Monday, 13 May 2013

Inglot 388 plus comparison

Inglot 388
Lilac purple from their latest collection...I fell in love with the whole line, it's quite simple but truly lovely. Pastels aren't groundbreaking for summer/spring, I am aware...but some of them are really bright and some are dusty, that's something cool for me.
388 is a lilac pastel, it is warm toned slightly pink-hued, but it's still purple in my opinion. I feel like buying such a shade each season, I prefer to wear them in late summer though, when I have a bit of a tan, it looks quite nice against my skin then (I tan quickly despite SPF protection and I like being tanned a LITTLE - I wish I was a milky white princess, but sadly I'm closer to a corpse...) Anyways, it applies well (I read some people had issues with it...I like wearing pastels so maybe I got more used to them?), I applied 3 thin coats and they wore well. I think formula is very nice in this collection (I've got 4 shades so far), they are not streaky, thick, they apply really smoothly without being watery.  Basically, I'm a fan of Inglot polishes, so I'm really happy with this purchase. 

I compared it with Colour Alike 488 and Models Own Lilac Dream, 488 is way colder wheareas Lilac Dream is a bit darker and less pastel-like.



Inglot 388
Liliowy fiolet z ostatniej kolekcji Inglota... Cała linia strasznie mi się spodobała, sa raczej proste, ale naprawdę urocze. Wiem, że pastele na lato i wiosnę nie są szczególnie odkrywcze...ale niektóre z nich są bardzo jaskrawe (takie pastelowe neony), a niektóre przygaszone, dla mnie to bardzo fajna konwencja.
388 to pastelowy lilaróż, jest raczej ciepły i ma różowe tony (szczególnie w zestawieniu z innymi fioletami tego typu), ale to nadal fiolet, moim zdaniem. Mam ochotę na taki kolor każdego sezonu, ale wolę nosić je już pod koniec lata kiedy jestem trochę opalona...wtedy dużo ładniej wyglądają (opalam się raczej szybko mimo ochrony SPF, nawet lubię być lekko opalona - chciałabym być alabastrową księżniczką, ale kiedy jestem blada raczej bliżej mi do trupa, niestety).
Maluje się nim łatwo (czytałam, że parę osób trochę się zmagało...ja często noszę pastele może mam już wprawę?). Nałożyłam 3 cienkie warstwy i nosiło mi się je bardzo fajnie. Uważam, że formuła w tej serii jest bardzo dobra (do tej pory mam 4 kolory), nie smuży, nie jest gęsta i lakier bardzo łatwo się rozprowadza nie będąc przy tym wodnistym. Ogólnie jestem wielką fanką tych lakierów, więc cieszę się z zakupu. :)

Porównałam go z Colour Alike 488 i Lilac Dream z Models Own. 488 jest bardziej chłodny a Lilac Dream znacznie ciemniejszy i mniej pastelowy.

Colour Alike 488, Inglot 388, Lilac Dream Models Own, Inglot 388

10 comments:

  1. Udała się Inglotowi ta kolekcja, nie powiem :) byłam kilka razy w Inglocie i za każdym razem spotykałam puste standy (tylko zielenie zostawały...które jakoś mi nie leżą!).
    fajny jest, ale Colour Alike podoba mi się jakoś najbardziej (chyba dlatego, że bardziej wpada w fiolet). Ufff... ale Ci się tu rozpisałam o.O

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj, ja mam jeden z tych zielono-niebieskich i to chyba mój ulubieniec, jest naprawdę dość nietypowe, chociaz te fiolety i jasne róże też są świetne. A rozpisywanie się jest spoko. :))

      Delete
  2. Mi tam się najbardziej podoba Models Own- idealny fiolet :) Ale ten inglocik i tak fajnie wygląda, mogła bym go przygarnąć- jednak nie jestem fanką tej marki więc pewnie obejdę się smakiem :)

    ReplyDelete
  3. ładny, lubię takie fiolety, ale CA bardziej mi się podoba :)

    ReplyDelete
  4. Ładny :) Gdybym nie miała tylu pasteli, to bym kupiła. Chociaż... Takiego jeszcze nie mam... :P

    ReplyDelete
  5. świetny kolor :) ja nie do końca się w takim czuje, chociaż bardzo mi się podoba u innych. ta seria inglotowskich lakierów była wyjątkowo udana i gdyby nie zdrowy rozsądek mogłabym mieć wszystkie te kolory :)
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oooj, ja chciałabym wszystkie, z tej serii...bardzo trafiły w mój klimat, ale muszę się opamiętać. Muszę być dzielna. ;)

      Delete
  6. Mam słabość do fioletów:) Te jasne również potrafią zaskarbić sobie moją sympatię:) Mam podobny odcień z Delii. W zeszłym tygodniu gościł na moich paznokciach:)

    ReplyDelete
  7. wszystkie są cudowne <3 uwielbiam ten odcień :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...