Thursday, 28 March 2013

Pupa 812

Pupa 812
It is a very fun polish, but very hard to describe and capture in the photos. The shade is a weird blend of grey, brown and smokey purple - this is the base of the polish. It is densely filled with shimmer (or I'd rather call it micro glitter). The sparkles are very shiny and in many many colours. I think some of them got duo chrome effect, it all depends on angles and light - basically it's a combination of pink, blue, coppery, gold, pale purple - like a rainbow. I'd say it almost gives sort of  holo effect without being holo - only in the bottle though, on the nails it looks like shimmer/glitter. It applies easily, 2 coats are fine, third makes it looks deeper and darker. I really like Pupa polishes because they're tiny and the brush/cap is comfortable, sadly they're a bit pricey (especially since it's only 5ml). I'll try to show you another one from this shimmer series, but in green - it's even cooler, I'd say!


Pupa 812
To bardzo fajny i ciekawy lakier, niestety trudny do opisania i pokazania na zdjęciach. Sam odcień to mieszanka szarości, brązu i przykurzonego fioletu - to tylko baza lakieru. 812 jest wypełniony drobinkami (dla mnie to bardziej taki mikro glitter niż shimmer). Drobinki są małe, bardzo iskrzące i mają naprawdę wiele kolorów. Niektóre z nich nawet dają duochromowy efekt, wszystko zależy od kąta patrzenia i światła - ogólnie to połączenie różu, niebieskiego, miedzianego, złota, bladego fioletu - prawie jak tęcza. I prawie jak holo, w butelce sprawia wrażenie takiego niby-holo, na paznokciach to już normalny shimmer. Maluje się nim bezproblemowo, dwie warstwy wystarczają, choć trzecia pogłębia kolor i nieco przyciemnia. Lakiery Pupy bardzo mi się spodobały, są takie kompaktowe a sam pędzelek i rączka bardzo wygodne. Niestety są też dość drogie (szczególnie biorąc pod uwagę ich niewielką pojemność - 5ml). Postaram się niedługo pokazać kolejny lakier z tej błyszczącej serii, tylko zielony - dla mnie jest chyba jeszcze fajniejszy!




15 comments:

  1. Kolor bardzo ciekawy, ale dam radę bez niego żyć :) Nie zauroczył mnie aż tak bardzo :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja ogólnie z tymi lakierami mam tak, że wolę na nie patrzeć w butelkach. ;p
      Chociaż na wieczór są fajnie, bo ładnie świecą, ale tak dyskretnie, a nie jak brokaty.
      Ten zielony fajniejszy, bo sam kolor ciekawszy. ;)

      Delete
  2. Dla mnie bomba, wygląda bardzo fajnie

    ReplyDelete
  3. z samego wykończenia bardzo przypomina mi lakiery Zoyi z kolekcji Sparkling!
    podoba mi się :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś w tym jest. Plus właśnie OPI z kolekcji bondowskiej. A ponoć Zoya i OPI to jedna fabryka, więc ma to sens. :)

      Delete
    2. zgadzam się z Tob-0 przyjrzałam się jeszcze OPI Sprung i też ma podobne wykończenie, tylko może ciut bardziej glassfeckowo-flejksowate. Ciężko to określić.

      Delete
  4. dosc podobny do jednego opi ale bardziej sie blyszczy

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nawet je ze sobą porównałam ale o tym zapomniałam...dodam porównanie przy notce z tym OPI. :) Pupa chyba ładniejsza nieco, ale ogólnie dość podobny klimat (mówię o World Is Not Enough).

      Delete
  5. Śliczny. A jak się zmywa? Normalnie, czy jak glitter? Mam niebieski holo Pupy i bardzo go lubię. Drogi, ale śliczny. Pozdrawiam, e.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zmywa się całkiem normalnie, wiadomo, że nie jak krem...ale na pewno nie jest tak uciążliwy jak glittery. ;)

      Delete
  6. Pupa jest ładniejsza \zdecydowanie niż World Is Not Enough:P

    ReplyDelete
  7. całkiem ciekawy, ale zieleniaka to nie mogę się doczekać :)

    ReplyDelete
  8. A mnie właśnie tego brakuje do kompletu :) Resztę mam i bardzo sobie chwalę, szczególnie zielony jest mega! Zawsze na wierzch dokładam jeszcze warstwę topa, bo drobinki lepiej wyglądają w takim pół-szklistym wykończeniu :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...