Monday, 21 January 2013

pudding lane, nails inc.

pudding lane, nails inc.
So it's Blue Monday today, the most depressing day of the year. I don't know about you, but I'm doing well and I hope you're fine, too. I find the whole concept to be ridiculous, but why not...I decided to post a blue nail polish today. Pudding Lane from nails inc. from their Sprinkles line is nowhere near depressing! It is super sweet and yummy. It's a medium sky blue shade filled with golden green and royal blue glitter, with a few of purple pieces as well. Application is alright, the glitter doesn't shift (it's good to wait between coats to make sure though). It is quite opaque, I applied three thin coats for the photos, but normally I'd go with two only. I also added a topcoat to make it look more shiny and sleek - the finish isn't extremely rough in touch and it doesn't look that matte, but it's just more polished with a bit of topcoat. I love this line, I wish nails inc. came with more shades like that - more pinks, peach, green, pastel purple, yellow...so many possibilities. :) Now I'm dying to get their Feathers Collection, it's so brilliant!



pudding lane, nails inc.
A więc dzisiaj jest Blue Monday, najbardziej depresyjny dzień w roku. Nie wiem jak Wy, ale ja mam się całkiem nieźle i mam nadzieję, że u Was też wszystko okej. W sumie cała ta koncepcja jest mocno głupkowata...ale czemu by nie, postanowiłam dziś opublikować jakiś niebieski lakier. Pudding Lane z nails inc. i ich serii "lukrowo posypkowej" na pewno daleko jest do depresyjnego lakieru. Jest raczej bardzo bardzo uroczy i apetyczny. To średni niebieski, przypominający słoneczne niebo, który ma w sobie złoto-zielone i niebieskie drobinki, plus dużo mniej fioletowego brokatu. Malowanie jest w porządku, brokat nie ślizga się po paznokciu (ale żeby uniknąć przesuwania dobrze jest odczekać między warstwami). Kryje dość dobrze, do zdjęć nałożyłam trzy cienkie warstwy, ale normalnie spokojnie nosiłabym dwie. Dodałam też topcoat, żeby bardziej błyszczał i był nieco gładszy - wykończenie nie jest specjalnie matowe i chropowate, ale topcoat daje wykończenie idealne. Uwielbiam całą serię tych lakierów, fajnie gdyby nails inc. wypuściło jeszcze więcej takich kolorów - więcej róży, brzoskwiniowy, zielony, fioletowy czy żółty...tyle możliwości. :) Na razie nie mogę się doczekać kiedy dorwę ich kolekcję Feathers, jest przeboska!






18 comments:

  1. love!! a gdzie można kupić lakiery tej firmy? bo raz tylko widziałam w sephorze 2 kolory

    ReplyDelete
    Replies
    1. U nas chyba tylko Sephora, ewentualnie All?

      A co do tego Barielle, co przed chwilą komentowałaś, to nasza Vipera ma idealny odpowiednik (Belcanto 122) :) Mam już przygotowane porównanie, więc postaram się niedługo wrzucić na bloga.

      Delete
    2. ooo! :) dobrze wiedzieć, dzięki :) choć już i tak poruszyłam niebo i ziemię i w razie czego znalazłam ten barielle na jakiejś stronie pl ;)

      Delete
  2. Bardzo sympatyczny ten piegusek :)

    ReplyDelete
  3. bardzo ładny kolor i fajnie wyglądają te drobinki w tej bazie

    ReplyDelete
  4. O mamusiu! Jest absolutnie prześliczny! Że też ja jednak nie poszłam po te Nails Inc.Że też nie pokazałaś żadnego wcześniej, grrrrr ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No dobra, pokazałaś Park Lane, ale tamten tak mi się nie spodobał :)

      Delete
    2. Oo no, przepraszam bardzo! :P Zawsze można pomacać w Sephorze i sobie poszukać na All. Jeszcze Beuatybay to dobra opcja.

      Delete
  5. :) mnie tam deprecha na szczęście nie dopadła, a teraz mi się humor poprawił! świetny jest.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...