze. Nie są szczególnie widoczne, ale ładnie migocząw słońcu a paznokcie ogólnie nie wyglądają płasko. Ma taki fajny perłowy połysk bez bycia perłowym lakierm - nazwa pasuje idealnie. :) Malowanie w porządku, nie smuży jak większość z takich cielistych lakierów. Nałożyłam 3 cienkie warstwy. Lubię zawsze nosić takie lakiery o tej porze roku, moje dłonie wyglądają naprawdę jakoś nieciekawie po srogiej zimie, skóra ma okropny kolor i częściej sięgam bo takie bezpieczne, spokojne kolory.






Sunday, 17 March 2013

Fracas, Chanel (and black daisy nail art)

Fracas, Chanel and black daisy nail art
I wanted to have this polish real bad...I received it as Valentine's Day gift thankfully, not even from a boy, hah! I'm very very happy with it. I don't even know why I was so mesmerised by this nail polish...it's simple but stunning at the same time. I've got many pinks, but since they're pink I become bored easily and I need new ones all the time for refreshment. 
The shade is quite difficult to describe, in my eyes it's not totally warm-toned nor totally cool-toned, it's on the verge actually. Sometimes it looks like a cool tone pink, but often it catches tiny warm tones and looks a little coral-y. There are also some tiny pinkish golden dust, but they're not too visible on nails, I suspect it changes the overall look on nails, but I might be wrong.
It's super pretty and glossy, it's hot pink but doesn't look cheap. For short nails it could be one-coater, but I recommend applying two because one coat only looks too thin and it's not glossy enough. 

I also added nail art, because it's Nail Art Sunday for whales :D
I love hot pink-black-white combination! Hope you enjoy.



Fracas, Chanel and black daisy nail art
Chorowałam na ten lakier od samego początku...Dostałam go na Walentynki (nawet nie od żadnego pana, hehe). Tak czy siak, jestem przeszczęśliwa, że trafił w moje ręce. Nie mam pojęcia dlaczego ten lakier tak mnie oczarował...niby jest prosty ale mnie zachwyca. Mam dużo różowych lakierów, ale one zawsze są dość proste i szybko mi się nudzą, przez to często potrzebuję nowych dla odmiany.
Trudno mi jakoś umiejscowić ten odcień, według mnie nie jest ani definitywnie chłodny ani ciepły, jest jakoś tak pomiędzy. Czasem wygląda chłodno, ale często łapie cieplejsze tony i robi się delikatnie koralowy. Ma w sobie też  różowo-złoty mikro pyłek. Nie jest ich specjalnie duża, ani nie widać ich raczej na paznokciach...wydaje mi się, że jednak zmieniają taki ogólny wygląd paznokci, choć mogę się mylić.
Dla mnie Fracas jest szklisty i przecudny, to dość jaskrawy róż, ale nie wygląda tanio. Dla krótkich paznokci mógłby być w sumie jednowarstwowcem, ale ja wolę nakładać dwie - przy jednej był zbyt płaski i niewystarczająco błyszczący.

Dodałam też do niego wzorek, bo w końcu niedziela to dzień wzorków dla wielorybów. :D
Uwielbiam połączenie czarnego i białego koloru z intensywnego różu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. :)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...