Thursday, 12 April 2012

Chocolate Day!

Hello
Today is Chocolate Day, so obviously I couldn't miss it on my blog! (As I'm a true choco lover). Maybe I don't eat chocolate itself that often, but I love chocolate ice cream, cookies, muffins...well, at least I try to avoid sweets (what a struggle). I thought I'd write about my two favourite chocolate scented products, but it'll be in Polish only, as they're probably not available in your countries. Happy Chocolate Day. :) Today I'll show you a chocolate nail polish. Sadly it's not scented. :)

                                                                            *  *  *

Dzisiaj jest Dzień Czekolady, więc oczywiście nie mogłam tego przegapić, bo uwielbiam czekoladę. Staram się jej co prawda nie jeść zbyt wiele, ale na kosmetyki czekoladowe zawsze się skuszę. Pomyślałam, że wspomnę dziś o moich dwóch ulubionych czekoladowych produktach, które nie tak dawno temu pokazały się na naszym rynku. Jeśli ktoś nie lubi takich notek, to jutro wrzucę bardzo czekoladowy lakier...niestety nie jest zapachowy. :)




1.  Body Butter, Chocomania, The Body Shop, 65 zł
Najnowsze masło z The Body Shop...mam kilka maseł TBS i kilka już zużyłam - to jednak jest jednym z moich ulubionych. Te masła różnią się nie tylko zapachem ale i działaniem, konsystencją. Czekoladowe jest bardzo treściwe, tłuste, dość twarde i świetnie nawilża. Mimo swojej bogatej konsystencji szybko się wchłania i nie zostawia tłustej powłoki na długo. Zapach jest świetny, według mnie jest subtelny i nie pachnie chemicznie...bardziej przypomina mi zapach kakao albo czekoladowego budyniu niż typowej, sztucznej czekolady. Niestety masło jest drogie, ale moim zdaniem czasem warto sobie pozwolić na taki miły dodatek. :) W każdym razie i tak mam nadzieję, że będą kiedyś przecenione i zrobię wtedy zapas. Dla mnie to masło jest nr 1 z TBS (a zaraz po nim jagodowe i migdałowe).

2. Czekoladowa Wazelina do ust, Flos Lek, ok 6-7 zł
Wydaje mi się, że to dość nowy produkt... Przynajmniej u mnie w Rossmannie pojawiły się nie tak dawno temu. Tak czy siak, to również jeden z moich ulubionych produktów do ust. Zapach jest podobny do masła TBS, budyniowy i delikatny. Balsam ma bardzo miłą, śliską konsystencję przez co nie trzeba zbyt długo grzebać w pudełeczku, ale nie jest też zbyt miękki i nie ubywa go dużo.  Ma delikatny, przyjemny zapach ale praktycznie żadnego smaku (przynajmniej ja nic nie wyczuwam), więc nie jest zbyt "inwazyjny" (nie lubię balsamów, które przeszkadzają). Jednak to wszystko to sprawy drugorzędne, bo najważniejsze jest działanie - u mnie sprawdza się idealnie, natłuszcza i nie wysusza. Ostatnio moje usta były w strasznym stanie (chyba przez święta, przesilenie wiosenne plus mały kac) i bardzo mi pomogła. W dodatku utrzymuje się dość długo, kiedyś posmarowałam ustna przed snem i musiałam wcześnie wstać, po jakichś 3-4  godzinach snu nadal była lekko wyczuwalna. Dla mnie bomba! Nie wiem jak inne zapachy z tej serii, ale czekoladową szczerze polecam. 



10 comments:

  1. Miałam tę wazelinkę, nie pasowała mi za bardzo. Nie było nawilżenia, a zapach doprowadzał mnie do szału, taka udawana czekolada. Zdecydowanie wolę smackersy, przynajmniej ma smak :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja właśnie nie przepadam za smackersami, dla mnie są mega sztuczne i w dodatku wysuszały mi usta. No ale z kosmetykami tak już jest, każdemu służy coś innego. ;)

      Delete
    2. Zimą moje usta przeżyły tylko dzięki pomadce z neutrogeny i carmexie, teraz się zapominam i mam suszę. A smackersy... tylko dla walorów smakowych :)

      Delete
    3. Może spróbuję kiedyś jeszcze kupić smackersy, ale miałam cały set, chyba skittelsowy i niestety wyrzuciłam po kilku miesiącach zmagań. Ani smaki ani działanie mi nie pasowało. A na Carmex chyba się uodporniłam - używam od ponać 6 lat i niewiele już mi robi. Szkoda.

      Delete
  2. skuszę się chyba na tę wazelinkę :>

    ReplyDelete
  3. Kusi mnie ta wazelina od jakiegoś czasu, muszę ją w końcu kupić!

    ReplyDelete
  4. Gdyby nie cena kosmetyków z TBS to już bym miała to masło=) Aaale wazelina niedroga kusi:D

    ReplyDelete
  5. Dla mnie to totalne must have :D

    ReplyDelete
  6. Bywam w TBS raz na miesiąc i jakimś cudem trafiłam na przecenę maseł, od razu capnęłam to czekoladowe, cudnie pachnie :D Tylko szkoda mi używać XD
    W ogóle jak coś ma w nazwie czekoladę/orzechy/migdały/wanilię to musi być moje ;)
    Spróbowałabym tej wazelinki, ale nie widziałam w moim Rossmanie >_<

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...