Friday, 30 August 2013

Can't Find My Czechbook, OPI vs Belcanto 115

Can't Find My Czechbook, OPI vs Belcanto 115
Najpierw nie planowałam zakupu Can't Find My Czechbook, ale w sumie jednak powinnam była to rozważyć, chociażby ze względu na nazwę. Dla mnie jest obłędna i razem z Kiss My Glass od China Glaze są moimi ulubieńcami. Poza tym sam lakier nie wydawał mi się specjalnie ciekawy, bo swatche były nieco dziwne i wydawało mi się, że to po prostu czysty, intensywny błękit, a to nieprawda. Jest trochę wypłowiały i brudny, jakby miał w sobie DELIKATNĄ nutę żółtego/zielonego pigmentu i szarośći. Wydaje mi się, że jest w nim coś nietypowego ale jednak lepiej widać to na żywo (matko, to już trzeci lakier z rzędu, który trudno było mi uchwycić!). Maluje się nim bardzo dobrze, dwie cienkie warstwy są wystarczające. Porównałam go z lakierem z naszego podwórka, Viperą Belcanto 115. Sprawiają wrażenie identycznych z daleka, ale kiedy bliżej się przyjrzymy, widać subtelne różnice. Vipera ogólnie jest bardziej szklista i czysto-niebieska, kryje też trochę gorzej (najlepiej dać 3 cieńsze warstwy), a OPI jest bardziej przykurzony, a konsystencja jest bardziej treściwa, idealnie kremowa.

Can't Find My Czechbook, OPI vs Belcanto 115
I didn't plan on buying Can't Find My Czechbook initially, but actualy I should have considered it simply because of its name. I find it hysteric, together with Kiss My Glass from China Glaze they're my latest favourites. Anyway, I didn't find it particularly interesting because many swatches were a bit weird and it looked like clean bright blue polish, which is not the case. It is somewhat washed out, dirty as if it had a TINY hint of green/yellow and grey. I think there's something unique to it and it's better to see it in person (geez, it's a third polish in a row which is difficult to capture!). It applies really well, two thin coats are enough. I compared it with our local polish from Vipera, Belcanto 115. From a distance they look almost the same, but when you look closer, you can see a subtle difference. Vipera is more glossy and blue, it's also less opaque (3 coats), whereas OPI is a bit more dirty and formula is more dense, perfectly creamy.





18 comments:

  1. e, dobry, chcę kurde :x fajne literki na porównaniu :P

    ReplyDelete
  2. both beautiful but I think I prefer Can't Find My Czechbook

    ReplyDelete
  3. Ten z vipery mi się chyba nieco bardziej podoba, ale oba są śliczne ;)

    ReplyDelete
  4. Ale piękny! ma coś w sobie :)

    ReplyDelete
  5. Świetny kolor.. i tu mam problem, bo chyba kolory.. nie widzę różnicy, a powinnam? :P z tego co piszesz jest niewielka... a może ja już jestem ślepa;)

    ReplyDelete
  6. Świetny skubaniec, lubię takie przykurzone kolory :)

    ReplyDelete
  7. Can't find my czechbook jest rewelacyjny, zarówno kolor jak i formuła...malowało mi sie nim jak masełkiem, lakier jak marzenie,,,polecam goraco :) natomiast kolor z vipery przypadł mi do gustu, fajny :) na razie nie mam ani jednego z serii belcanto, ale czas będzie to nadrobić :))))

    ReplyDelete
  8. Kobieto skąd Ty wynajdujesz tak piękne kolory :-)

    ReplyDelete
  9. Wow, fajny jest ;) Ten z Viper truchę jakby bardziej niebieski :)

    ReplyDelete
  10. Kolory po prostu genialne! Chyba się rozejrzę za takim, ale jeszcze nie zdecydowałam którym. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  11. http://1.bp.blogspot.com/-HbJTMh8Gx28/UgLLwK274zI/AAAAAAAABVU/Em8jKQ3t23Q/s1600/colourgossip_014.JPG !!!! :)

    ReplyDelete
  12. lakiery są tak podobne, że nie ma sensu inwestować w OPI :)
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...