Friday, 27 April 2012

Hip Queens Wear Blue Jeans 350, Catrice

Hip Queens Wear Blue Jeans 350, Catrice
It was one of my first Catrice polishes. I think it was released quite a long time ago, but this very shade is still available. This nail polish caught my eye straight away, as you probably know, I love dusty, smokey blue shades. It also has some subtle shimmer, but it's not that visible. To me, it's more of a creme than shimmer. On the other hand, I have issues with Catrice's formula. They're often too thick and gooey for my liking (but maybe it's not Catrice fault, sadly; Polish ladies don't know how to behave in stores and they tend to open every product they like). Anyway, since it's gooey, it's difficult to apply a second coat because it dries too long. The good thing is that it's opaque, even in 1 coat (but I rarely wear only one coat of nail polish). It's not fast drying but you can always fix it with a proper top coat. Overall, I'm rarely happy with Catrice polishes when it comes to quality (possibly these are only my personal preferences not actual state ;)), but they're relatively inexpensive and some colours are to die for! This is one of them, for sure.

                                                                       *  *  *

Hip Queens Wear Blue Jeans 350, Catrice
To jeden z lakierów Catrice, który kupiłam jako pierwszy. Wydaje mi się, że wypuścili go już dość dawno temu, ale ten odcień nadal jest dostępny. Kolor oczywiście od razu wypadł mi w oko, pewnie części z Was już wcale to nie dziwi, bo wiadomo, że uwielbiam brudne, przykurzone odcienie niebieskiego. Ten ma też delikatny shimmer, ale te drobinki nie są zbyt widoczne. Dla mnie to raczej krem, niż shimmer z prawdziwego zdarzenia. Z drugiej jednak strony, mam odwieczne problemy z formułą Catrice.  Nie przepadam za lakierami, które są takie gęste, kleiste i jakby "ciężkie" (nie wiem czy powinnam winić Catrice, może wiecznie trafiam na otwarte wcześniej egzemplarze? Wiadomo, że zachowanie Polek w drogeriach pozostawia wiele do życzenia...) W każdym razie, z racji tego, że jest kleisty, dość trudno jest nałożyć drugą warstwę bez uszkodzeń, bo pierwsza schnie dość długo. Plusem jest to, że ma dobre krycie i 1 warstwa może wystarczyć (ale ja nie lubię nosić tyko jednej). Nie schnie szybko ale zawsze można się poratować odpowiednim top coatem. Często mam jakieś "ale" jeśli chodzi o jakość Catrice (ale być może to tylko moje osobiste preferencje, a nie stan rzeczywisty ;)). Ostatecznie są dość niedrogi i dla niektóre kolory są obłędne. Ten jest na pewno jednym z nich.





9 comments:

  1. I have this polish but the formula is grand on it.
    They discontinued this product but they have recently re-released it. I'm not too sure if they have changed the colour or the formula at all though.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Yes, I think mine was opened long before I'd bought it. But at least it's very opaque. I saw this polish a few weeks ago and the colour looked the same...maybe they changed the brush? No idea.

      Delete
    2. It is a dupe of Essence Underwater which was also very opaque and thick, I think it is a formula issue.

      Delete
  2. też go mam i mam identyczne odczucia co do catrice
    ten akurat nie jest taki zły (przynajmniej u mnie :D), ale jak miałam My cafe Au Lait At Notre-Dame to jakaś masakra się z nim działa (czas schnięcia, pędzelek... no wszystko mi w nim nie pasowało :P)

    ReplyDelete
  3. ja ich nie lubię, katrisów ogólnie,kolory piękne, ale nakładanie to koszmar :x

    ReplyDelete
    Replies
    1. niemal identyko jak Underwater, tak jak Sab napisała :)

      Delete
    2. Nie mam Underwater, ani chyba nigdy nie widziałam nawet na żywo...ale wierzę na słowo. :)

      A Catrice zaczynam powoli odpuszczać. Tzn staram się jak mogę żeby nic nie brać, bo wiem, że raczej nie będę zadowolona. Już wolę wziąć coś z Sensique albo My Secret.

      Delete
  4. Looks gorgeous. I love the tiny bit of shimmer :]

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...