Wednesday, 26 September 2012

Flirty Tankini, China Glaze

Flirty Tankini, China Glaze
It comes from this summer neon collection - at first I was all excited it but then limited my purchase to two pieces only. I'm still not sure what to think about these polish... I haven't had a chance to wear them (most probably they look cooler with top coat), so it's even harder to judge. Anyway, the shade itself is really great, vivid pink-orange with golden-pink sheen. It dries semi-matte and I think I'm not a fan of this finish - however, I do not treat it as a drawback because I always apply top coat anyway. In the swatches I rarely use top coat, because I want to show true nature of a given polish ;) It requires 2-3 coats on my longer nails and it appeared to me that they dry very slowly (I often get bored while swatching and I start doing something else without removing nail polish - after an hour or so it was still quite soft and easy to destroy). The shade is gorgeous though and I'm going to wear it very soon, I think (and to be honest, I don't feel like wearing sad, dusty autumn shades yet, I'm also not a fan of matching nail polish colours with seasons!)

                                                                            *  *   *

Flirty Tankini, China Glaze
Lakier pochodzi z tegorocznej kolekcji neonów na lato - początkowo strasznie się na nie napaliłam ale ostatecznie zamówiłam tylko dwa odcienie. W sumie do tej pory nie bardzo wiem co myśleć o tych lakierach...nie miałam okazji ich jeszcze nosić (najprawdopodobniej z top coatem wyglądają dużo fajniej), więc tym bardziej trudno mi ocenić. W każdym razie, sam odcień jest boski - jaskrawy różo-pomarańcz z subtelną złoto-różową poświatą, mikro drobinkami. Wysycha na taki pół-mat i chyba nie jestem fanką takich wykończeń - co na dłuższą metę jest mi obojętne i nie traktuję tego jako wadę, bo i tak zawsze używam top coatu. Przy robieniu zdjęć zwykle nie używam nabłyszczaczy, bo chcę pokazać prawdziwą twarz danego lakieru. :) Flirty Tankini kryje tak po 2-3 warstwach przy moich dłuższych paznokciach, jednak zauważyłam, że dość wolno schnie (często jak robię zdjęcia, w połowie znudzona przerywam i robię coś innego - po jakiejś godzinie powierzchnia nadal było dość miękka i łatwo było odgnieść lakier). Sam kolor warty jednak jest zachodu, jest cudny i muszę jak najszybciej go użyć (tak szczerze mówiąc nie mam nastroju na smutne, przykurzone jesienne kolory...i tak naprawdę to nie przemawia do mnie łączenie koloru lakieru z porą roku)






13 comments:

  1. This is a gorgeous color!! I'm not a fan of semi matte either, but thank goodness for top coat ;0).

    ReplyDelete
  2. kolor bardzo ładny ;)

    A mam pytanie z innej beczki. Mieszkasz w Polsce? Bo używasz często takich niepolskich lakierów :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie, po prostu często zamawiam przez Internet. :)

      Delete
  3. śliczny jest :)

    też nie mam przekonania do łączenia konkretnych kolorów z daną porą roku, po co się ograniczać? ;)

    ReplyDelete
  4. Piękny kolor:) takie jakby satynowe wykończenie no nie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. No takie satynowo-plastikowe...trudno powiedzieć ;)

      Delete
  5. Piękny ten kolor a i wykończenie też mi się podoba :)

    ReplyDelete
  6. fajny, jakoś się nie dorobiłam ani jednego neonu z tegorocznej kolekcji ChG :P Jak nie ja :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też się dziwię, tym bardziej, że był zielony. :P

      Delete
  7. nie mam żadnego lakieru z tej kolekcji... czemu? muszę to zmienić:)

    ReplyDelete
  8. Ja lubię sezonowość lakierów do paznokci.
    Np pastele które uwielbiałam w lato całkiem ode mnie odeszły, teraz się rozglądam za przykurzonymi różami, granatami...
    Na brązy się jeszcze nie czuję gotowa ale wyraźnie widać zmianę pór roku na moich paznokciach :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...