Sunday, 23 December 2012

Sunset Love, ANNY (pic heavy)

Sunset Love 76, ANNY
Well, it may be boring but still it's hard to imagine Christmas without red shades. I went for something even more festive (but not over the top) and decided to show you metallic polish from ANNY, called Sunset Love. The sparkly finish is going to look amazing on Christmas Eve, I'm sure. It is my first ANNY polish and I'm truly impressed with its quality. The label promises that you can get great coverage in one coat and actually it is true. I'm also in love with the brush, it's not too thin, not too wide - soft and very flexible. I'm definitely getting more ANNY polishes anytime soon, they're more expensive than the majority of popular polishes but it's worth the price (some unique shades there as well!) The polish is a rich sparkly red, which I find to be super feminine. The metallic effect is subtle and elegant, it artificial light it is full of little sparkles. It is quite similar to OPI Affair in Red Square, but I find this shade of the red to be prettier (deeper and cooler), overall Sunset Love looks more expensive, I believe. There are 2 coats in the photos, but 1 looked just the same.


Sunset Love 76, ANNY
Wiem, że powieje nudą ale i tak trudno wyobrazić sobie święta bez czerwieni. Ja wybrałam coś wyjątkowo świątecznego (ale bez przesady) i postanowiłam pokazać metaliczny lakier ANNY, o nazwie Sunset Love. To błyszczące i mieniące się wykończenie będzie świetnie wyglądać wieczorem, jestem pewna. To mój pierwszy lakier ANNY i muszę przyznać, że jestem zachwycona ich jakością. Na buteleczce możemy przeczytać, że lakiery kryje już po jednej warstwie i to okazuje się być prawdą (przywykłam do wkładania tych zapewnień między bajki:)). Zakochałam się też w pędzelku, nie jest ani za cienki ani za gruby - miękki i łatwo nim manewrować. Na pewno skuszę się na kolejne lakiery gdy tylko będę mieć okazję (są nieco droższe niż większość popularnych lakierów, ale moim zdaniem warte są swej ceny a i kilka kolorów też jest dość nietypowa). Sam lakier to taki nasycony, głęboki czerwony, który jest bardzo kobiect. Metaliczny efekt jest delikatny i elegancki, w sztucznym świetle ma pełno małych, iskrzących drobinek. Nieco przypomina mi Affair in Red Square z OPI, ale ten podoba mi się bardziej (odcień jest trochę chłodniejszy i głębszy), i jakoś tak...wygląda drożej. Na zdjęciu 2 warstwy, ale jedna wyglądała w sumie identycznie.




10 comments:

  1. Przepiękny, nie mogę się napaczeć *.*

    ReplyDelete
  2. o mamo chcę *.* Ta nowa świąteczna Chinka też jest taka, o wiele lepsza niż Affair :>

    ReplyDelete
    Replies
    1. Affair ogólnie coraz mniej mnie kręci, jednak te starsze lakiery i nowe to przepaść jest.

      Delete
    2. no dokładnie, nie ma porównania :)

      Delete
  3. Czerwieni nigdy za wiele -ta jest idealna na święta! :)

    ReplyDelete
  4. jak zwykle- świetna recenzja.
    Twoje opisy odcieni są najlepsze: można zamknąć oczy i po prostu wyobrazić sobie kolor.
    Piękny, nasycony i soczysty odcień: jak ulał na Święta :)

    ReplyDelete
  5. bardzo lubię takie kolory :) świetnie sprawdzają się na takie bardziej odświętne okazje :)
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...