Wednesday, 29 May 2013

Nivea Lip Butter in Caramel Cream

Hello ladies,
Today I wanted to write about one of my favourite lip products. I know it's been reviewed on blogs at length, but I need to add my own opinion after using it since winter. I didn't expect much from this lip butter, as I'm not a big fan of Nivea's lip balms to be honest. I bought it with no reason. I was really surprised with its quality (especially considering it's inexpensive). I even planned on trying more pricey lip balms before, but at the moment I don't need anything better. I don't have many issues with my lips luckily, I always apply some lip balms, so they rarely get too dry. This one is really great in everyday use, it gives me a comfortable feeling, it doesn't annoy me, it has no taste only subtle scent. It makes my lips sleek and moisturised, it disappears from lips in a pleasant way (doesn't dry up). I even bought another one in Raspberry&Rose, it smells like candy and it's pink. The formula is a bit sticky, but it's easy to get the right amount and spread it quickly (I hate "finger" lip balms hard as a rock, ouch). I think it lasts long, I've been using it a lot since December or so and half of it it's gone - I believe it's a proper result, you cant use it up before it gets too old. Let me know what you think about other flavours. :)


Halo, halo
Dziś chciałabym napisać o jednym z moich ostatnich ulubieńców w pielęgnacji ust. Wiem, że ten balsam pojawiał się na blogach aż do znudzenia, ale oczywiście muszę dodać swoje trzy grosze (szczególnie, że używam go już od zimy, a dodatkowo jest teraz przeceniony w R. ok. 6zł) Prawdę mówiąc nie spodziewałam się po nim wiele, bo nie lubię tych tradycyjnych pomadek Nivea. Kupiłam go w sumie bez powodu, ale jestem bardzo zaskoczona jakością (szczególnie biorąc pod uwagę niską cenę). Wcześniej planowałam nawet testowanie jakichś droższych balsamów, ale teraz nie jest mi to zupełnie potrzbne. 
Nie mam większych problemów z ustami, czasem jakieś awaryjne przesuszenie - ale ciągle czymś się smaruję, więc w sumie rzadko się to zdarza. Bardzo polubiłam tą wazelinę, daje takie uczucie komfortu, nie jest irytujący, nie ma smaku a tylko delikatny zapach. Bardzo wygładza usta i odżywia, znika też bezproblemowo i niezauważalnie (co najważniejsze, bez przesuszania). Kupiłam nawet drugi zapach (Malina i Róża), pachnie jak różowa mamba. :) Konsystencja jest trochę kleista i miękka, ale produkt łatwo się nabiera i rozprowadza (nie cierpię jak takie wazeliny w pudełkach są twarde jak skała). Wydaje mi się, że jest dość wydajny, używam go od około grudnia i została mi połowa - uważam, że to wynik w sam raz, uda się do zużyć zanim się zestarzeje. Dajcie znać co o nich sądzicie i czy próbowałyście jakichś innych smaków. :)



P.S. Feel free to visit my FB page. :)

P.S. Zapraszam przy okazji na swój facebookowy profil. :)


13 comments:

  1. Uwielbiam wersję waniliową. Udało mi się kupić na przecenie w Rossmannie, niestety karmelowego nie było :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja właśnie nie mogłam trafić na waniliową ;) w sumie te zapachy i tak są dość delikatne, więc spróbuję na razie nie skupować, bo po co mi tego tyle. :D
      fajnie jakby jakieś limitowane zapachy wprowadzili. ;)

      Delete
  2. Uwielbiam tego karmelka :D

    ReplyDelete
  3. Bardzo polubiłam ;p muszę sobie znów zakupić ;p

    ReplyDelete
  4. Mam karmelowe i waniliowe i zapachy są cudowne! :D Mogłyby jednak jeszcze troszkę bardziej nawilżać, ale dla zadbanych ust są idealne :)

    ReplyDelete
  5. uwielbiam to masełko :) mam również wersję karmelową i świetnie się u mnie sprawdza, szczególnie na noc nałożone grubszą warstwą. innych "smaków" nie mam, ale jak zużyję, to na pewno coś sobie kupie.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  6. ja się nie lubię paćkać z tymi balsamami ale uwielbiam metalowe pudełeczka i zawsze mam jakieś ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja kiedyś też nie lubiłam, ale przy tym polubiłam no i w sumie te metalowe pudełeczka są rzeczywiście ekstra, więc powoli przekonuję do różnych starych ;) a w ogóle to Nivea jest fajnie tłuste i sobie resztki na skórki daję ;)

      Delete
  7. Skusiłam się na nie dzisiaj i kompletnie się zakochałam:D Znajome od razu poleciały do Rossmanna jak powąchały moją wanilię i wyszły z karmelem i maliną. Jak głupie stałyśmy pod sklepem i zachwycałyśmy się swoimi nowymi nabytkami:)

    ReplyDelete
  8. Mmm musi ładnie pachnieć :)
    Ja wolę balsamy w tubkach, jakoś tak bardziej higieniczne wyjście wg mnie ;)

    ReplyDelete
  9. Pierwsze widzę :P Gdyby nie Twoje trzy grosze, to pewnie dalej bym żyła w słodkiej nieświadomości, że takie coś istnieje ;)

    ReplyDelete
  10. bardzo je lubię, sama mam dwa zapachy :D

    ReplyDelete
  11. te go ostatnio kupiłam, a wczoraj dostałam jeszcze ten malinowy. są znakomite. zakochałam się od pierwszego użycia ;)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...