Tuesday, 29 January 2013

Provocation 45, Miyo

 Provocation 45, Miyo
Today I had to show you something I received from SpookyNails, because it's her birthday today *toot* *toot* :)
She knows how to make me happy, all I need is a bright blue creme. This one is really exceptional, it's super super bright, for me it's hard to think of neon blue, but Provocation is a perfect example.  Apart from being a glowing neon, it's also purple toned. Very nice shade, quite unusual. Application is really nice, formula is thin and opaque, I cannot ask for more (I applied two coats, but one would do as well). The finish is very glossy, so even though it's creme, it has some lightness to it. I also like bottles from mini drops series, they're tiny, cute and the label design is simple and great.  The name is also great, it is a bit of provocation - many people paid attention to my nails when I wore it...some of them even liked it. ;)

 Provocation 45, Miyo
Dziś musiałam dać koniecznie jakiś lakier, który dostałam od Sabb ze SpookyNails, bo ma dziś urodziny. *toot* *toot* :) Wie jak mnie uszczęśliwić - wystarczy mi jaskrawy niebieskie krem. Ten jest naprawdę wyjątkowy. Głównie dlatego, że jest bardzo, bardzo, bardzo jaskrawy - trudno mi wyobrazić sobie niebieski neon, ale Provocation to właśnie świetny przykład. Poza byciem świecącym neonem, ma też fioletowe tony, co też nie jest tak często spotykane. Bardzo ładny odcień, dość nietypowy. Malowanie jest przyjemne, konsystencja jest rzadka, ale lakier kryje dobrze - czego tu chcieć więcej?
Ja nałożyłam dwie warstwy, ale jedna grubsza dałaby radę. Ma bardzo szkliste wykończenie, i mimo, że to krem, ma w sobie też jakąś taką lekkość. Lubię też butelki z serii mini drops, są małe, urocze a design etykiety jest naprawdę prosty i ładny. No i nazwa świetnie pasuje, jest nieco prowokacyjny, naprawdę dużo osób zwróciło uwagę na moja paznokcie kiedy nim pomalowałam...i niektórym nawet się podobało. :) O, i szkoda, że nadal trudno dorwać te lakiery, przynajmniej w moim mieście.



21 comments:

  1. Mam wrażenie, że to bliźniak miss sporty CC 320 :)

    ReplyDelete
  2. masz piękny kształt paznokci :)

    ReplyDelete
  3. Śliczny ten kolor. Nie mogę się napatrzeć ;).
    Uwielbiam lakiery Miyo, a seria mini drops jest wręcz (jak dla mnie) idealna, bo są malutkie i bardzo dobrze kryją.

    ReplyDelete
  4. Rzeczywiście daje po oczach. Świetny kolor! U mnie na monitorze nie widać fioletowych tonów, oby udało mi się dorwać go na żywo!

    ReplyDelete
  5. Bardzo fajny, chociaż nie przepadam za niebieskimi to ten ma to coś.

    ReplyDelete
  6. Mi się zdecydowanie podoba, i jak dorwę drogerie która ma lakiery MIYO to go kupię. Uwielbiam takie odcienie.:)

    ReplyDelete
  7. U Ciebie każdy lakier wygląda jak dzieło sztuki! :) Ten też :)

    ReplyDelete
  8. podobny do bell glam wear 411, ale jak mówisz że ma fioletowe tony, to na żywo musi być piękny!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mam tego Bell, ale kojarzę go ze sklepu - wydaje mi się, że ten jest nieco jaśniejszy i jeszcze bardziej jaksrawy.Może kiedyś z ciekawości kupię i porównam. ;)

      Delete
  9. No miły, faktycznie. A jeśli dodatkowo widać fioletowe tony - to nawet bardzo miły!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurczę, te fioletowe tony nie są takie oczywiste. Jak dla mnie jest tylko delikatnie przełamany fioletem, tak tyci tyci. :P

      Delete
  10. Mam na wymianę dwa kolory z Mini Dropsów, jakbyś chciała się wymienić, to daj znać. :) Każdy raz użyty - Ink Berry i Sweet Mint. :)

    ReplyDelete
  11. Będę na niego polować - kolor cudowny!!! Jutro zajdę do drogerii Jaśmin - mam nadzieję, że będzie...nooo strasznie mi się podoba :)

    ReplyDelete
  12. twoje paluszki świetnie wyglądają w takich niebieskościach - ja wyglądam trupio... mam do wyboru jasne błękity latem, kiedy jestem opalona albo ciemne granaty dla kontrastu :) szkoda, że dostępność tych lakierów jest taka słaba, u mnie w mieście jest 1 (słownie : jedno) miejsce, gdzie można liczyć na te lakiery... szkoda.
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie ich chyba nigdzie nie ma. A przynajmniej tam gdzie ja chodzę. Ogólnie szkoda, bo to niezłe kosmetyki i na każdą kieszeń.

      No, muszę przyznać, że niebieskie jakoś wyjątkowo mi pasują. Ale na przykład większości szarośći muszę unikać, a bardzo mi się podobają na paznokciach. :(

      Delete
  13. Orientujesz się może czy to była jakaś seria limitowana? Na stronie producenta jest tylko 5 lakierów mini, zapachowych. A już miałam nadzieję, że go dorwę w piątek przy okazji darmowej wysyłki ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurcze, nie mam pojęcia bo ogólnie nie mam dostepu do Miyo i albo je dostaję od lakierowych koleżanek albo czasem w Warszawie gdzieś rzucą mi się w oczy. Z tego co pamiętam to w niektórych Superpharm były całe kosze tych lakierów i wybór był ogromny, więc wydaje mi się dziwne, że już ich nie ma? :s
      Jakoś w sierpniu ostatnio je widziałam, hmmm.

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...