Tuesday, 31 May 2011

Castles Made of Sand

108 (Light, please) from Colour Alike latest Q collection. It's a Polish brand, but I think they started selling their products in Sweden, so hopefully they'll spread soon. I really hope so, as it's a quality brand and they've got a great selection of colours. This is a subtle holo nail polish, it's hard to describe the colour. In the bottle in looks like sand or soft cocoa shade...but on my nails it gets greyish and weird. These are two coats, application was easy and quick. Holo effect is really soft, I think it'd be the coolest for sunny holidays.


                                                                  * * *
108 (Światło proszę) z najnowszej kolekcji Colour Alike, Q. Lakier z lekkim efektem holo, bardziej widocznym w słońcu i sztucznym świetle, w dziennym przypomina piasek. Kolor właśnie taki piaskowo-kakaowy (jasny)...ale na moich paznokciach robi się szarawy i trochę dziwny. Na zdjęciu dwie warstwy, a malowanie było proste i bezbolesny. Efekt holo jest bardzo delikatny, dobry chyba dla tych jezcze nieprzekonanych do holo. Wydaje mi się, że najfajniej będzie wyglądał na wakacjach w słońcu. ;)


Daylight

Whoops, I forgot to add my whale! Actually I'm sure I did add it...but apparently he swam away...



Monday, 30 May 2011

Army Dreamers

Dark Kaki 825, Astor  for today. I think I haven't got any nail polish from this brand before (maybe when I was younger), it's from Deluxe series with a new Salon Pro Brush (which is quite comfortable and soft) The bottle says it lasts up to 10 days, I cannot confirm it, but I doubt any nail polish would look good after 10 days. Anyways, the formula is thin so you have to be careful while painting. Thse are two three coats and no top coat. The colous is interesting, I think it's so fugly that it makes it beautiful. :D It's more like army green than khaki, with strong yellowish hint (especially in the sun). I love how shiny it is and actually I think it looks quite chic and elegant (IMHO).
Sorry for my skin colour, greens look awful on me in the photos, but in real I'm quite tanned and it looks better on me (but I always prefer to show nail polish properly and don't bother with skin colour).

                                                                       * * *
 Dark Kaki 825, Astor na dziś. Chyba nie mam żadnego innego lakieru od nich (może kiedy byłam młodsza). Pochodzi z serii Deluxe z jakimś nowym pędzelkiem Salon Pro (który jest całkiem wygodny i bardzo miękki). Producent twierdzi, że lakier wytrzymuje do 10 dni, nie mogę tego potwierdzić...ale szczerze mówiąc to wątpię, że jakikolwiek lakier wygląda ładnie po 10 dniach. W każdym razie, jest dość rzadki więc trzeba uważać przy malowaniu. Na zdjęciu są 3 warstwy bez top coat'u. 
Kolor wg mnie jest ciekawy....tak brzydki, że aż ładny. :D  Dla mnie to bardziej taka wojskowa zgniła zieleń niż khaki, z wyraźnymi żółtymi tonami (szczególnie w słońcu)...Bardzo podoba mi się to, że jest tak błyszczący i moim zdaniem wygląda całkiem elegancko i stylowo. 
Przepraszam a mój odcień skóry, zielone wyglądają na mnie okropnie na zdjęciach - w rzeczywistości jestem trochę opalona i ogólnie lepiej to wygląda (wolę pokazać lepiej kolor lakieru niż grzebać się z odcieniem skóry).

Daylight
Sunlight

Saturday, 28 May 2011

NOTD: Behind the curtain

Hi,
I've got another nail art pattern for you today. I always wanted to come up with design which reminds of fabric/ curtains (I know that my taste is quite peculiar). I was trying to come up with something for a few times already but I wasn't entirely happy...then I realised that all I need is a matte top coat (used one by Essence), which would give kind of old/dusty effect. I'm quite content with the result so I decided to show you. Hope that some of you will like it. Enjoy your weekend! xx

                                                                      * * *
Dziś kolejny wzorek...zawsze chciałam zrobić coś, co przypominałoby materiał/zasłony (wiem, że mam dość specyficzny gust). Próbowałam kilka razy i nie byłam specjalnie zadowolona...potem wpadłam na to, że powinnam używać matowego top coat'u (tym razem padło na ten Essence),  który sprawi, że wzorek będzie wyglądał na bardziej wiekowy i jakby przykurzony. W sumie spodobało mi się to mani, więc zdecydowałam je pokazać. Mam nadzieję, że niektórym się spodoba. Przy okazji życzę udanego weekendu. ;)



Friday, 27 May 2011

Lemon Meringue

Models Own, Lemon Meringue for tonight. Sorry for the photo quality, these are one of my first swatches, so they aren't the best, as well as my painting technique. Application is a bit tough (like most of yellow pastel nail varnishes, right?). But it's not impossible to paint, 3 layers even everything out, it's just good to wait between coats and apply thicker coats. I really love the shade and it lasts long (due to not b3f formula, I guess). I wore it for a week without any damages etc. Cool!

                                                               * * *
Dziś Models Own z Lemon Meringue. Przepraszam z góry za jakość zdjęć, to jedne z moich pierwszych swatchy, nie są najlepsze, tak samo jak moje zdolności do malowania. Malowanie tym kolorem jest trochę ciężkie (jak to bywa z większością/wszystkimi żółtymi pastelami, prawda?) Przy skupieniu można ładnie pomalować, 3 warstwy wszystko wyrównują - po prostu trzeba poczekać między warstwami i nakładać trochę grubsze warstwy. Bardzo podoba mi się kolor i w dodatku jest bardzo trwały (chyba ze względu no to, że jego formuła nie jest b3f), więc warto się pomęczyć. Nosiłam go ponad tydzień bez żadnych uszkodzeń itp. Cytrynowa beza jest fajna. ;)








Thursday, 26 May 2011

Salamandra 03, Vipera

Hi,
Yet again Polish brand ( and their crackle series called Salamadra) which is worth noticing, I'd say. This is a crackle nail polish in dark purple/plum. I noticed that it got more blue purple on cool shades whereas on light/warm shades it was more of a reddish purple (reminds me of beets in fact), so actually you get two shades, how cool! It also crackles in two ways, I'm showing only one today - thin coat (with thicker coat there are less crackles and it resembles a giraffe furr pattern). It's cheap but works properly and they have a great selection of colours. Hopefully I'll get more soon (but don't know when as I have to save some money, ouch!). It's over Snowcone, Orly.

                                                                    * * *
Dziś znowu polska firma, niezbyt droga i warta uwagi - pękacz w kolorze ciemnego fioletu/śliwki. Zauważyłam, że krak nabiera niebieskiego odcienia kiedy nakładam go na zimne kolory, na ciepłych kolorach jest czerwieńszy i przypomina mi kolor buraków - więc tak naprawdę można mieć dwa odcienie, w zależności od podkładu. Lakier pęka też na dwa sposoby, dzisiaj pokazuję tylko jedną opcję, z cienką warstwą (z grubszą pęknięcia są mniejsze i uzyskujemy wzorek w stylu sierści żyrafy). Pękacz jest naprawdę fajny i niedrogi, a sprawdza się bardzo dobrze i robi to, co ma robić. Poza tym cała seria Salamandra ma ciekawe kolory i mam nadzieję, że niedługo zdobędę kolejne (tylko to oszczędzanie, eeech!). Aha, użyłam lakieru na Snowcone, Orly.










Tuesday, 24 May 2011

Goodies

Hello everyone,
Just a quick update and things which I'm going to swatch soon (between exams and going crazy). I think more of it will appear later this week, perhaps around Friday (I'm not such a no-life as I seem, hah!)
The majority of things (together with nail polish unrelated staff) from Sabb, SpookyNails. I'm obviously in love with them and can't wait to test everything (I don't have enough nails, seriously!)

* * *
Dziś mała aktualizacja rzeczy, które niedługo porobię zdjęcia (między zaliczeniami i popadnięciem w szaleństwo).  Więcej pojawi się pod koniec tygodnia, pewnie koło piątku (nie jestem aż takim no-life na jakiego wyglądam). Większość lakierów (razem z nielakierowymi rzeczami) dostałam od Sabb ze SpookyNails. Oczywiście wszystko bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać kiedy to wszystko przetestuję (braknie mi już paznokci)...

Cuckoo for this Color, Vipera Creation 728, Color Alike Q108, Isadora Hunter Green
Vipera Jumpy126, Vipera HighLife 816, Vipera Creation 733 and 729, Vipera Salamandra (crackle) in no 3





This is something I've been waiting for over a week and I got it at last. At first I wasn't into crackle nail polishes at all, but the more I looked at crackle manis the more I wanted them.
Crushed Candy was on of my favourites...as you can see, it's 'normal' counterpart is For Audrey. Sweet!

                                                                    * * *
A to coś, na co czekałam od ponad tygodnia i wreszcie wczoraj dostałam. Na początku nie bardzo podobały mi się pękacze, ale im dłużej oglądałam te mani, tym bardziej je chciałam. Crushed Candy był moim ulubieńcem i jak widzicie, jego "normalnym" odpowiednikiem jest For Audrey.




Sunday, 22 May 2011

Strawberry Girls Forever

Hiya,
I was bored tonight and came up with a new nail art (barely,  as I lost all of my tiny brushes, it took my hours to find them). I used acrylic paints on Peach Sherbet by Models Own (the colour is different in real, it was tough to catch it in artificial light and I didn't really try to). I have nothing to add, I'm a bit moody to be honest, because my two orders are VERY delayed (why am I so unlucky? -_-)

                                                      *  *  *
Wieczorem trochę się nudziłam i zrobiłam nowe mani (ledwo, bo zgubiłam małe pędzle i szukałam ich godzinami). Użyłam akryli na Peach Sherbet Models Own (kolor jest inny w rzeczywistości niż w sztucznym świetle, ale w sumie się nie starałam żeby go pokazać). Właściwie to nie mam nic do dodania, szczerze mówiąc to jestem nie w sosie, bo moje dwie paczki są BARDZO opóźnione (czemu jestem takim pechowcem? -_-)


Friday, 20 May 2011

Green toxic madness

Hello,
Polish brand Wibo for today (unfortuantely for foreign readers, I guess...but hey! At least you can see what you can swap with Poles!) I can't really decide when it comes to describing the shade, it's pretty much neon I would say, but I'm not sure if it is as vivid as 'highlighter' green? I don't have any real green neon to compare. Either way, it's very bright on the nails (brighter than in the bottle) and has a glossy finish. Application isn't that bad, it smudges a little, but 3 coats even it out. I think you could do with 2 thicker coats but I wasn't careful enough. It also dries really quickly, I was surprised!

                                                 * * *
Na dziś Wibo...trochę nie umiem określić  koloru, jest dosyć neonowy, ale nie wiem czy to taka zieleń typowo 'podkreślaczowa'. Nie mam innych neonów żeby to porównać...w każdym razie na paznokciach jest bardzo żywy (bardziej niż w butelce) i ma błyszczące wykończenie. Nakładanie nie jest złe, trochę smuży, ale 3 warstwy ładnie wyrównują. Myślę, że dwie grubsze wystarczą, ale ja nie byłam zbyt ostrożna przy malowaniu. W dodatku schnie bardzo szybko, aż się zdziwiłam.






It's a bit lighter (more yellowish in real), but neons are almost impossible to capture. / Na żywo jest trochę jaśniejszy (ma żółte tony), ale neony naprawdę ciężko uchwycić.


edit : this is Wibo 263 - I forgot to mention it when I was writing in the morning, silly me!

Wednesday, 18 May 2011

NOTD Grey day - Models Own

Hello,
I love greys...mostly in the bottles, on my hands usually they look very dull and unattractive, I love them on someone else's hands too. I have no idea why is that...maybe my skin colour isn't right, and I've tried many, many shades. Grey Day is one of my favourites and I find wearing it bearable! I think it's because it has blue undertones. It's very pretty, I love application, lasting power and it dries in no time. I have it for a month or so and I've used it for 3 times already (that's a lot considering the number of polishes that I own)...oh and btw, my day wasn't grey at all today. My favourite eyeshadows were -50% off! ;)

                                                      * * *
Uwielbiam szarości...w buteleczkach, na moich rękach wyglądają jakoś tak nijako i nieatrakcyjnie...uwielbiam je też na czyichś dłoniach. Nie wiem czemu tak jest...pewnie mam zły odcień skóry, ale próbowałam już tylu odcieni. Grey Day jest jednym z moich ulubionych i jego noszenie jest dla mnie znośne. Chyba dlatego, że ma niebieskie tony. Jest bardzo ładny, aplikacja 'masłowa', długo nie odpryskuje i schnie w oka mgnieniu. Mam go jakiś miesiąc i nosiłam już 3 razy (biorąc pod uwagę liczbę moich lakierów)...aaa, i nawiasem mówiąc, mój dzień wcale nie był szary - przecenili moje ulubione cienie o 50%! :)




I think it's SLIGHTLY lighter in real life, depends on the light, really. Sometimes it gets more 'pure grey', but bluish undertons are very visible. //  Jest TROCHĘ jaśniejszy na żywo, ale to zależy od światła naprawdę. Czasem jest też trochę bardziej 'czysto szary', ale niebieskie tony są bardzo widoczne.







Tuesday, 17 May 2011

NOTD: Jumpy 129 + studs

Hello,
My yesterday-today mani,  I just felt like wearing something darker after all this bright-neon mania and it made me feel good. I don't know what else I can say about it...I just like this mani, you don't have to, hah!
I really like this Jumpy too, it's cheap but doesn't look so (I would say). Application is ok, the first coat is fairly water, whereas second thicker coat does the trick. I like the finish too, subtle shimmers in vamps are lovely. Now I have to run, I had a scary night (slept for 3 hours only) and I should go to the gym...see you!

                                                               * * *
Mój dzisiejszo-wczorajszy mani. Miałam ochotę na coś ciemniejszego po tej jaskrawej neonowe manii...i od razy mi lepiej. Nie wiem co jeszcze w sumie o tym napisać....podoba mi się to mani, a Wam nie musi, hehe!
Podoba mi się też ten Jumpy, jest tani ale tak nie wygląda (przynajmniej wg mnie). Malowanie jest w porządku, pierwsza warstwa jest dość wodnista, a potem łatwiej nałożyć drugą grubszą, która załatwia sprawę. Podoba mi się też wykończenie, uwielbiam takie delikatne shimmery w vampach. A teraz muszę lecieć, miałam okropną noc (spałam tylko 3 godziny) i spróbuję się zebrać do pójścia na siłownię.


Monday, 16 May 2011

Hey! Get in lime!

Hi,
One of my first OPIs (oh, it's been two years or so?)  and one of my favourite mint-pistachio shades...I would say it's more on a pistachio side as it has a visible hint of green. Application, on the other hand, was a nightmare at first (especially back than I had no experience whatsoever), it's very sheer and may get streaky, but when I swatched a few days ago...it wasn't that bad, I just had to wait a bit more between each later (I applied 3). In fact, I quite like it sheerness, it's more like a jelly, which gives a light, subtle impressions...unlike typical mint polishes, which usually are kind of thick and meh.

                                                                      * * *
Na dziś jeden z moich pierwszych OPI (jej, to już chyba ze dwa lata?) i jeden z moich ulubionych miętowo-pistacjowych odcieni. Jest raczej po tej pistacjowej stronie mocy, z uwagi na widoczne zielone nuty. Na początku malowanie było lekkim koszmarem (zwłaszcza, że nie miałam wtedy prawie żadnego doświadczenia)....jest dość przezroczysty i może trochę smużyć...ale kiedy robiłam swatche kilka dni temu - był całkiem w porządku! Musiałam tylko poczekać trochę dłużej pomiędzy kolejnymi warstwami (a nałożyłam 3). Właściwie to podoba mi się ta przezroczystość, jest trochę taki żelkowy co daje wrażenie lekkości i ogólnie jest bardziej subtelny...dużo bardziej niż typowe miętowe lakiery, które zwykle są gęstę, tępe i przypominają korektor.



Sunday, 15 May 2011

Sunshine 4ever and mis-match

Hi,
Something very strange for today. Sunshine 4ever, Essence from their Show Your Feet series. I don't really get the idea of making a nail polish for toes, but here it is. The label promises full coverage just in one coat, sadly it's not the case...it needed at least 3 to get even and nice finish (but I'm aware that yellow pigments are a bit of a nightmare). Nontheless, it's a lovely colour, orangey yellow. It dries pretty quickly and on my toes it lasted for 2 weeks in a nice condition (standard). I also like the high gloss of this shade and I think I'll try to get more shades of it.

                                                                     * * *
Na dziś dziwak, Sunshine 4ever, Essence, z serii Show Your Feet.  Szczerze mówiąc do nie do końca rozumiem koncept tworzenia lakierów do stóp, no ale... Producent na nalepce obiecuje "pokrycie za jednym pociągnięciem"...niestety nijak ma się to do rzeczywistości...potrzebowałam conajmnej 3 warstw żeby uzyskać ładne i równe wykończenie (ale zdaję sobie sprawę, że żółte pigmenty w lakierach zazwyczaj są utrapieniem). Pomijając to wszystko, to bardzo ładny kolor, żółty przełamany pomarańczowym. Schnie dosyć szybko, a na stopach wytrzymał dwa tygodnie w dobrym stanie (czyli standardowo). Podoba mi się też to, że jest bardzo szklisty i chyba spróbuję zdobyć więcej kolorów.


The thing that makes me laugh is the label in Polish. It says it's an antibacterial toe lipgloss...What were they thinking?!
Śmieszy mnie nalepka, która głosi, że ten lakier to antybakteryjny błyszczyk do paznokci stóp. :)


Saturday, 14 May 2011

Big Bag Theory, Essie

A nail varnish named after a great series The Big Bang Theory...it's one of my favourites, so I simply had to purchase this shade. Application is easy and quick, it has a semi-jelly finish, or maybe creme but the majority of Essie shades are extremely glossy so it makes them look a bit jelly-like, aren't they? I applied 2 coats (I think I should have done 3, it'd look better in the photos...but you can get away with 2). The colour is really hard to decribe, sometimes it looks like a dusty, deep  mid-red...but often it goes more bright and happy (something between London telehphone boxes and poppies).

Lakier nazwany na cześć serialu The Big Bang Theory... to jeden z moich ulubionych, więc po prostu musiałam zamówić ten lakier. Malowanie jest proste i szybkie, a lakier ma wykończenie takie pół-żelkowe...albo może to krem, tylko większość lakierów Essie jest bardzo błyszcząca, szkląca i przez to wyglądają trochę jak jelly. Nie wydaje Wam się? Nałożyłam 2 warstwy, choć na zdjęciach 3 wyglądałyby lepiej...ale na żywo spokojnie wystarczą dwie. Ciężko opisać ten kolor, czasem wydaje się być ciemniejszy i przykurzony...ale często robi się dość jaskrawy i taki weselszy (coś pomiędzy londyńskimi budkami telefonicznymi a makami).



Friday, 13 May 2011

Owls

Hey all,
Umm, these days were a bit weird on Blogger, I was awarded by two blogs and I'm really happy about it. Then I felt weird cause I don't think my blog is that special...and it made me feel kind of responsible. Then the Blogger was dead and I really missed writing and posting, so here I am...with another nail art, please give it some love (the base Jolly Holly, China Glaze stained my nails and it made me very annoyed). I don't really know why it happened, I used a base which usually protects my nails...maybe it's the paint? But then again, I used it before...Nevermind. Hope you like it and more swatches soon! Love.

                                                                      * * *
Ostatnio działy się dziwne rzeczy na Bloggerze, a poza tym zostałam otagowana na dwóch blogach i bardzo się cieszyłam. A z drugiej strony było mi trochę dziwnie, bo blog jest nowy i nie taki specjalny...nawet poczułam się trochę odpowiedzialna. Później Blogger całkiem padł i bardzo zatęskniłam za notkami...a więc wróciłam z kolejnym wzorkiem...mam nadzieję, że choć trochę go polubicie (bo podkładowy Jolly Holly, China Glaze zabarwił mi płytkę i bardzo mnie to wkurzyło). Nie wiem właściwie co się stało, użyłam bazy, który zwykle dobrze chroniła moje paznokcie...może to wina farby? Tylko, że wcześniej już jej używałam...Nieważne. Mam nadzieję, że się wam spodoba, a więcej słoczy już niedługo!



Oh, btw...I've got a few crazy nail polishes...Sadly I have to save money for the summer, so I just got something cheap and colourful. I'm even quite happy with them!

                                                                 * * *
O właśnie...kupiłam dziś szalone lakiery...niestety muszę oszczędzać na wakacje, więc wzięłam coś kolorowego i taniego. I nawet jestem z nich zadowolona, o!

263, 307, 58

Monday, 9 May 2011

Snowcone, Orly

Hi,
A birght, mid blue for today, Snowcone. What I love about this nail polish is the fact that it's one coater - quick and easy to go. You may go with 2 coats, but I wouldn't say it's necessary, there's no differance, really. Since it's one coater, far from jelly formula ,sometimes I think it needs a top coat to give it high shine (yeah, usually I'm too lazy to apply any top coat), but without top coat it looks alright too. It's a bit more muted and slightly darker in real, but I think the photos are still quite accurate.

                                                           * * *
Dzisiaj jaskrawy, średni niebieski, Snowcone. Najbardziej lubię w tym lakierze to, że jest jednowarstwowcem - szybki i łatwy w obsłudze. Gdyby się uprzeć można dać dwie warstwy, ale uważam, że nie ma po co, bo nie robią większej różnicy. Z racji tego, że to jednowarstwowiec, który nie stał nawet koło jelly, nie ma typowego szklistego wykończenia i czasem wydaje mi się, że przydałby się na niego top coat (jestem leniwcem i prawie nie używam top coat'u). Jednak bez topu wygląda też fajnie...na żywo jest trochę bardziej przytłumiony i trochę ciemniejszy, ale zdjęcia chyba i tak dobrze oddają jego urok.


Sunday, 8 May 2011

Ssssssnake!

Hiya,
The more I have to study the more I tend to look for displacement activites...now it resulted in the ssssnake mani. I know it has a few imperfections (as I'm always too fast and impatient while painting), but from a distance it looks pretty cool and even. I used orangey yellow as a base,  soft orange in the middle and added black pattern. ..easy-peasy...eww. Hope you like it.

                                                                         * * *
Im więcej muszę się uczyć tym więcej  zastępczych czynności wykonuję. Dzisiaj skończyłam z wężowym mani. Wiem, że ma trochę niedoskonałości (bo jestem popędliwa i za szybko maluję), ale z dystansu wygląda całkiem fajnie i równo. Użyłam pomarańczowego-żółtego, jasnego pomarańczu po środku i dodałam czarny wzorek. Łatwizna. Mam nadzieję, że się spodoba.



Friday, 6 May 2011

Cotton Candy, Orly

Hello everyone,
Another soft shade for today...I know they aren't extremely original, but I just like them. They always save my life when I have a bad day, 'I have nothing to wear' and to cap it all, I'm forced to match a nail polish with my hopeless clothes (oh no, what a tragedy)...so, in such a no-no mood I always go for soft shades, for whatever reason.
To be honest, I took these photos a long time ago, so I can't recall whether these were 2 or 3 coats, I guess it might have been 2, the formula isn't too thin and it wasn't not too difficult to paint. It's good to wait a little longer than usually between each coat.

                                                 * * *
Na dziś kolejny dość jasny kolor...wiem, że nie są bardzo oryginalne, ale ja już po prostu je lubię. Zawsze ratują mi życie kiedy mam beznadziejny dzień, "nie mam w co się ubrać", a na domiar złego jest zmuszona połączyć kolor lakieru z beznadziejnymi ubraniami (dramat, wiem)...więc gdy jestem na nie, zawsze wybieram jakieś jasne kolory, nie wiedzieć czemu.
Szczerze mówiąc to zdjęcia robiłam wieki temu i nie pamiętam czy to były 2-3 warstwy. Możliwe, że dwie, Cotton Candy nie jest zbyt wodnisty i raczej łatwo się nim maluje. Dobrze jest poczekać trochę dłużej niż zwykle między warstwami.



BTW, if you like lipsticks, check my new NYX lipsticks and their swatches on my second blog. Thanks!

Thursday, 5 May 2011

Peach Sherbet, Models Own

Hi all,
For today one of my favourite shades, but rather difficult to capture. I'd say it's slightly softer and less orange in real, but still, it's quite a bold colour in a way. It reminds me of some sherbert or milk shake - yummy yummy. As for application, it may be a bit of a bummer, but not worse than the worst pastels...it depends on your skills and experience, really. 2-3 coats, again, depending on the skills. Luckily, Models Own polishes dry very quickly, so even 3 thicker coats are not a nightmare.

                                                                          *  *  *
Na dziś jeden z moich ulubionych lakierów, ale raczej ciężko go uchwycić. na zdjęciach Na żywo jest trochę bardziej delikatny i mniej pomarańczowy, ale to i tak w pewnym sensie wyrazisty kolor. Przypomina mi jakiś koktajl albo jogurty. Co do malowania, to może być trochę upierdliwy ale nie gorszy niż najgorsze pastele...tak naprawdę to dużo zależy od wprawy i umiejętności...Potrzeba mu 2-3 warstw, i znów zależy to od umiejętności. Na szczęście ModelsOwn schną bardzo szybko, więc nawet te 3 grubsze warstwy można przeżyć.


Tuesday, 3 May 2011

Snow White - Disney Contest

Hello,
This is my entry for Disney Nail Art Contest...I went for Snow White  - ironically, it started snowing today in Poland, in May! Yes, yes, it's all my fault. And when I was young, pretty and skinny a lot of people used to tell me that I look like Snow White...so I just had to paint Snow White. I even planned on posting my photo here, but then I resigned, after all, it's all about Whale's Nails!
I'm not asking to vote for me, just go there and pick your favourite. If you would like to vote for me, I'd be more than happy.

                                                           *  *  *
Hej
Na dziś moje mani, które zrobiłam na konkurs Disney'a. Zdecydowałam się na Królewnę Śnieżke...a dzisiaj zaczął padać śnieg, w maju! Co za ironia...to na pewno moje wina. W każdym razie, gdy byłam młoda, piękna i chuda, kilka osób mówiło mi, że wyglądam jak Królewna Śnieżka...więc musiałam namalować Śnieżkę i już.  Nawet planowałam wstawić tu jakieś swoje zdjęcie, ale zrezygnowałam...w końcu tutaj wszystko jest tylko o Wielorybich Paznokciach.
Nie będę prosić o głosy na mnie, po prostu zobaczcie wszystkie zgłoszenia i wybierzcie swoje ulubione tutaj. Jeśli ktoś zechce zagłosować na mnie, to będzie mi miło.


Sunday, 1 May 2011

Tiny haul

Hi
Usually I'm not into haul notes, but I havane't got any new swatches and  time to edit photos, so I want to post my two new nail varnishes (I don't know why I'm not buying a lot these days - good for me, not good for the blog!). Models Own is one of my fave brands, I like their brushes, colours, application, quick drying time and the fact that they never chip (in my case, it differs from nails to nails, I know).


                                                        * * *
Właściwie nie przapadam za haulowymi notkami, ale nie mam nowych słoczy ani czasu żeby obrobić zdjęcia, więc wklejam swoje dwa nowe lakiery (nie wiem czemu kupuję tak mało ostatnio - dobrze dla mnie, kiepsko dla bloga). Models Own to jedna z moich ulubionych firm lakierowych, lubię ich pędzelki, kolory, łatwość malowania, szybki czas schnięcia i trwałość (nigdy mi się nie ścierają, nie odpryskują...ale wiem, że co paznokcie, to inne wrażenia).




Grey Day, Grace Green





Something probably useful for Polish ladies. Stay tuned for a comparision on my nails.

Coś przydatnego (chyba) dla Polek. Niedługo porównanie na moich paznokciach.

Dzi aj dzejn by Colour Alike vs Grace Green



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...