Monday, 4 February 2013

A part of you, ANNY

A part of you 329, ANNY
Well, I thought it's time to come back to more winter/autumn-like polishes, since there's still a lot of time left till spring (sadly). A part of you is a brownish gold metallic, but it's very soft, somewhat warm and cosy. For me it even has a slight pink tint, it looks very subtle though. The metallic effect isn't the strongest, but from the distance it looks like metallic nails, not pearly/frosty (it just doesn't give that wow effect like for example chrome polishes, but that's the beauty of it). Application is easy and lovely, it is a one-coater (I applied 2 coats, because I'm obsessed, but the first layer looked exactly the same). I think it's better to apply 1 coat in case of such polishes, second makes brushstrokes more visible (they're less visible in real life, camera tends to exaggerate everything). It's a gorgeous polish, delicate and wearable, a bit out-of-the-box as well...it's not nude, red, vamp - it's different in terms of colour, finish and yet, it's perfect for any occasion.


A part of you 329, ANNY 
Pomyślałam, że dobrze byłoby wrócić do takich bardziej jesienno-zimowych lakierów, bo jeszcze dość sporo zostało do wiosny (niestety). A part of you to brązowawy złoty metalik, ale taki bardzo delikatny, ciepły i przytulny. Ja czasem widzę w nim nawet przełamanie różem, ale to bardzo delikatne. Efekt metaliczny nie jest najmocniejszy, ale z pewnej odległości wygląda jak metaliczne paznokcie (a nie perłowo czy frostowo), po prostu nie stwarza takiego efektu "wow" jak niektóre chromowe lakiery, no ale moim zdaniem, to właśnie jest urok tego lakieru. Malowanie jest proste i przyjemne, jest jednowarstwowcem (nałożyłam dwie, bo mam obsesję na tym punkcie - pierwsza wyglądała dokładnie tak samo). Chyba lepiej nakładać jedną w przypadku takich lakierów, bo druga sprawia, że ślady pędzelka są bardziej widoczne (to znaczy, na żywo niemal ich nie widać, aparat wszystko wyolbrzymia). Podsumowując, to naprawdę świetny lakier, delikatny i subtelny, trochę też nietuzinkowy....no bo nie jest to nude, czerwony czy wampowym - jest inny jeśli chodzi o kolor czy wykończenie, a i tak jest idealny na każdą okazję.



10 comments:

  1. rzeczywiście taki typowo jesienny (choć ja nie rozumiem tego podziału na lakiery letnie, zimowe, itp.). i trochę kojarzy mi się ze świętami ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też nie jestem zwolennikiem takiego podziału na pory roku, ale niektóre kolory jakoś wybitnie się kojarzą. Tak pomyślałam, że w sumie ten też fajny byłby latem, np na plażę. ;)

      Delete
  2. fajny, ładnie wygląda z daleka :)

    ReplyDelete
  3. mam nadzieję że kiedyś się dorobię jakiegoś lakieru anny :)

    ReplyDelete
  4. za jasny kolor, nie przepadam za takimi :) Ale kształt pazurków masz przepiękny *.*

    ReplyDelete
  5. lakiery Anny maja swietne kolry ale niestety jeszcze sie nie skusilam :)

    ReplyDelete
  6. ale piękny kolor :) już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tymi lakierami i jakoś nie mogę się zdecydować- mają za dużo pięknych odcieni ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj tak, też nie mogę zdecydować się na te kolory, niektóre mimo, że kremowe to naprawdę wyjątkowe. Moja chciejolista z ANNY jest jeszcze bardzo długa. :P

      Delete
  7. Bardzo jesienny :) Nie lubię za bardzo takich wykończeń w lakierach, ale kolor nawet mi się podoba :)

    ReplyDelete
  8. Ładny odcień, ale nie lubię jak widać ślady pędzelka :P

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...