Monday, 8 July 2013

Inglot 401

Inglot 401
To mój ulubieniec z najnowszej serii Inglota - trochę się spieszyłam i nie wiem czy dobrze, zauważyłam, ale cała linia nazywa się Neon. No cóż, temu lakierowi raczej daleko do neonu, jak i całej reszcie :P (no, może poza jaskrawym różem z niebieskim połyskiem, który też mi się spodobał).
W każdym razie, 401 jest bardzo ciekawy i nie mam nic podobnego do niego. To taki lekki duochrome, ale efekt jest raczej słaby (to znaczy, kolory są do siebie bardzo zbliżone, więc efekt nie jest taki wow i spektakularny, ale mimo to bardzo fajny). Trudno to wszystko uchwycić moim skromnym aparatem, ale lakier zmienia się od fioletu do niebieskiego, w zależności od światła i kątów patrzenia. W sztucznym świetle robi się jeszcze inny: wtedy to taki brudny/przydymiony fiolet z delikatnym niebieskim połyskiem - tak wyglądał też w sklepie, ale to trochę mylące. Wykończenie też jest dziwaczne, coś jak pół-metalik, taki delikatny i nie-foliowy...z daleka wygląda według mnie jak takie ekskluzywne, ciemne perły. Ślady pędzleka są niemal niewidoczne i daleko mu do takich babcinych perłowych lakierów. ;)
Ma bardzo dobre krycie, dwie cienkie warstwy w pełni pokrywają, maluje się nim bezproblemowo i wysycha bardzo szybko.


Inglot 401
That's my favourite nail enamel from their latest line - I was in a hurry though and I'm not sure if I spotted fine, but it is called Neon. Well, this polish is nowhere near neon, so does the rest of them (well, maybe except for hot pink with blue sheen, which I liked too). :P
Anyway, it is very interesting and I've got nothing similar to this. It is a slight duo chrome, but rather weak (I mean, the colours are very close to each other: purple-blue-blurple, so the effect is not spectacular, but still very cool). It's hard to capture in the photos with my humble cam, but the polish changes from purple to blue, depending on light and angles. In artificial light it gets very pretty too, but completely different: it becomes dusty/smokey purple with subtle blue sheen - it also looked this way in the store, quite misleading. The finish is wicked too, something like semi-metallic, very soft and not very foily - from a distance it reminds me of some expensive dark pearls. Brushstrokes are hardly visible and it's nothing like frosty grandma polishes. ;)
It's very opaque, two thin coats are enough, application is very easy and it dries super fast.





10 comments:

  1. jejku, ale piękny... Nie mogę się napatrzeć! Idealne przejścia niebieskiego koloru w fiolet. Muszę mieć taki kolor koniecznie! :)

    ReplyDelete
  2. Cudowny jest :D Ale faktycznie do neonu to mu bardzo daleko, ale co tam...kolor jest śliczny i to się liczy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja już nie wiem czy mi coś na mózg nie padło z tymi neonami, bo to aż niemożliwe...3 z nich to ew. brights a nie neony, a dwa to takie metaliki właśnie, dość jesienne w sumie...ale może coś mi się zdawało i ta kolekcja tak się nie nazywa?! Zgłupiłam już ;)

      Delete
  3. kolor ciekawy, ale ja osobiście nie przepadam za perłowymi lakierami :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to nie jest raczej klasyczna perła, ogólnie ma bardzo nietypowe wykończenie, raczej daleko mu do typowej perły, nie mówiąc już froście.

      Delete
  4. mnie nie przekonuje, ale najważniejsze, że Tobie się podoba :)

    ReplyDelete
  5. Kolor jest śliczny.. nie lubię tych widocznych pociągnięć pędzelka tylko.. neon? no faktycznie teochę mu do odblasku brakuje:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. te ślady na serio są ledwo widoczne, aparat raczej wyolbrzymia takie rzeczy...na żywo tworzy gładką "taflę"

      a z tymi neonami zaszaleli. :D

      Delete
  6. tak średnio mi się podoba :D

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...