Wednesday, 28 November 2012

Yankee Candle

Hello,
I somehow don't feel like writing about polishes these days, I've been very busy over past two weeks and when I get back home I feel sleepy and lifeless. I'm still into polishes though, there was a significant influx of new polishes last week, don't worry! :P I guess I just need a short break.
I always loved candles, especially scented - but I've never been satisfied when it came to scent, they were not strong enough. I wanted to try Yankee Candle waxes and this is what I ordered before summer. It took me quite a long time to try them all, because they last very long and SpookyNails gave me a few samples as well. I'll soon update you with more autumn/Christmas fragrances soon! I became a true fan of this product, is cheaper than candles (you can try much more scents) and I find it to be stronger than regular candles (even from Yankee Candles)


Ostatnio jakoś nie mam nastroju na pisanie o lakierach. Ogólnie byłam bardzo zajęta przez ostatnie tygodnie i po powrocie do domu jestem wiecznie zaspana i rozmemłana... Ale nadal kocham lakiery i w zeszłym tygodniu dość dużo mi ich przybyło, więc nie martwcie się! :P Dobra przerwa nie jest zła, o!
Oprócz lakierów zawsze lubiłam świeczki, szczególnie te zapachowe - jakoś nigdy jednak nie byłam w pełni zadowolona, bo zapach nie był dostatecznie wyczuwalny. Od zawsze chciałam spróbować Yankee Candle i w końcu przed samymi wakacjami zamówiłam te zapachy. Trochę mi zajęło, żeby je wszystkie wypróbować, bo starczają na długo a w dodatku dostałam sporo próbek od SpookyNails. Niedługo dopiszę także małe conieco o zapachach bardziej jesiennych/świątecznych. Jestem zachwycona tym produktem, wychodzi dużo taniej niż świece (i tym samym możecie wypróbować więcej różnych zapachów), poza tym wydają mi się dużo mocniejsze niż zwykłe świeczki (nawet te z Yankee Candle). Potrzebujecie tylko kominka/pogrzewacza i duuuużo tealightów. :)





Garden Hideaway
A fresh and subtle but strong, long lasting scent. It is flowery, but it's not like a dusty, overpowering, powdery flowers. It truly reminds me of relaxing, green garden in spring. I think it's going to be lovely for spring time and summer. It gives an impression of clean, fresh space without being artificial and chemical like some air fresheners. 4/5


Świeży i subtelny zapach, ale jest dość mocny i łatwo wyczuwalny. Jest kwiatowy ale nie taki przytłaczający, duszący czy pudrowy. Naprawdę przypomina mi taki wiosenny, świeży ogród, bardzo relaksujący. Chyba najfajniej sprawdza się właśnie wiosną i latem - sprawia, że wnętrze wydaje się czyste i świeże, ale te nuty zapachowe są naturalne, a nie takie sztuczne i chemiczne jak niektóre  odświeżacze powietrza. 4/5


Pink Dragon Fruit
I've never tasted dragon fruit so it is hard for me to say whether the fragrance is true to nature. It reminds me of my drinks/ice cream with dragon fruit which I tried, so I suppose it is like dragon fruit for real. The scent is pleasant and very strong as well, I felt a hint of the scent even a day after I used it. I also think this fragrance is nice to use all year round. 4/5

Nigdy nie próbowałam smoczego owocu, więc trudno mi ocenić czy zapach jest wierny oryginałowi. Jednak przypomina mi lody i napoje z tym dodatkiem, więc przypuszczam, że jednak dobrze oddaje zapach tego owocu. Z uwagi na to, że nie miałam zbyt wiele do czynienia z tymi owocami, zapach jest dla mnie niecodzienny. Poza tym jest przyjemny i dość mocny (ale nie dusi). Wyczuwam go nawet dzień po użyciu i pasuje do każdej pory roku. 4/5

Farmer's Market/ Autumn Fruit
I'm going to describe them together as they both disappointed me. After reading the official description I expected something complex and sophisticated. The scents are quite alright themselves but after heating they turned out to be a bit unimpressive for me. I know it all depends on our personal preferences, but they were not strong enough and a bit tiring (on the verge of giving me headaches). The scent vanishes quickly, I find them to be too plain. 2/5

Opiszę te dwa woski razem, bo obydwa mnie nieco zawiodły. Po przeczytaniu oficjalnego opisu spodziewałam się czegoś bardzo złożonego i wyszukanego. Zapachy same w sobie nie są taie złe, ale po podgrzaniu jakoś mnie nie zachwyciły. Wiem, że to wszystko zależy od naszych preferencji, ale dla mnie te zapachy wydały się zbyt lekkie i nieco męczące (kilka razy przeprawiły mnie o ból głowy). Zapach szypko się ulatnia i zapachy nie są zbyt ciekawe, nie rozwijają się. 2/5











Clean Cotton/ Fluffy Towels
To me they're very much alike and it's difficult to pin down the difference between them. This type of scent is my favourite, it makes your room feel clean and fresh. It reminds me of washed clothes in my childhood - they were exactly the same (so there is sentimental factor for sure). The scent lasts long while heating and even afterwards, you need a small piece to get a decent fragrance in a bigger room. I would say I prefer Clean Cotton a bit more (it's a bit stronger), but for me they're both 5/5.

Te dwa zapachy należą do moich ulubionych i szczerze mówiąc trudno mi uchwycić znaczącą różnicę między nimi. Taki zapach do wnętrz jest jednym z moich ulubionych, sprawia wrażenie czystego i świeżego pomieszczenia. Kojarzy mi się z zapachem prania w dzieciństwie - jest dokładnie takie samo (więc tutaj sentyment odgrywa pewnie olbrzymią rolę). Zapachy utrzymują się długo w czasie palenia i po nim. Są też wydajne, mały kawałek wystarcza na długo nawet przy sporym pomieszczeniu. Clean Cotton chyba trochę bardziej mi się podoba (jest nieco mocniejszy) ale obydwa są dla mnie 5/5.

Baby Powder
It's a similar scent, but for me it's less fresh and it feels more artificial. I can't stand it for a longer time and I find it to be a bit tiring rather quickly. It's way heavier than the two above. Probably I would like it more if I didn't have Clean Cotton and Fluffy Towers, it's just too dusty and powdery but I think it is similar to care products for children. It's not bad but not great either. Maybe it's all because I'm not a fan of babies (at least Baby Powder doesn't smell of carrots! :P ), I know a lot of people love it, so it's worth trying! 3/5

To niby podobny zapach do tych dwóch opisanych wyżej, ale jest mniej świeży i trochę bardziej sztuczny. Trudno mi z nim wytrzymać dłużej i dość szybko zaczyna mnie męczyć. Jest po prostu dużo mocniejszy i bardziej duszący niż te dwa wyżej. Może bardziej by mi się spodobał, gdybym właśnie nie miała porównania z nimi. Chyba rzeczywiście przypomina te wszystkie produkty dla dzieci i jest dość pudrowy. Nie jest zły, ale też nie świetny. Może to wszystko dlatego, że nie przepadam za dziećmi (ale przynajmniej nie pachnie marchewką! :P). Wiem, że dużo osób go uwielbia, więc warto spróbować. 3/5



I haven't tired Midsummer's Night and White Gardenia yet, but I'll write about them for sure! I think they're a great alternative to large candles. You can look for your favourite scents before purchasing something bigger. The great thing is that you can mix waxes and create your own fragrances :)

Jeszcze nie próbowałam Midsummer's Night i White Gardenia, ale na pewno je opiszę! Bardzo je polecam, jedna sztuka kosztuje 6 zł i są super alternatywą do dużo droższych świec. Dobrze jest przetestować kilka zapachów i znaleźć swoje ulubione nuty przed zakupem dużej świecy. A najfajniejsze jest to, że możecie mieszać ze sobą woski i tworzyć własne zapachy. :) Ja zamawiam ze sklepu Zapach Domu i szczerze go polecam.








11 comments:

  1. muszę się na nie skusić skoro każdy tak je zachwala

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja gorąco je polecam, mała rzecz a cieszy. ;)

      Delete
  2. Ostatnio wąchałam je w sklepie i już są na liście zakupowej :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    ReplyDelete
  3. Moje już do mnie jadą, a kominek przyniesie Mikołaj ;)

    ReplyDelete
  4. Z opisywanych przez Ciebie zapachów mam White Gardenia i Pink Dragon Fruit, ale w wersji samplerków :) Generalnie bardzo lubię YC, zarówno samplery, jak i woski :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurcze, ja gdzieś czystałam, że samplery mniej pachną niż woski...też kiedyś nad nimi myślałam, ale sama nie wiem. Może następnym razem wezmę jeden na próbę.

      Delete
  5. Ja właśnie ostatnio kupiłam swoje pierwsze woski YC - christmas cupcake,mandarin cranberry i bahama breeze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cupcake też mam, zapowiada się bosko. :D I żurawinę, ale jakąś inną, lodową niby - cokolwiek to znaczy. ;)

      Delete
  6. te białe mi nie paszą już nie będę kupowała ale inne mrau <3 też boję się midsummers zapalić :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się chyba nawet nie boję, tylko tak mi się podoba, że dziaduję i mi szkoda go. :D

      A te białe lubię szczególnie w sobotę, po wysprzątaniu wszystkiego - dopełnienie dzieła takie. :P

      Delete
  7. midsummers night is my absolute favorite...next to cranberry chutney (if they still make it). you'll love it.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...