Saturday, 7 December 2013

Courtesan, Sally Hansen

Pewnie to trochę dziwne pokazywać dość jaskrawy różowy lakier na początku grudnia, ale trudno. Potrzebuję czegoś soczystego, pogodnego i słodkiego. Tylko tak właściwie to nie jest typowy jaskrawy Barbie róż - ma w sobie taką przykurzoną nutę, jest to raczej subtelene i nie do uchwycenia na zdjęciach, widać to raczej na żywo, czasami. Wydaje mi się, że taki efekt może dawać taka treściwa, gęsta konsystencja - sprawia, że lakier robi się taki stonowany. Ma chłodny odcień i trochę ciągnie go do fuksji, ale to ponownie, nie jest oczywiste i rzucające się w oczy. Malowanie bezproblemowe, ma dobre krycie i dwie cienkie warstwy wystarczają. Seria ma szeroki pędzelek, zwykle je lubię...ale ten nie jest zbyt wygodny, chyba trochę za sztywny jak na mój gust - wolę takie elastyczne.
Mimo tego chciałabym spróbować innych lakierów z tej serii, mają naprawdę ładne kremy.


Maybe it's weird to show bright pink polish at the beginning of December, but who cares. I need something juicy, bright and sweet. Actually it's not a typical bright pink polish, a bit Barbie like - there's something slightly dusty about it, very very subtle and difficult to capture in the photos, it's only sometimes visible, at certain angles. I think it's because of dense, very creamy formula - it makes it toned down a little. It's a cool tone and has fuchsia leanings, but yet again, it's not that obvious. Application is fine, as I said, it has good coverage, so two thin  coats are just fine. It has a wide brush, usually I'm a fan, but this one is not that comfortable, I think it's too stiff for my liking, I prefer flexible brushes. Anyway, I'd still like to try more shades from this series. They've got some great creme shades!





15 comments:

  1. Replies
    1. właśnie zapomniałam dodać, że sama nazwa dodaje mu fajności, chociaż mi do czerwonego bardziej pasuje. :D

      Delete
  2. You can wear bright pink anytime ;0). Looks great on you!

    ReplyDelete
  3. mam go i baaardzo lubię :)

    ReplyDelete
  4. Bardzo mi się ten kolor podoba:)

    ReplyDelete
  5. Bardzo lubię lekko przykurzone róże choć istotnie bardziej w lipcu niż w grudniu :-D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Heheh, mnie chyba Orkan tak wykończył, że potrzebowałam czegoś przyjemniejszego niż jesienne, posępne lakiery. :D

      Delete
  6. Nie, to wcale nie jest dziwne, że masz tak pomalowane paznokcie o tej porze roku. Ja mam właśnie bardzo podobny kolor :)
    Piękny odcień!

    ReplyDelete
    Replies
    1. W sumie ja się nie patyczkuję i maluję czym mi się podoba, a ciemne shimmery najbardziej lubię latem, bo fajnie wyglądają w słońcu. ;)

      Delete
  7. Pink in December? Still rocks ^.^
    I agree with the brush. Just had my first Sally Hansen polish and I was surprised how stiff it was. I think it's because it's pretty short compared to other brands' brushes. Too bad

    ReplyDelete
  8. Piękny ten kolor ;) najbardziej podobają mi się właśnie róże na paznokciach. Z tej serii lakierów Sally Hansen mam tylko niebieski.

    ReplyDelete
  9. czemu to dziwne ? ;) mnie nie dziwi, uwielbiam pozytywne kolorki w takich "zamulających" miesiącach ;)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...