Thursday, 15 March 2012

Dish It Up, Mac

Hi,
I thought it would be nice to have a short break from nail polishes, especially since I was lucky enough to get Dish It Up (Mac) lipstick (lustre finish), which comes from the latest Mac's limited edition, Cook/Shop. I really loved the whole collection, especially quads, but sadly I couldn't afford buying any more make up this month. Oh well. There was a huge launching Cook/Shop event at Mac store/and nearby, so shopping was a real pain and I couldn't concentrate at all...I spent a lot of time wandering around and paid no attention to this lipstick whatsoever...suddenly I realised that's exactly the shade I've been looking for the spring/summer. I don't like nude lipsticks, I'm not a fan of red lips in summer, I got bored with neon pinks/oranges/corals from last year - so Dish It Up was perfect! In the packaging it doesn't look very spectacular or promising to be honest...but on the lips it's just great. Mid magenta/fuchsia with a cool undertone. I think it looks great with my pale skin, but it's going to be great with bronze look as well. Can't wait to try it. Another great thing about this lipstick is that you can build it up (I'd say that you cannot achieve equally cool look with every lipstick). Even a tiny amount gives a great sheer look, which is so fresh and effortless. Once applied like in the photos it's more edgy, quite a statement look...I love such versatile colours....Ouch, I wrote quite  a lot, is anyone still there!? (knock knock)

                                                                    *  *  *
Pomyślałam, że przerwa od lakierów będzie fajna, szczególnie, że udało mi się kupić szminkę Dish It Up, Mac (o wykończeniu lustre), z ich ostatniej limitowanej kolekcji Cook/Shop. Ogólnie spodobała mi się cała kolekcja, szczególnie czwórki cieni...ale niestety w tym miesiącu musiałam sobie już odpuścić kupowanie jakiejkolwiek kolorówki.  No trudno. W Macu (i obok) była wielka impreza związana z wypuszczeniem kolekcji, więc w ogóle nie mogłam się skupić na oglądaniu i spędziłam dużo czasu na kręceniu się w kółko i szukaniu Bóg wie czego, a już na pewno nie zwracałam uwagi na tę pomadkę. Po lekkim zwątpieniu zdałam sobie sprawę, że to dokładnie taki kolor, jakiego szukam na wiosnę/lato. Nie lubię szminek nude, nie przepadam za czerwienią na lato, a neonowe róże/pomarańcze/korale z zeszłego roku już mi się znudziły - więc Dish It Up jest po prostu idealna. Szczerze mówiąc w opakowaniu nie wygląda zbyt efektownie, zachęcająco i obiecująco...ale już po nałożeniu jest ekstra. Taka średnio ciemna fuksja/magenta z wyraźnym chłodnym tonem. Wydaje mi się, że wygląda fajnie z moją jasną cerą ale będzie  też z super z bardziej opaloną skórą. Nie mogę się doczekać aż to przetestuję.  Kolejna super rzecz to to, że można ją stopniować przy nakładaniu (wbrew pozorom nie z każdą pomadką wygląda to równie dobrze). Nałożona lekko daje fajne wrażenie lekkości, świeżości i takiego niewymuszonego, naturalnego makijażu. A kiedy nałożymy tak jak na zdjęciach, to jest już ostrzej i odważniej. Lubię takie wszechstronne szminki...strasznie się rozpisałam. Jest tam jeszcze ktoś?! (puk puk)


18 comments:

  1. Ładnie, precyzyjnie pomalowane usta. Użyłaś też konturówki?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki, jakoś nie używałam konturówki...przy nowej pomadce dość łatwo precyzyjnie pomalować, ale chyba rzeczywiście w przyszłości mogłaby mi się jakaś przydać do tego koloru. ;)

      Delete
  2. Great shade, really suits you

    ReplyDelete
  3. boski kolor :) oj, chyba kupię parę sampelków szminek MACa

    ReplyDelete
  4. Świetny kolor,bardzo lubię fiolety :)

    ReplyDelete
  5. A właśnie,znasz Plumful?Podobne klimaty,też lustre.Jeden z moich ulubieńców.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś kojarzę ale w sumie aż tak dobrze nie. Tzn mogę popatrzeć w necie, ale zawsze wolę na żywo. Niedługo skorzystam chyba z b2m, to ją rozważę...dzięki za przypomnienie. :D

      Delete
    2. Mam na blogu swatche jakby co.Czuję,że mógłby Ci się ten kolor spodobać :).

      Delete
  6. Oficjalnie zostaje fanką Twoich ust :)) Pięknie leży!!! :)

    ReplyDelete
  7. Kocham takie intensywne szminki *.*

    ReplyDelete
  8. Ślicznie wygląda :)
    Ja niestety nie mogę nosić fioletowych szminek, ponieważ mam naturalnie żółtawy odcień zębów. Ale już niedługo sobie wybielę i będę mogła malować usta na jaki tylko będę chciała :)

    ReplyDelete
  9. piękny kolor i masz naprawdę zabójcze usta :D

    ReplyDelete
  10. This is such an interesting story at it gives in-depth information to the reader as well. Good thing you have it shared. Damiana

    ReplyDelete
  11. kolor - słów brak, dech zapiera!

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...