Friday, 28 December 2012

95, Delia, Coral Prosilk

95, Delia, Coral Prosilk 
Yet another Polish brand, we're really spoilt for choice over here where it comes to polishes. I can't remember if I posted anything from this line before, but it's one of my favourites from  Delia range. Overall, they're inexpensive, some shades are really unique cremes (or at least a bit weird, not obvious, not safe), the quality is nice (and consistent among a couple of shades I've got), the brush is comfortable, classic and easy to use. 95 is a pretty shade but I'm not entirely happy with it - I basically have the same problem with majority of medium dark purples; they look quite light and bright in the bottle just to turn pretty vampy on my nails. The first coat gives a lovely shade, coverage is quite good but I wouldn't call it a true one coater. I have to apply second coat which makes is way darker.  Same old story! It's a vampy purple, still you can tell it's a warm, plumish purple, a bit smokey... but I wish it was even more purple (I think it looks lighter/brighter in the photos anyway). At least is needs only two coats, there's a lovely shine to it and basically it's a pretty nail polish, so I don't regret purchasing it.


95, Delia, Coral Prosilk 
Nie pamiętam już czy publikowałam wcześniej jakiś lakier z serii Coral Prosilk. To chyba moja ulubiona linia z Delii. Lakiery są niedrogie, niektóre lakiery mają naprawdę nietypowe odcienie, trochę dziwne, niezbyt oczywiste. Ich jakość  mi bardzo odpowiada (i wydaje mi się być jednakowa we wszystkich lakierach, które mam), pędzelek też mi się podoba, jest zwykły, klasyczny i łatwy w obsłudze. 95 to bardzo ładny kolor, ale nie jestem z niego w pełni zadowolona - tak właściwie to mam ten sam problem z większością średnio-ciemnych fioletów; w butelce sprawiają wrażenie dość jasnych i nasyconych tylko po to, żeby na paznokciu wyglądać wampowo. Pierwsze warstwa daje piękny kolor zbliżony do tego w butelce, krycie jest niezłe ale jednak nie nazwałabym tego lakieru idealnym jednowarstwowcem. Muszę nakładać więc drugą, która znacząco przyciemnia kolor. Zawsze to samo! A więc mamy dość ciemny vamp fiolet, nadal można powiedzieć, że to fiolet, dość ciepły, nieco śliwkowy i przykurzony...ale tak chciałabym, żeby był bardziej fioletowy (na zdjęciach i tak wyszedł nieco jaśniej). Przynajmniej wystarczają mu dwie szybkie warstwy, ma idealny połysk i ogólnie to ładny lakier, więc nie żałuję zakupu. Zawsze się przyda, zawsze się przyda!






8 comments:

  1. Kojarzy mi się z soczystą śliwką. Piękny!

    ReplyDelete
  2. bardzo nietypowy ten kolor... taka śliwka-węgierka!
    Ja mam kilka lakierów z tej serii... nie wiem dlaczego, ale kiepsko trzymają mi się na płytce! :/ mimo to cenię je właśnie za kolory!

    ReplyDelete
  3. Replies
    1. Ja właśnie nie wiem nigdy kiedy jest ta śliwka, czy śliwki są bardziej chłodne czy ciepłe...nie wiem i już. Ten to akurat dość ciemna śliwka, o ile śliwka. :D

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...