Wednesday, 19 June 2013

Las Vegas Showgirl, ANNY (sand polish)

Las Vegas Showgirl 625, ANNY (sand polish)
I haven't got many sand polishes (sadly!), but from what I've seen I can tell that this shade is quite unique in the sand world. It comes in mini bottles and they're about half-size smaller than regular ANNY bottles (I think it's cool for sand polishes, I think it's a short-lived trend and will quickly pass like crackles or magnetic polishes). It's a medium toned purple, it's hue is pretty neutral to me, it's not very pink nor very blue. The shade is very vibrant and eye-catching, but it's not extremely loud and bright. I really like such purple shades and I wish I had more polishes like that in creme finish.
Application is easy, nothing unusual about it, it applies like all sands (well, I only used OPI :P). One coat is fairly opaque, but I think it's better to apply two, the texture and shade look nicer then. Its texture reminds me of sour jellies. :D

Las Vegas Showgirl 625, ANNY (sand polish)
Nie mam zbyt wielu piaskowych lakierów (niestety!), ale z tego co widziałam mogę stwierdzić, że ten kolor jest dość nietypowy w piaskowtym świecie. Piaski ANNY są w wersji mini i są mniej więcej o połowę mniejsze niż ich regularna seria (dla mnie to świetne rozwiązanie, bo wydaje mi się, że piaskowy trend dość szybko przeminie, coś jak pękacze czy magnetyczne). Jest w kolorzy średniego fioletu, jego odcień jest raczej neutralny, bo nie wpada wyraźnie ani w róż ani niebieski. Według mnie przyciąga wzrok i jest taki wibrujący, ale nie jest przesadnie jaskrawy. W sumie to kojarzy mi się z Milką ;) i bardzo lubię takie odcienie fioletu, chętnie powiększyłabym swoje zbiory o kremy w tym typie. Malowanie jest proste, w sumie nic w tym nadzwyczajnego, nakłada się jak reszta piasków (noo, w sumie to miałam tylko do czynienia z OPI :P) Jedna warstwa kryje nieźle, ale dwie wyglądają dla mnie lepiej pod względem i koloru i faktury. Ta tekstura kojarzy mi się z takimi kwaśnymi żelkami z posypką. :D




13 comments:

  1. uuu ciekawy piasek :D
    A co do szału na piaski- nie wydaje mi się by ten trend szybko przeminął. Jest ciekawszy i mniej wymagający niż pękacze czy magnetyki. Dla mnie to taki zwyklak tylko z innym wykończaniem (coś jak mat)

    ReplyDelete
  2. No, coś w tym jest. Mi w sumie obojętne trendy i noszę co lubię, ale do magnetycznych nie mogłam się przekonać, a kraki same mi się przejadły i poczułam dość szybko takie wewnętrzne "ble". :D
    W sumie z piaskami jest więcej opcji, bo i brokatowe i "kremowe", kto wie, kto wie. Może pobędą z nami dłużej. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja za magnetyczne i pękacze nawet się nie łapałam :D nie mam żadnego okazu z tych dziwadeł w swojej kolekcji :) A piaski i maty u mnie występują :D mogą stanowić ciekawy akcent przy zwykłym mani :)

      Delete
  3. Jak dla mnie jest to kolor bardzo średni, ale trzeba przyznać, że wśród piasków mało spotykany (wydaje mi się, że Kiko ma podobny kolor, ale zupełnie inna tekstura).

    ReplyDelete
  4. ja nie lubię tego typu piasków, tylko błyszczące są fajne :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja wolę matowe właśnie, muszę koniecznie zdobyć czerwony i biały. ;p

      Delete
  5. bardzo mi się podoba! ja lubię piaski w każdym wykończeniu :)) więc tu się z Matką Sabb nie zgadzam :P

    ReplyDelete
  6. a w jakiej one są cenie? :) bo faktycznie kolor dość niespotykany wśród piasków :) i ja też myślę że piaski zostaną z nami na dłużej

    ReplyDelete
  7. Hahaha, chyba o połowę mniejsze, nie większe, skoro wersja mini;) Ślicznie się prezentuje na Twoich dłoniach!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ups, ostatnio mam ciężkie dni i jak widać przekłada się to na bloga. Już poprawiam, dzięki. ;)

      Delete
  8. no cóż, jest świetny ;)

    ReplyDelete
  9. świetny, ale na mnie źle by wyglądał. moje palce nie lubię się z takimi fioletami :<

    ReplyDelete
  10. uwielbima fiolety, piaski wolę z jakimś błyskiem, ale ten się prezentuje naprawdę świetnie:)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...