Friday, 26 July 2013

Petrolpolitan, Catrice

Petrolpolitan 35, Catrice
Dawno temu obiecałam sobie, że nie kupuję już lakierów Catrice (i w sumie udało mi się wytrwać dość długo w tym postanowieniu), ale gdy tylko zobaczyłam ten lakier, moje zasady przestały istnieć. ;)
Mam słabość to takich poszarzałych, przydymionych zieleni w stylu mchu i lasu...ma w sobie delikatną niebieską nutę, ale to tylko taki dodatek, na pewno jest zdecydowanie bardziej zielony niż morski. W sumie to niebieski wrażenie powstaje pewnie przez niebieskie glass flecki. Drobinki nie są specjalnie widoczne, ale fajnie wiedzieć, że tam są i pogapić się na nie w chwilach nudy. :P
Wydaje mi się, że Exotic Encounters z China Glaze jest w podobnym stylu (tylko bez glass flecków), ale nie mogę ich teraz  porównać, bo nie mam przy sobie Petrolpolitan - moje lakiery są w dwóch miastach i doprowadza mnie to już do szaleństwa! Nałożyłam 3 cienkie warstwy, ale trudno mi powiedzieć więcej o malowaniu, bo trafił mi się popsuty pędzelek i malowanie ogólnie było piekłem. Mimo to ZAKOCHAŁAM się w tym lakierze i ląduje na mojej liście top zielonych lakierów.

Petrolpolitan 35, Catrice
I promised myself that I'm not getting any Catrice polishes at all (and I managed to stick to it for a long time), but when I saw this one I simply had to break my rules. ;)
I'm a sucker for ashy, mossy forest greens...there is a tiny tiny drop of blue to it, but it's very subtle and it's still more green than teal. It's possible that this blue impression appears because of blue glass flecks. They're not extremely visible but it's fun to know that they are there and look at them when you're bored. :P I think it's quite similar to China Glaze, Exotic Encounters (minus glass flecks), but I cannot compare them at the moment as I don't have Petrolpolitan on me. My polishes are in two cities and it starts to drive me crazy! I applies 3 thin coats, I find it hard to tell you more about application as my brush is broken, so basically applying it was like hell. But I LOVE this polish, it's going to land on my top green list. :)




23 comments:

  1. Ładna ta zieleń, fakt :-)

    ReplyDelete
  2. Jak dla mnie cudowny kolor!!!

    ReplyDelete
  3. ^^ uwielbiam Ciebie czytać :)
    a teraz do lakieru: po Twoim opisie mam jedno skojarzenie: jakaś leśna wróżka Mchówka sypiąca tu i ówdzie niebieski pyłek :D

    PS Wyobraziłam sobie, że moja kolekcja jest w kilku częściach, w dwóch miastach... współczuję :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahah, to miło mi. :) A leśna wróżka Mchówka pasuje idealnie. :)


      Kolekcja na szczęście już coraz bardziej "w kupie", ale ciągle mi czegoś brakuje, oczywiście tych najpotrzebniejszych do porównań. :D

      Delete
  4. Wygląda naprawdę pięknie :)

    ReplyDelete
  5. Ja mam 2 lakiery tej firmy i muszę przyznać, że bardzo je polubiłam. Szybko schną, 2 warstwy dają pełne krycie i bardzo są wytrzymałe. łatwe do zmywania :) Polecam je!! Niestety nie wiem gdzie poza allegro można je dostać!!?? Na allegro są tylko dostępne jak sprzedają osoby prywatne ale też rzadko je widuję :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szafy Catrice stoją w Naturach :)

      Delete
    2. Chyba też w Hebe? A to nie jestem pewna, Essence tam prędzęj są...

      Ale sabbatha napisała niżej, że chyba są, więc na pewno ma rację. :)

      Delete
    3. u mnie nie ma tych sklepów :( tylko wybrakowany rossmann...

      Delete
  6. też go kupiłam :D jeszcze oczywiście nie używany... :P pięknie się mieni

    ReplyDelete
  7. bomba, ide do hebe po wyplacie ;p

    ReplyDelete
  8. Uwielbiam takie kolory, bardzo mi się podoba :)

    ReplyDelete
  9. Lakiery Catrice mnie zawiodły już nie kuszą, ale kolor świetny.

    ReplyDelete
  10. Mam i bardzo lubię ten kolor, chociaż wkurzają mnie ich pędzelki (wolałam, gdy były ciensze). Natomiast china glaze exotic encounters uwielbiam, jest cudowny :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja lubię grube pędzelki nawet, ale te mogłyby być minimalnie cieńsze i bardziej miękkie, giętkie.

      Mi się trafił taki gruby szczotkowaty i tak od połowy po jednej stronie jest ścięty na ukos. :/

      WTF

      Delete
    2. One wlasnie wszystkie teraz sa tak dziwnie z jednej strony sciete, bez sensu jak dla mnie, to mnie tez wkurza na maksa :)

      Delete
  11. Prześliczny! Nie wiem czynad tym czy bardzo zbliżonym stałam przy szafie i rozmyślałam czy kupić.. polazłam w końcu bez niczego, bo stwierdziłam, że jest podobny do Lovely gloss like gel 402.. a nie jest! Cholera jest 100 razy ciekawszy.. taki tajemniczy. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oo tak, jest tajemniczy, bardzo dobre skojarzenie. :)

      Wydaje mi się, że ten odcień jest naprawdę dość nietypowy...zawsze zwracam uwagę na takie brudne zielenie, morskie/teale i zbyt często na takie nie udaje mi się trafić.

      Delete
    2. Kupię go na pewno, bo zrobił na mnie duże wrażenie:) Uwielbiam lakiery, które sa inne od całej reszty stojącej obok.

      Delete
  12. piękny jest, dobrze że już go mam :D

    ReplyDelete
  13. Również lubię takie złamane i przybrudzone kolory, a dodatkowo zielenie w każdym wydaniu. Jakoś niedawno widziałem ten lakier na wyprzedaży, odstraszyły mnie glassflecki, które w sklepowym świetle wydawały mi się zbyt nachalne. Gdy patrzę na Twoje zdjęcia zaczynam żałować, dlaczego go nie wziąłem. Jest świetny, zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że na Twoich paznokciach wszystko wygląda świetnie:)

    ReplyDelete
  14. Podoba mi się Twoja teoria po co są glass fleki w lakierze :D

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...