Thursday, 21 June 2012

Vollare 404 (Colorado)

Vollare 404 (Colorado)
That's a new series from Vollare, I think. It's called Colorado (quite funny, right?). Vollare are ridiculously cheap polishes and I like them a lot (and usually I'm not a fan of inexpensive beauty care products, with some exceptions, of course). I change nail colours very often so I don't really care whether they're very long lasting (after all, it's a bit difficult to test in my case). I really love Vollare formula, it's easy to paint, they're opaque (usually in two coats or even one) and glossy. They've also got a lot of wicked shades, so you can really buy many unique shades for little money. Also, the brush is classic, soft and easy to handle (I often think that top nail polish brands tend to overconceptualise their brushes!) This one is super jelly but there's no VNL, which is cool. And the shade is just DIVINE. Warm, sophisticated mid green, so pretty!

Vollare 404 (Colorado)
To chyba jakaś nowa seria Vollare, o bardzo zabawanej nazwie Colorado. Jak pewnie wiecie, Vollare są śmiesznie tanie (a ja w sumie nie przepadam za tanimi kosmetykami, z drobnymi wyjątkami, oczywiście), ale one akurat mi pasują. Bardzo je lubię ze względu na konsystencję i ten duży wybór nietypowych kolorów. Można zdobyć sporo ciekawych lakierów, nie wydając przy tym fortuny. Formuła wszystkich lakierów Vollare, które mam jest naprawdę świetna - łatwo się nimi maluje, dobrze kryją (za jedną lub dwoma warstwami) i naprawdę ładnie się błyszczą.  Do tego pędzelek jest prosty, miękki i wygodny (często mam wrażenie, że pędzelki topowych lakierowych firm są zazwyczaj mocno przekombinowane). Nie umiem niestety opowiedzieć więcej o trwałości, bo chyba zbyt często zmieniam kolory, żeby móc tę trwałość naprawdę gruntownie zbadać i szczerze mówiąc nie bardzo zwracam uwagę na trwalość (no chyba, że coś odpada po godzinie). Lakier jest rewelacyjnym żelkiem, ale linia paznokcia wcale nie prześwituje. Jeśli chodzi o kolor, dla mnie jest po prostu BOSKI. Ciepła, szlachetna zieleń...cudo!



14 comments:

  1. Ta seria jest już długo na rynku. Mam żelkową, neonową czerwień już od ponad roku...

    ReplyDelete
  2. No spoko, ja nigdzie wcześniej ich nie widziałam ani na blogu żadnym się nie natknęłam, a przeglądam dość namiętnie.

    ReplyDelete
  3. Colorado? That does seem like an odd name for a line of lacquer. A collection, sure, but a line, kind of puzzling. This is a nice bright green, though.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yeah, I think they had been thinking that Colorado rings colourful (like it's COLOR-ado) immeditely, which doesn't make much sense indeed... And it's always so good to use a foreign word, to make it look western/American. :) That's a funny use of word (most probably they were completely clueless)...I thought it was a bit funny, funny rather in a 'what were they thinking!?' way.

      Delete
  4. ładny kolorek, taki żywy :D

    ReplyDelete
  5. Fajny, kojarzy mi się z kolorem kortu :P

    ReplyDelete
  6. Gorgeous green! I love how squishy and shiny it looks!

    ReplyDelete
  7. jakoś zieleń do mnie nie przemawia;)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...