Tuesday, 23 July 2013

The World Is Not Enough, OPI vs 812 Pupa

The World Is Not Enough, OPI vs Pupa 812
To lakier ze słynnej już kolekcji inspirowanej Jamesem Bondem i lakier ten naprawdę dość trudno opisać...aż sama nie wiem co o nim sądzić. Jak na ironię kiedy go nosiłam dostałam masę komplementów (szczególnie od trochę starszych osób), co normalnie nie zdarza się NIGDY. Zaczynam wątpić w swój lakierowy gust. :P
TWINE jest bardzo obiecujący w butelce, a na paznokciach już sporo traci (moim zdaniem)...kolorowe iskierki są niemal niewidoczne, sam kolor robi się jaśniejszy i jakiś taki nijaki, bezbarwny, efektu duochromowego nie ma w ogóle (na zdjęciach chyba wygląda atrakcyjniej niż na żywo). Lakier robi się blady, wyprany...taki pomiędzy złotem, szarością a brązem. Fajnie wygląda z pewnej odległości, daje dość mocny, metaliczny efekt, co zawsze jest fajne. TWINE nie jest zły, ale jakoś mnie nie zachwycił. Jeśli chodzi o Pupę 812, to jest ciemniejsza a kolor jest bardziej zdecydowany, efektowny a drobinki są większe, bardziej kolorowe i lepiej widoczne.


The World Is Not Enough, OPI vs Pupa 812
That's a polish from James Bond collection which is very difficult to describe and in fact, I don't know what to think about it. What is funny about it though is that I got a lot of compliments on this manicure (from older women especially) and it NEVER happens with other polishes. I started to question my taste in nail polish. :P
TWINE is very very promising in the bottle, whereas on nails it falls flat...the colourful sparkles/glass flecks somewhat disappear and the shade itself gets lighter and a bit dull, without any duo chrome effect. It becomes pale, washed out gold-brown-grey (basically it looks more attractive in the photos than in person). It looks nice from a distance, it gives a proper, metallic look, which is always cool. It's not bad, but it just doesn't wow me. Pupa 812 on the other hand is darker, the shade is more defined and the sparkles are bigger and more visible.





L-R (L-P): Pupa, OPI, Pupa, OPI

15 comments:

  1. Pupa jest fajniejsza a lot. Oczywiście to wciąż chyba nie mój klimat, te drobinki...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj może się przekonasz kiedyś do drobinek :)

      Delete
  2. Całkiem ładny, ale przyznaję, że Pupa jest ładniejsza (maj gad, jak to brzmi :P)!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki tym lakierom mam dużo wejść na bloga z hasła "fajna pupa". :D

      Delete
  3. Pupa jest mocniejsza i bardziej wyrazista moim zdaniem i dlatego podoba mi się bardziej.. Opi może trochę trąci perłą...:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. perłą to może nie, ale jest taki niewyraźny...lubię czasem takie trudne do określenia kolory, ale temu czegoś brakuje (pewnie to też kwestia tego, że w butelce jest naprawdę dużo fajniejszy).

      Delete
    2. Na pweno.. najgorzej jak się człowiek na coś nastawi..a tu doopa.. coś jak z facetami;)

      Delete
  4. Mam TWINE i jestem z niego całkiem zadowolona, ale muszę przyznać, że przy Pupie blednie! :)

    ReplyDelete
  5. też wolę Pupa, o wiele fajniejszy a ten OPI to taki połowiczny niewypał :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. próbowałam dawać go też na czarny, ale nawet to nie pomogło. :P

      Delete
  6. Mam to samo wrazenie co Ty jesli chodzi o OPI :) w buteleczce cudo, a na paznokciach juz nie ma takiego szalu...ale PUPA swietna, musze ja upolowac :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem czy ta Pupa jeszcze jest :(
      Kupiłam ją jakoś koło świąt, a potem już chyba nie uzupełniali standów...ale w sumie mogła się gdzieś zaplątać jeszcze jakaś sztuka. Polecam zieloną wersję jeszcze bardziej. ;)

      Delete
  7. Pupa mi się bardziej podoba, masz rację z tym wypranym kolorem.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...