Tuesday, 8 May 2012

Heather Obsession 306, Kobo

Hello,
Heather Obsession 306, Kobo
I'm writing about product which is available in Poland only, so I won't keep the English part of this entry very long. I just bought this lipstick yesterday (half-price) and I'm really happy with it. It's a rich, cool berry/pink lipstick with rather matte and dry finish. It's quite similar to MAC Dish It Up, but darker and more opaque and less bright pink (MAC's DIU has a Lustre finish, which is more glossy and sheer - I think this is why it looks different on "hand swatch", but on lips they're quite alike. It's easier to build up DIU, so it's more diverse and I like it. better...But over here MAC lipstick costs 69pln, whereas I got Kobo for 10pln, so I'm not complaining. :)

                                                                              *  *  *
Długo chodziły za mną te pomadki Kobo, aż w końcu wczoraj zdecydowałam się na Heather Obsession 306. Są aktualnie przecenione na 9.99 w DN, więc jeśli jesteście zainteresowane, to polecam się wybrać - szczególnie ze względu na to, że pochodzą z limitowanej kolekcji i w większości są bardzo ładne. Opakowanie głosi, że: otrzymamy olśniewający, głęboki kolor, satynowe wykończenie a także widoczne wypełnienie i poprawę konturu ust oraz głęboka regeneracja dzięki obecności masła morelowego. Niech będzie. :) Szminka naprawdę jest dobrze napigmentowana, nie trzeba dużo jej nakładać. Wykończenie według mnie jest raczej matowe niż satynowe, ale właściwie nie robi mi to większej różnicy. Bardzo lubię matowe pomadki, bo zwykle dłużej trzymają się na ustach i nawet jeśli ta "właściwa" warstwa się zetrze, to delikatny kolor pozostaje.  Kolor jest bardzo podobny do Dish It Up, MAC (notka). Heather Obsession jest nieco ciemniejsza i mniej różowa. Myślę, że różnica na zdjęciach wynika głównie z różnicy wykończeń (ta MAC to Lustre - czyli bardziej błyszcząca i mniej napigmentowana). Na ustach wyglądają naprawdę dość podobnie, są zbliżone ale na pewno nie identyczne. Podsumowując, Heather Obsession to bardzo przyzwoita pomadka, ładny, dobrze kryjący kolor, który dodatkowo dość długo utrzymuje się na ustach. Gdyby nie to, że mam pudełko szminek, to pewnie wybrałabym się po inne kolory...
Starałam się dość dobrze pokazać kolor, ale średnio wyszło - na żywo jest bardziej chłodny/fioletowy.





MAC (bottom/dół) vs Kobo (top/góra)


Próbowałam zetrzeć szminki ręką, ale nie do końca się udało, nawet woda długo nie mogła sobie poradzić. Naprawdę fajnie się trzymają.


11 comments:

  1. Masz piękne usta! I chętnie zobaczyłabym jakąś czerwoną szminkę w Twoim wykonaniu :) Sam kolor jak dla mnie mało wiosenny, ale na jesień i zimę piękny.

    ReplyDelete
  2. O rajusiu!!!
    Mój kolorek!!! :D

    ReplyDelete
  3. Nie wiem jak to się stało, ale nie mam takie prawdziwej czerwonej szminki - myślę jednak o takiej coraz poważniej i chyba niedługo zainwestuję w jakąś porządniejszą. ;)
    Co do koloru, to ja raczej nie dzielę szminek (ani w sumie lakierów) na pory roku - ale właściwe takie intensywne i ciemniejsze wolę nosić latem, bo zwykle nie maluję mocno oczu ani całej twarzy, więc pomadka to główny akcent. Za to zimą wolę spokojniejsze i delikatniejsze, bo mniej podkreślają zaczerwienienia itp.

    ReplyDelete
  4. Ależ masz ponętne usta :> Świetne kolory :)

    ReplyDelete
  5. Braaawo, zamiast "widoczne wypełnienie" przeczytałam "wieczne spełnienie" - czas iść spać xD
    A nawet, jeśli ta szminka to tylko zwykła szminka ^^ - niesamowicie podoba mi się jej kolor.
    Dzięki za cynk o promocji, jutro odwiedzę N. :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kupiłam 305 wine red. Odcień jest przepiękny, no i bardzo mi się podoba, że szminka jest kremowa, bez drobinek. Nieco tempo się rozprowadza, ale trwałość - na piątkę.
      Jeszcze raz dzięki, kolejna świetna szminka w mojej kolekcji :))

      Delete
    2. To ekstra, fajnie, że byłam inspiracją. :D Mnie też kusi ten odcień, eeech, chyba wrócę po nią, bo jeszcze nie mam nic podobnego.
      Rzeczywiście trochę oporne są w rozprowadzaniu, ale takie chociaż dłużej mi się trzymają - bo "śliskie" zjadam. ;)

      Delete
  6. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete
  7. Piękny odcień, będę musiała się mu dłużej przyjrzeć przy następnej wizycie w Naturze:)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...