Wednesday, 24 April 2013

Blueberry Muffin (scented), Models Own

Blueberry Muffin, Models Own
Some time ago I received new Models Own scented pastel set...my first choice was obviously blue. In terms of colour is not that unique, however it's fairly pale even for baby blue hue. It's light, but not extremely white-based, basically the whole set is way lighter than regular pastel shades, but not chalky at the same time. The scent is lovely, it smells like a blueberry muffin indeed, so there's no surprise here. I really like the scent, it's there but it's not overpowering or annoying (at least for me), to me it smells a bit like scented pens or erasers. Formula is slightly watery, so it's easy to flood cuticles...You can get away with two coats if you're skillful enough, which is cool considering it's a pastel. It has a nice glossy finish, there's something light to it, it doesn't look like all these bold, chalky pastels. I like Blueberry Muffin a lot, I actually haven't got anything similar. And I love scented polishes, I wish all of my polishes were scented. :))


Blueberry Muffin, Models Own
Jakiś czas temu przyszedł do mnie wreszcie nowy zestaw Models Own z pachnącymi pastelami...oczywiście na początek skusiłam sie na niebieski. Sam odcień nie jest niespotykany, ale mimo to jest dość jasny i blady, nawet jak na taki "baby blue". Jest bardzo jasny, ale nie ma mocnego białego pigmentu, ogólnie cała seria jest jaśniejsza niż typowe pastele, ale nie jest też tak "kredowa". Zapach jest uroczy, rzeczywiście przypomina jagodowe muffiny, więc nie ma tu wielkiej niespodzianki. Bardzo go polubiłam, bo nie jest przesadzony ani denerwujący (przynajmniej według mnie), kojarzy mi się z zapachowymi długopisami albo gumkami do wycierania. Formuła jest lekko wodnista, więc łatwo zalać skórki...ale dwie warstwy wystarczają, jeśli umiecie dobrze malować paznokcie...więc to całkiem fajnie jak na pastelowy lakier. Ma ładne, szkliste wykończenie - ma w sobie taką lekkość, na pewno nie jest w stylu takich mocnych, niemal odblaskowych pasteli. Podsumowując, bardzo polubilam się z Blueberry Muffin i właściwie nie mam podobnego lakieru...no i kocham pachnące lakiery, byłoby fajnie gdyby każdy mój lakier był zapachowy. ;))






16 comments:

  1. Miałam taki z Essence :) Ach, te pastele!

    ReplyDelete
  2. Piękny kolor! Szukam takiego od jakiegoś czasu :)

    ReplyDelete
  3. oh ah... ja chce ja chce! Jeszcze jak ładnie pachnie to dosłownie pragnę. Od dawna wzdycham do tych kolorków, a teraz to dosłownie za nimi płaczę... ehh szkoda że raczej nie będą moje.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kiedyś też tak myślałam, aż w końcu się udało, więc nie trzeba się źle nastawiać ;)...niestety jestem w nich beznadziejnie zakochana i poruszam teraz niebo i ziemię, żeby je zdobyć. :P

      Delete
  4. bardzo ładny, również jestem ciekawa tych lakierów
    całą kolekcja wygląda świetnie :)

    ReplyDelete
  5. Pokochałam nazwę tegoż lakieru :) Naprawdę kolor daje czadu! Pozdrawiam, Jo Novi.

    ReplyDelete
  6. zawsze oglądałam swatche tych modelek z pewnym niedosytem- nikomu nie udało się opisać zapachu tak, żebym umiała go sobie wyobrazić!
    do teraz... pamiętam jak szalałam za zapachowymi długopisami- uwielbiałam to, jak pachniały, ech... Kolor jest świetny- faktycznie lekki :)

    ReplyDelete
  7. Super jest, dawaj zielony bo na niego czekam :>

    ReplyDelete
  8. kolor jest świetny, a jak jeszcze tak pachnie to eh... mogę tylko żałować ,że nie ma ich u nas...

    ReplyDelete
  9. Jaki piękny!!! Zakochałam się *.*

    ReplyDelete
  10. moje serce totalnie podbiły ostatnio pastele wiec i ten kolor bardzo mi się podoba :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...