Thursday, 23 May 2013

Apple Pie, Models Own

Apple Pie, Models Own (scented)
Hello, this is my first post from my new place in Warsaw. I'm always busy and my connection isn't the best, so it's difficult to prepare new reviews for you. Hopefully I'll be back to normal real soon!
Apple Pie is another nice pastel polish from Models Own scented line. It is a classic mint shade, slightly green, but also with visible blue tones. Also, it is way lighter than many typical pastel shades, it's heavily white pigmented, but there's also some lightness to it. I basically think that mint polishes were one of the coolest contributions to nail polish world in the past years. I struggled a little with application, but it's not streaky like most chalky pastels used to be...it's rather runny and very thin. Each shade from this collection is similar, but application of 3 thin coats is enough. As for scent, it doesn't smell like apple pie to me, but rather fresh green apples. Fragrance is rather delicate and not very intrusive, I like it this way.


Apple Pie, Models Own (scented)
Halo halo, to pierwszy post z mojego nowego lokum w Warszawie. Ostatnio ciągle jestem zalatana, a moje łącze internetowe pozostawia wiele do życzenia, więc trudno mi przygotowywać  jakieś recki dla Was. Mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normalności. :)
Apple Pie to kolejny fajny pastel z pachnącej serii Models Own. W sumie to typowa miętowa pastela (nie wiem  czemu, ale mam ich niewiele, a bardzo lubię), jest lekko zielony ale niebieskie tony są przeważające. Wydaje mi się też, że jest sporo jaśniejszy niż większość pasteli, jest mocno naładowany biela, ale ma w sobie lekkość i świeżość. Ogólnie uważam, że miętowe lakiery to jeden z najfajniejszych dodatków w lakierowym świecie ostatnich lat. Trochę się męczyłam z malowaniem, nie jest jednak smużący jak większość takich kredowych pasteli...jest raczej płynny i rzadki. Każdy lakier z tej serii jest podobny, ale 3 cienkie warstwy ogarniają temat. Jeśli chodzi o zapach, to raczej nie pachnie jak jabłkowe ciasto, a raczej świeże, zielone jabłka. Pachnie delikatnie, nie jest męczący i inwazyjny, mi się to podoba.





15 comments:

  1. przepiękny kolor, wszelkie odcienie na pograniczu mięty i rozbielonego błękitu mogłabym kupować nagminnie!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. To tak jak ja, gdy widzę takie odcienie to bym wszystkie brała:D

      Delete
    2. Ja w sumie też...najgorzej, że mam tak z kilkoma innymi kolorami, szczególnie z niebieskimi i różowymi. :D

      Delete
  2. Mimo że nie grzeszy raczej oryginalnością, podoba mi się. Ja dopiero w tym roku przekonałam się do takich miętowych i mięto-podobnych kolorów. Świetnie wpasowują się w słoneczną aurę i skórę spowitą opalenizną :)

    ReplyDelete
  3. a mi się podoba chyba najbardziej z tej serii :) super jest w nim to że właśnie jest aż tak bardzo rozbielony :)

    ReplyDelete
  4. Cudowny kolor! Idealny na lato :) Sądzę, że dla takiego koloru warto się "pomęczyć" z tą lejącą konsystencją - wszystko jest do opanowania :)

    ReplyDelete
  5. mięte na paznokciach uwielbiam zawsze :)

    ReplyDelete
  6. CUDO! *.* uwielbiam mięte na paznokciach... gdzie go dorwałaś? :) właśnie takiego szukam ;)

    ReplyDelete
  7. fajny, ja jakoś niby lubię miętę ale na zbyt krótkich paznokciach potrafi wyglądać brzydko :/

    ReplyDelete
  8. niesamowity jest ten kolorek :) !!

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...