Thursday, 28 February 2013

Magic Garden

Hello ladies,
It's going to be really quick as I'm exhausted and having a bit of a cold. But I can feel spring in the air and I cannot wait for it to come. I decided to keep optimistic for as long as possible. :D That's an old floral nail art. I used mostly nail polishes, but I think I used acrylic paints to draw branches (I made it a year ago, so my mind's playing tricks!) Hope you're well and I wish you a happy spring. :)

I'll try to make similar nail art but in different colours, I've got more experience now, so it should look way cooler.



Na dzisiaj bardzo bardzo krótko - jestem padnieta i nieco podziębiona. ALEEE czuję już wiosnę w powietrzu i nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie na dobre. Postanowiłam zachować optymizm na tak długo jak to tylko możliwe. To już stary kwiatowy wzorek, ale bardzo go lubię. Używałam głównie lakierów, a farbki akrylowej jedynie do namalowania gałęzi (robiłam go jakiś rok temu, więc już pamięć trochę zawodzi). Mam nadzieję, że macie się dobrze i Wasza wiosna będzie udana. :)

Spróbuję zrobić podobny wzorek ale w innych kolorach, teraz mam dużo doświadczenia, więc powinien wygląd dużo fajniej. ;)






Tuesday, 26 February 2013

Sensique, 156

Sensique, 156
Time for something Polish again. ;) It's a veeeery unique shade, I've got quite a lot of beetroot, berry shades but this one is different. It it juicy, but at the same time a bit washed out. It reminds me of baked strawberries in a cake. It is slightly more pink in person than in the photos, in artificial light it catches brownish tones. It's a very flattering polish and I love to wear it. Application is super easy, formula is just right and you need 2-3 coats. It also has a lovely glossy finish. I think it looks very feminine without being old or serious (and in my opinion it's more interesting than classic reds).


Sensique, 156
Czas na jakieś polskie rarytasy. ;) Dla mnie to bardzo oryginalny kolor, mam sporo takich bordowo-buraczanych lakierów, ale ten jest jakiś inny. Jest soczysty ale zarazem nieco wyblakły, zgaszony. Przypomina mi np pieczone truskawki w cieście albo owoce z kompotu. :) Na żywo jest delikatnie bardziej różowy, a w sztucznym świetle łapie brązowawe tony. 156 wygląda pięknie na dłoniach i bardzo lubię go nosić. Malowanie jest bardzo proste, lakier ma konsystencję taką w sam raz - potrzebujemy ok. 2-3 warstw, w zależności od długości paznokci i techniki malowania. Wykończenie nawet bez lakieru nawierzchniowego jest bardzo szkliste i błyszczące (tutaj bez topa żadnego). Wydaje mi się, że wygląda bardzo kobieco ale nie tak dojrzale i poważnie (a dla mnie jest też trochę ciekawszy niż klasyczne czerwienie).


Monday, 25 February 2013

Jolly Jewels 119, Golden Rose

Jolly Jewels 119, Golden Rose
Latest Jolly Jewels nail polish, or rather multi glitter. It's a combination of blue, red, gold, green, purple etc. I think blue is the most prominent and the glitter is very saturated and vibrant when it comes to colours. They are also super shiny/metallic and they look a bit like little coloured mirrors or jewels. The glitter size is diverse, but smaller pieces are dominant. Basically it's quite similar to multi glitters like Circus Confetti from Essence or Happy Birthday from Deborah Lippman, but they're not the same. Such polishes were  popular last year, but I didn't buy many, so this one is cool for me. It's rather dense, I think you can get full coverage in three coats. I applied one over white base, and two over black. The formula is a bit thick and gooey, so applying only one topper layer is a bit difficult - glitter pieces stick very easily and it's difficult (impossible) to arrange them on the nail, so you can encounter either glitter clusters or bald areas. However, if you're careful enough, everything should be fine. I've got a feeling that I'll be wearing pastels with multi glitters these spring a lot. I think this new take on pastels is going to be major this season, at least I hope so!


Jolly Jewels 119, Golden Rose
Najnowszy lakier z serii Jolly Jewels, a raczej multi glitter. To kombinacja niebieskiego, czerwonego, złotego, zielonego, fioletowego brokatu itd. Wydaje mi się, że niebieski rzuca się najbardziej w oczy, choć wszystkie rodzaje są bardzo nascyone i wibrujące. Są też bardzo świecące/odblaskowe i wyglądają prawie ja kolorowe lusterka albo klejnoty właśnie. :) Rozmiar brokatu jest zróżnicowany, ale mniejsze kawałki dominują. Ogólnie jest trochę w stylu Circus Confetti Essence albo Happy Birthday z Deborah Lippmann, ale nie są identyczne. Takie lakiery były bardzo popularne w zeszłym roku, ale koniec końców nie kupiłam takich wiele, więc ten jest dla mnie super. Brokat jest raczej gęsty i 3 warstwy wystarczą do pełnego krycia. Nałożyłam jedną warstwę na biały lakier i dwie warstwy na czarne. Sama konsytencja też jest gęsta i trochę taka glutowata, więc nakładanie jednej warstwy jako topper jest nieco trudne - brokat szybko przywiera do bazy i trudno nim manewrować po paznokciu, więc łatwo skończyć z takimi zbitkami lakieru albo łysymi plackami. :) Ale jeśli będziecie ostrożne, nie powinien być aż tak problematyczny. Mam wrażenie, że będę baaardzo często nosić taki wielokolorowe toppery na pastelach tej wiosny. Ogólnie wydaje mi się, że taki odnowiony sposób na pastele będzie hitem tego sezonu, a przynajmniej mam taką nadzieję. :)





Sunday, 24 February 2013

Nail Art Sunday: Tape Stripes

Hello ladies,
Just a quick post with nail art. I had some time at last in the morning, so I tried to experiment with tape method (to no success, really). I admire people who can do beautiful nail arts with the use of tape...if you have any tips, please share! (despite having proper tape I have problems with glue sticking to nail polish, smearing and nail polish getting underneath).
Anyway, this the only way I could work it out, I quite like the look - however, colour choice was pretty random, and I'm going to redo it as soon as possible, I'd look lovely with neons. Also, please ignore index finger, I use wrong topcoat there. Hope you enjoy. Stay tuned for Easter nails! :D


Hej,
Na dziś szybki wzorkowy post. Miałam rano wreszcie trochę czasu na zabawę we wzorki i padło na metodę z taśmą klejącą (bez większych sukcesów, niestety). Podziwiam osoby, które przy jej użyciu wyczarowują cuda...jeśli ktoś ma jakieś wskazówki, to będę wdzięczna (pomimo odpowiedniej taśmy mam problem z klejem przyczepiającym się do lakieru, rozmazywaniem i lakierem wlewającym się pod taśmę).
Ten wzorek, to jedyny sposób jaki udało mi się ogarnąć. Efekt mi się nawet podoba, ale wybór kolorów był raczej przypadkowy, koniecznie muszę z nimi pokombinować - muszę koniecznie pokombinować z neonami. Aha, proszę zignorujcie palec wskazujący, użyłam złego topcoatu i się rozmazało. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Niedługo pojawią się wielkanocna paznokcie! :D





P.S. Check cut cupcake nail art I did on my friend's nails. It's not very original, but always cute! :D
Feel free to check my FB profile, I update it quite often. :>

P.S. Zobaczcie babeczkowy wzorek, który zrobiłam wczoraj koleżance. Nie jest specjalnie oryginalny, ale zawsze uroczy! :D Zapraszam na mój FB profil, tam dużo częściej coś wrzucam. :>




Saturday, 23 February 2013

Raspberry Truffle, Nubar

Raspberry Truffle, Nubar
I bought it ages ago, when my nail polish mania just started...oh I remember I've been dreaming about this Chocolate collection from Nubar for months. Many years have passed and Raspberry Truffle is still beautiful and wearable. It's a pretty dark chocolate brown filled with tiny light golden pink glass flecks. They're not that visible from a distance but it's fun to look at your nails. The name and shade are really yummy. Application is fine (I'm a fan of Nubar's caps and brushes, very comfortable). I applied 3 thin coats, 2 would be probably good too but the majority of glass fleck polishes looks cooler in three coats, in my opinion (it makes glass flecks pop out). I know brown polishes aren't the most popular in blogging community, but I like them, because they match my clothes (I believe they look great with beige, off white or ivory clothes).

BTW, OPI Tease-y Does It and Raspberry Truffle are dupes.


Raspberry Truffle, Nubar
Kupiłam go wieki temu, gdy moja lakierowa mania dopiero się rozwijała...oj, pamiętam, że śniłam o czekoladowej kolekcji Nubar całe miesiące. Minęło już kilka lat a Raspberry Truffle nadal jest śliczny i na czasie. To czekoladowy krem wypełniony małymi złoto-różowymi kawałkami glass fleck. Nie są szczególnie widoczne z odległości, ale patrzenie z bliska na ten lakier dostarcza sporej radochy. Nazwa i odcień są bardzo apetyczne. Malowanie bardzo w porządku (jestem fanką zakrętek i pędzelków Nubar, bardzo wygodne). Nałożyłam 3 cienkie warstwy, dwie pewnie też byłoby okej, ale uważam, że większość glass flecków wygląda lepiej po 3 warstwach (glass flecki dużo bardziej się wybijają). Wiem, że brązowe lakiery nie są zbyt popularne w blogsferze lakierowej, ale ja bardzo je lubię i ten z gorącym sercem polecam. Wiele brązowych lakierów pasuje mi do ubrań, ładnie wyglądają z beżemami, odcieniami bieli albo kością słoniową).

BTW, OPI Tease-y Does It i Raspberry Truffle to odpowiedniki. Myślę, że OPI łatwiej dostać w razie czego. :)



Friday, 22 February 2013

Yankee Wax Tarts, Spring 2013

Hello,
Recently I purchased a couple of new Yankee wax tarts for Spring, I've been using them for over two weeks and I decided to share my thoughts. These are only my impressions, I cannot guarantee anything since people tend to perceive fragrances in completely different ways. Hope you'll enjoy. I cannot wait for Easter candles, they look super cute!


Ostatnio zamówiłam kilka wiosennych wosków Yankee. Używałam ich już ponad dwa tygodnie, więc pomyślałam, że mogę spokojnie napisać o nich parę słów. Oczywiście to tylko moje wrażenia i odczucia, nie potrafię nic zagwarantować...każdy zresztą odbiera zapachy inaczej. Mimo to mam nadzieję, że post Wam się spodoba. Ja nie mogę doczekać sie wielkanocnych świec - wyglądają przeuroczo!;) 


Turquoise Sky
That's a weird one...at first it smelled like sun-tan lotion, but when I heated this wax I started to feel salty, watery aroma...At first, it smelled a little like cheap deodorant. :P My mum said it smelled like dill...the moment she said it, the only thing I was able to sense was dill, hah! That's a weird tart, it gives me a weird feeling of humid room. It's very strong (I heated up a small piece for three days in a row and it was still very strong). I must say that it got nicer after each heating, I don't know. Maybe I simply got used to it? It's interesting and worth trying, but I doubt I'll repurchase, let alone buy candle jar! 3.5/5

Turquoise Sky
Na pierwszy ogień bardzo dziwny zapach...w opakowaniu czułam olejek do opalania. Gdy podgrzałam wosk to poczułam takie słone, wodne nuty...Trochę zalatywało mi to tanim dezodorantem. Mama kazała natychmiast gasić, bo czuć koper. No, gdy tylko to wspomniała, to czułam jedynie ten koper. Dziwny, dziwny wosk...czasem daje uczucie wilgotnego pomieszczenia. Poza tym jest bardzo mocny (pogrzewałam niewielki kawałek przez 3 dni z rzędu i był cały czas mocno wyczuwalny). Muszę jednak przyznać, że zapach nieco się rozwija i zmienia, za każdym podgrzewaniem podobał mi się coraz bardziej. No, sama nie wiem. Może po prostu się przyzwyczaiłam? Wosk jest mocny i czuć go długo po zgaszeniu (wtedy pachnie ładniej). Jest ciekawy i warty spróbowania, ja raczej nie kupię ponownie, na świece w słoju nie skuszę się na pewno. 3/5



Waikiki Melon
This one smells like fresh, juicy melons. It's pretty plain, sweet and fruity, but not overpowering and not too sweet. I really like it, I find it to be pleasant and relaxing. The thing is that it's very weak, it doesn't last long while heating, not to mention afterwards. If I were rich, I'd but a large jar since they seem to be more powerful (but at the moment, too risky). Well, other than that, it's a wonderful scent - maybe better for summer than spring. It's light and yummy. 3.5/5

Waikiki Melon
Pachnie po prostu świeżymi, soczystymi melonami. Nie jest szczególnie złożony, po prostu słodki i owocowy, ale nie przytłaczający ani nudząco słodki. Naprawdę mi się spodobał,  jest przyjemny i relaksujący. Jedyny minus to trwałość, w moim pokoju jakoś szybko znika, nawet w czasie palenia szybko się wypala,  po zgaszeniu zanika niemal od razu. Gdybym była bogata, to kupiłabym wielki słój, bo one wydają się być dużo bardziej mocne (ale aktualnie to za duże ryzyko, wolę inne). Poza tym, zapach jest naprawdę świetny...może tylko bardziej na lato niż wiosnę. Lekki i apetyczny, dla mnie super. 3.5/5



Paradise Spice
Oh lord! This is fantastic, one of my favourites. It's mostly banana and spice. Banana aroma is tricky, because sometimes it feels like fresh, peeled banana, sometimes it feels like baked banana. I cannot work it out! Spice is hard to define, it's not very obvious - for sure it's not very oriental or cinnamon-like...There's just something extra in it and I can't pin it down, but that's the beauty of it (I don't like plain fragrances). It warm and fruity, yet fresh. It's also very strong and lasts long, it spreads lovely across the whole house. Lovely all year round. 5/5

Paradise Spice
Ooo, to mój ulubieniec! Jest fantastyczny i najukochańszy. Czuję głównie banany, lekko przyprawione. Sam zapach bananów jest podstępny, raz czuję świeżo obrane bananay, a raz pieczone. Nie umiem tego rozszyfrować. Sam korzenny/przyprawowy zapach jest trudny do uchwycenia, dla mnie niejednoznaczny - na pewno nie jest typowo orientalny czy cynamonowy. Po prostu ma w sobie jakaś dodatkową nutę i niestety nie umiem jej sprecyzować - nawet specjalnie nie chcę, lubię taki złożone zapachy. Jest miły, ciepły, owocowy ale też świeży i letnio-wiosenny. Według mnie też bardzo mocny i długo utrzymujący się, ładnie roznosi się po całym domu. Mó ideał na cały rok. 5/5



Child's Wish
That's a weird one...officially it's described as fresh meadow or something like that. I feel no meadow, I feel perfume for old men. I like strong, masculine fragrances, but not this one, maybe it's too grassy?...I don't even know why. I cannot describe one single note here, it smells of nothing! I saw people complaining it's not very strong...To me is way too strong and I feel it straight away. I expected something light, upbeat and childlike. This one is sadly tiring, overpowering and makes me grumpy. My childhood didn't smell like that, thank God! 2/5

Child's Wish
Kolejny dziwak...w oficjalnych opisach wspomniane jest coś o świeżej, zielonej łące. Ja niestety łąki nie czuję, tylko perfumy (albo raczej słaba woda po goleniu) starszego pana. Lubię mocne i męskie zapachy, ale ten jakoś odpada...może czuć trawę?...Nie, nawet nie wiem czemu mi się nie podoba, nie wiem co czuję - nie umiem sprecyzować w nim ani jednej konkretnej nuty, pachnie niczym! Widziałam że ludzie narzekają na to, że jest delikatny...Dla mnie jest wręcz za mocny, męski i czuję go od razu. Spodziewałam się czegoś lekkiego, wesołego i dziecięcego. Niestety mnie męczy, jest za mocny i raczej mnie przygnębia. Moje dzieciństwo tak nie pachniało, na szczęście! 2/5


Have you tried any of these? I've got Black Coconut left, I cannot wait to use it. :)

A Wy już jakieś testowałyście? Mi jeszcze został Czarny Kosos, nie mogę się doczekać podgrzewania. :)










Thursday, 21 February 2013

Nite Owl, Orly

Nite Owl, Orly
That's a polish from their older collection (2011 Birds of a Feather), I wanted to try it from the very beginning, especially because of its name.  Obviously the shade was promising as well, however I expected to be a little tricky. Such beige shades often have strong grey tones on me...this one isn't that bad, but sometimes it looks a little grey (depends on the light) and it doesn't look that good on me. Most of the time it looks beige and it has amazing micro glitter (removing is easy though). The Glass fleck/glitter in Nite Owl is lovely because each glitter piece is in a way 'separate' and it does not create sheen/pearly look, they are rather like little scattered sparkles. It applies easily, I applied three thin coats, but two thicker ones would be good, I'd say. It dries fast and doesn't chip quickly. That's a lovely, safe shade...I like to have a wide selection of such polishes, I like to wear them when I have no idea what to wear. I'm going to hunt for similar shade, but more yellow. Any ideas?
 

Nite Owl, Orly
To lakier ze starszej kolekcji Orly (2011 Birds of a Feather), chciałabym wypróbować ten lakier już od samego początku, zwłaszcza ze względu na nazwę. Sam kolor też był obiecujący, chociaż spodziewałam się też, że może być trochę podstępny. Takie beże często łapią szare tony na moich dłoniach...ten nie jest taki zły, ale czasami mu się zdarza wyglądać nieco szaro (zależnie od światła), a to niestety nie wygląda na mnie najlepiej. Jednak przez większość czasu wygląda na ładny, neutralny beż i ma cudny mikro glitter (ale zmywa się łatwo). Brokat/glass flecki podobają mi się  dlatego, że nie zlewają się w taką perłową całość, tylko drobinki są rozrzucone i iskrzą tak hm... "oddzielnie". Maluje się nim prosto, nie smuży, nie bąbluje, ma raczej taką wodnistą konsystencję ale kryje dobrze. Ja wolę nakładać 3 cienkie warstwy, ale spokojnie można nałożyć dwie grubsze. Szybko wysycha i nie odpryskuje łatwo. Dzięki tej konsystencji jest szklisty i błyszczący, a drobinki świecą - dla mnie bomba. To świetny neutralny i bezpieczny lakier...lubię mieć duży wybór tego typu lakierów, bo często je noszę kiedy nie wiem czym pomalować. Muszę poszukać podobnego lakieru, tylko bardziej żółtego. Jakieś pomysły?


Wednesday, 20 February 2013

212, Colour Alike

212, Colour Alike
That's a new shade from Colour Alike latest line called Bling Bling, it's name is in Polish and basically it refers to graphite in a way. The shade itself looks like graphite indeed...it also reminds me of mercury and pencils a little. I love it's finish, in my personal nail polish world I label such polishes as semi-suedes, they look like suede but have no suede texture to the touch. It has a nice coverage, I applied two thin coats, but one thicker would look good as well. What is cool about their new polishes is that they started to add a subtle scent to them! It smells like fruity candy a little, it's very subtle but you can feel it despite topcoat, how awesome is that? I'll try to show you my second favourite from this collection as soon as possible. Metallic yellow is something really unique!




212 Graficiarz, Colour Alike
Dość nowy kolor z ostatniej kolekcji Colour Alike Bling Bling, o wdzięcznej nazawie Graficiarz. Kolor i drobinki maja w sobie coś rzeczywiście z grafitu...mi kojarzy się trochę z ołówkami i rtęcią. Najbardziej zachwycona jestem wykończeniem, w moim osobistym świecie lakierów nazywam te lakiery semi-suede - wyglądają jak zamsz (albo nawet trochę welwet?), ale w dotyku są już jak normalny lakier. Lakier ma ładne krycie, nałożyłam dwie cienkie warstwy, ale jedna grubsza spokojnie dałaby radę. A najbardziej podoba mi się w ich nowych lakierach to, że mają delikatny zapach - taki cukierkowo owocowy (jeszcze nie odkryłam czym dokładnie mi pachną:)). Zapach jest delikatny i subtelny, ale jest wyczuwalny nawet z topcoatem, naprawdę super. Spróbuję jak najszybciej pokazać Wam mojego drugiego ulubieńca z tej kolekcji...Metaliczny żółty to naprawdę coś nietypowego. :)






Monday, 18 February 2013

Confetti Glitz, Pop Beauty

Confetti Glitz, Pop Beauty
I thought it'd be good to start this week with a kick. Pop Beauty in Confetti Glitz was my first choice, as it's one of the most amazing and my fave glitter toppers. It is a bit different from everything else I've got. It is a combination of magenta and silver hex and square glitter pieces, suspended in clear base. Glitter pieces are really large and they really remind me of shiny confetti. The pieces are super glossy/metallic and they reflect light in a very pretty way. Despite large size it applies easily, you don't have to fish for glitter - I applied 1-2 coats. It's necessary to apply topcoat, I'd even go with two thin coats to make it super sleek (I applied only one for swatching). Before applying topcoat it's also good to check whether all the pieces stick properly, if not, you can press them lightly. It takes more time than regular glitter toppers, but it's completely worth it, it looks delightful! You can purchase their polishes here.


Confetti Glitz, Pop Beauty
Pomyślałam, że dobrze będzie zacząć ten tydzień jakimś porządnym kopem (i z przytupem). Confetti Glitz z Pop Beauty to był najbardziej oczywisty wybór, bo to jeden z moich ulubionych i najfajniejszych brokatowych topperów. Jest całkiem inny od wszystkiego innego, co mam. To mieszanka brokatu kwadratowego i wielokątnego, w odcieniu srebrnym i fuksji. Kawałki są naprawdę duże i rzeczywiście przypomnają trochę metaliczne konfetti. Brokat jest bardzo błyszczący i metaliczny, odbija światło w bardzo ładny sposób. Pomimo dużego rozmiaru łatwo się go nakłada, nie trzeba łowić brokatu i spokojnie wystarcza 1-2 warstwy. Trzeba nałożyć topcoat, ja nawet pokusiłabym się o dwie cienkie warstwy (do zdjęć nałożyłam tylko jedną) - przed nałożeniem dobrze jest sprawdzić czy brokat dobrze przylega do płytki i ewentualnie lekko go docisnąć. Trochę więcej z tym zachodu niż ze zwykłymi brokatami, ale według mnie warto, bo efekt jest przeboski. Lakiery można zamówić stąd.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...