Thursday, 31 March 2011

Majorelle Blue - Vipera 805

Hi
My yesterday's purchase for today. Swatching this colour was an absolute horror...I don't really think it's perfect and I really had no idea how to fix it by editing. It's a very strange blue, not a typical medium blue...it's somewhere between Persian blue and ultramarine. It reminds of Majorelle blue which is almost a trademark of Marrakech. The formula is a bit watery, finish almost like a jelly, so I had to apply 3 coats - the good thing is that this kind of formula tends to dry very quickly. It also has a lovely shine without any topcoat. Sorry for posting only Polish brands, I'll receive Orly polishes soon, so I'll swatch them asap.


                                                      * * *
Mój wczorajszy zakup na dziś. Zrobienie swatcha temu odcieniowi to był prawdziwy horror. Nadal nie wygląda idealnie i nie mam pojęcia jak to naprawić przy edycji. Dla mnie to taki dziwny niebieski,  średni niebieski...przypomina mi kolor powszechny w Marakeszu, który nazywa się Majorelle Blue, po polsku niestety nie wiem. Formuła tego lakieru jest wodnista - dlatego dla dobrego pokrycia musiałam nałożyć 3 warstwy. Plusem takiej formuły (lekko przezroczystej) jest szybkie schnięcie, więc te 3 warstwy aż tak nie przeszkadzają. Kolor bardzo fajny, czysty, świeży i taki letnio-wiosenny.


Add caption
3 coats, daylight



Wednesday, 30 March 2011

Purple attack - Inglot 948

Hiya
A lovely purple from Inglot's summer collection (which was launched two years ago, I think). It's one of my favourite purples, it's on a blue side, I'd say...but it's not a blurple really, it's definitely purple.
Many people dislike Inglot polishes, but I quite like them, the application is fine and  their lasting time is alright too (maybe I'm just lucky when it comes to my shades, it's always a bit different with various pigments). They've become a bit pricey, but still...I appriciate the fact that I can see them in real before buying...going through swatches is tiring and time consuming, hah. 

I'm also posting a small Vipera haul, I couldn't resist today. I really wanted to buy more colours from the new collection, but I'm trying to control myself.

                                                     * * *
Na dziś super fiolet z Inglota (to letnia kolekcja, chyba sprzed dwóch lat). To jeden z moich ulubionych fioletów, w którym jest trochę niebieskiego...ale to nie blurple na pewno, to porządny fiolet.
Dużo osób nie lubi lakierów Inglota, ale szczerze mówiąc ja je lubię. Łatwo mi się je nakłada, są dosyć trwałe (ale może mam szczęście do kolorów, bo wiadomo, że dane pigmenty mogą wiele zmienić w formule). No i ostatnio podrożały...ale mimo wszystko, doceniam to, że mogę sobie pooglądać na żywo przed zakupem. Przekopywanie się przez swatche jest męczące i zajmuje tak dużo czasu. 
Wrzucam też mały haul Vipery. Nie mogłam się dziś powstrzymać, chciałam więcej kolorów ale muszę się kontrolować, hehe.





Inglot 948, 2 coats, daylight



Monday, 28 March 2011

Daisy update

Hiya,
Just a quick update, I was bored yesterday and added a face to on my thumb, hah. Actually I was planning on doing this mani on every finger (I'm gonna create my own umm...facebook, hah!), but I just couldn't resist to try it yesterday (and then, I didn't want to remove daisies), so here it is. I used just a regular black nail polish and acrylic paints. 

I bought two holographic nail polishes (Eveline), but one is so-so...I've seen great spring nail varnish collections of Polish brands, and I really want them badly. I also should be banned from entering Sephora, I've already fell in love with a lovely orange-pink, slightly pastel-y YSL lipstick, it's very bright and summery...I can't stop thinking about it....Jeees. I spend/waste too much money on cosmetics.  I need to get over it. Please, console me...hah!

                                                     * * *
Mała aktualizacja..wczoraj się nudziłam i zrobiłam jeszcze twarz na kciuku...właściwie planowałam zrobić to na wszystkich palcach, ale wczoraj nie mogłam się doczekać żeby to przetestować (i nie chciałam zmywać stokrotek). Użyłam zwykłego czarnego lakieru i farb akrylowych.

Kupiłam dwa lakiery holo (Eveline), ale jeden jest taki sobie...widziałam super kolekcje lakierowe (np Vipery), do tego dochodzi Colour Alike....no po prostu muszę-mieć-wszystko. Poza tym powinnam mieć zakaz wstępu do Sephory...Już wypatrzyłam świetną pomadkę YSL, taką pastelowo-pomarańczowo-różową, taką żywą i letnią. Nie mogę przestać o niej myśleć. Za dużo wydaję/tracę na lakiery i kosmetyki. Muszę się ogarnąć. Proszę mnie pocieszyć, heh!



   New swatch tomorrow, promise!

Sunday, 27 March 2011

Daisy Love

13th post, whooops!
I've decided to have a lazy Sunday and came up with a small pattern...it's a bit imperfect, but I had a long break and I'm not very good at it in general. As some of you can probably tell, it's inspired by Marc Jacobs 'Daisy' fragrance and its box. I can't wait for summer/late spring to wear it...and I feel like doing hundreds of patterns, so stay tuned. Enjoy your Sunday xx

                                                  * * *
Dzisiaj leniwa niedziela i mały wzorek...nie jest zbyt idealny, ale miałam długą przerwę, a zresztą nie jestem zbyt dobra we wzorkach...Pewnie już ktoś zauważył, że inspiracją dla wzoru były perfumy Marca Jacobsa, Daisy, a właściwie ich opakowanie. Nie mogę się już doczekać lata/ późnej wiosny żeby wreszcie wrócić do tego zapachu...poza tym mam ochotę porobić ze sto wzorków, także polecam się na przyszłość. ;)



Saturday, 26 March 2011

Bubblegum, Barbie and other stories

Hey,
I just decided to post a quick note as I'm exploring every nook and cranny of ebay, browsing through nail polishes which I shouldn't be buying at all (I know, never too many, but still!). I couldn't decide which swatch I should show tonight, so it's pretty random, sorry. 
It's a regular pink neon, like a highlighter...sorry for my sick skintone in the photos but I was just playing with colours in Photoshop to make it as neon as possible (it also seems that the bottle emits pink light, ha!) The finish is a bit plastic, so I applied top coat to make it glossy. I quite like neon polishes...these were my first nail varnishes when I was a child. Anyways, I think I want to buy more colours...yellow and orange especially!


                                                        * * *
Dziś post na szybko bo właśnie zaczęłam się zagłębiać w niebezpieczne zakamarki ebaya i przeglądać lakiery, o których kupowaniu nie powinnam nawet myśleć (tak, tak, nigdy za wiele, ale jednak...). Nie wiedziałam co dziś pokazać, więc w sumie wybrałam cokolwiek. Jak widać to typowy różowy neon, taki jak flamaster zakreślacz. Trochę bawiłam się kolorami w PS, żeby podciągnąć ten róż, przez to mam jakiś nienormalny odcień skóry (w dodatku ta butelka chyba świeci na różowo!). Wykończenie jest plastikowo-satynowe, więc dałam na wierzch top coat żeby się błyszczało (błysk być musi, huehue). Muszę przyznać, że lubię neonowe lakiery...to były moje pierwsze lakiery jak byłam dzieciakiem (czy ktoś je pamięta czy to  jednak wytwór mojej wyobraźni?)...I właśnie dochodzę do wniosku, że muszę zdobyć więcej kolorów...szczególnie żółty i pomarańczowy, aaa!


Bubblegum, MODELS OWN, daylight
Bubblegum, MODELS OWN, daylight

Friday, 25 March 2011

Lilac Forever!

Hello,
I've got an old swatch for today (so sorry for the quality in advance, these were my swatching beginnings). It's pretty gloomy over here, there's something wrong with my eye (eyelid actually), so I thought it'd post something shiny, glittery and happy...and I remember that it was a lovely sunny and day, when I took these photos...I was at the countryside and it was just divine. It's Lilac forver by Essence, later on with Essence Twins Top Coat (Louise) over it. The colour is weird, somtimes it's colder, sometimes it's warmer...I can't really tell!
Hope you like it though. Bye xxx

                                                   * * *
Cześć,
Na dziś starszy swatch (z góry przepraszam za jakość, to były moje początki). Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda strasznie muli, a na dodatek coś zrobiło mi się w oko (a raczej na powiece)...więc pomyślałam, że opublikuję coś błyszczącego, brokatowego i wesołego...a pamiętam, że to był fajny i CIEPŁY dzień, kiedy robiłam te swatche...byłam na wsi i niczym nie musiałam się martwić, ech.
Na zdjęciach występują dziś Lilac forever, Essence i Twins top coat (Louise), też Essence. Kolor jest dziwny, raz jest cieplejszy, raz chłodniejszy...nie mam pojęcia.
Mam nadzieję, że wam się spodoba.





Wednesday, 23 March 2011

Dzi Aj Dzejn, Colour Alike

Hi,
I want to share yet another Polish brand. I really love their nail polishes and can't wait to get my hand on their new spring collection. I bought my first one varnish by CA in the summer and I tend to buy new ones every once in a while. Today I'm posting one of their most popular autumn colours. It actually took me a lot to buy this one...Much to my despair some shades of khaki, grey and brown don't really look good on me. Well, this one isn't the best against my skin, but hey, it's only a nail polish and it's a pretty colour so why not to wear it from time to time?
The formula is a bit thick when it comes to Colour Alike, so one coat can do, if you're lucky. Their polishes dry rather quickly and they're long lasting. I'm really happy that I can support a local brand at last.


                                                         * * *
Dzisiaj kolejna polska firma, Colour Alike. Bardzo lubię ich lakiery i nie mogę się doczekać kiedy dorwę letnią kolekcję. Pierwszy kupiłam w lecie a teraz dokupuję sobie nowe kolory co jakiś czas (korzystając z tego, że mogę dostać CA w lokalnych sklepach). Na dziś jednej z najpopularniejszych odcieni tej jesieni...szczerze, długo nie mogłam zdecydować się na ten kolor. Ku mojej rozpaczy szarości, taupe i khaki nie wyglądają najlepiej na moich rękach...ale to tylko lakier, na dodatek w ładnym kolorze, to czemu nie nosić go od czasu do czasu?
Colour Alike są trochę gęste...więc nawet jedna warstwa może wystarczyć, jeśli wam się poszczęści. Schną szybko i długo się trzymają. Bardzo się cieszę, że mogę wesprzeć jakąś rodzimą firmę, a nie tylko Opi i Opi! ;)




Tuesday, 22 March 2011

NOTD: Inglot + Isadora

Hello,
I'm a bit moody these days, but getting new polishes makes me feel a bit better for sure (Orly, Orly, Orly!)...but today, I went shopping just to local drugstores and I haven't got a single one (very very strange)...but one caught my eye and I'm still thinking about it (some clear nail top with kind of silver, holo tiny stripes)...Oh, I think I'm going to come back and get it.
But since I got into the nail tops mood today I decided to test Isadora Graffiti Nail Top (which I recived from the lovely aunt Sabb from Spooky Nails (thank you, thank you, thank you!) To be honest, I wasn't really into crack nail polishes, I'm very fussy and probably it'd take me ages to buy my own. Now I'm almost in love so I wanted to share.

Inglot (970) is from last year's spring/summer collection. I really like it, application is unproblematic and the colour is lovely, very very pale blue, more pale than a typical baby blue, I'd say!

                                                 * * *
Ostatnio mam nieciekawy nastrój, ale wybieranie nowych lakierów poprawia mi na pewno humor (nowe Orly!). W dodatku, dziś poszłam zbadać Naturę i nic ostatecznie nie wybrałam (dziwne). Jednak wpadł mi w oko przezroczysty top z małymi, srebrnymi nitkami holo (chyba Sensique). Wygląda na to, że muszę wrócić i kupić, nie da mi to spokoju!
W związku z tym wszystkim ogarnął mnie nastrój topowy i zdecydowałam się przetestować kraka Isadory (dostałam od cioci Sabb Spooky Nails, dzięki, dzięki, dzięki!). Szczerze, to cracki nie za bardzo mi się podobały, jestem trochę wybredna jeśli chodzi o wykończenia...ale ostatecznie efekt bardzo mi się podoba i chciałam się podzielić.

Inglot (970) jest z zeszłorocznej wiosennej/letniej kolekcji. Lubię go, schnie szybko i łatwo się nakłada (a to pastelowy). Bardzo, bardzo blady niebieski.



Inglot + Spraycan Blue


Monday, 21 March 2011

Sweet as a candy - ElePhantastic Pink, OPI

Hiya,
Spring time at last, so I thought I should post something sweet and happy. I actually own quite a lot of pinks but this one is the sweetest (maybe because of jelly finish and high shine?).
The application is very smooth and easy, it'd probably look better with 3 layers than 2. In real, 2 looked quite alright, but photographs make everything more prominent, hence VNL. I still love the colour and I love to wear in  spring/summer (especially as pedi).
I hope you're all enjoying the first day of spring and everything will be better for us from now on!


                                                * * *
W związku z pierwszym dniem wiosny pomyślałam, że wrzucę coś uroczego i wesołego. Właściwie to mam sporo różowych lakierów ale ten jest najbardziej uroczy (chyba dlatego, że to jelly i jest taki szklisty). Aplikacja naprawdę prosta i przyjemna, tylko lepsze byłby 3 warstwy...Na żywo dwie wyglądaja ok, ale zdjęcia wszystko wyolbrzymiają i dlatego widać linię paznokcia. Ale i tak uwielbiam ten kolor... Lubię nosić go wiosną i latem (zwłaszcza jako pedi).


Saturday, 19 March 2011

Chameleon - Jumpy, 140

Hi,
For today I've got a very strange nail polish, but one of my favourites (because it was so cheap, hah). Something shiny for a hopelessly dull day (at least over here in eastern Poland - but hey, it's spring in two days!).
I love how sparkly it is and how often it changes its colour...as you can imagine, it's almost impossible to describe the shade, sometimes it's reddish, sometimes it's brownish, the shimmer is something between gold and pink...everything depends on the light. I haven't seen any similar nail polish before, and I've seen quite a lot of them in my life ;) Hope you like it too! x

                                                     * * *
Cześć
Dziś taki dziwny lakier, który zarazem jest jednym z moich ulubionych (między innymi dlatego, że był tak tani). Przyda się coś błyszczącego na zakończenie tego ponurego dnia.  Wracając do lakieru...podoba mi się ten błysk i to, jak często zmienia kolor...łatwo chyba sobie wyobrazić, że ciężo go opisać....to coś pomiędzy czerwienią, bordo a czasem jest bardziej brązowy, shimmer oczywiście też nie jest jednoznaczny (od złotego do różowego), wszystko zależy od światła tak naprawdę. Szczerze mówiąc, to nigdy nie natknęłam się na podobny lakier, a trochę ich już w życiu widziałam. ;)
Mam nadzieję, że Wam też się spodoba!




Friday, 18 March 2011

Pink nude, Eveline 314

Hello,
First, apologies for my cuticles...I've been studying for the whole week, had no time, really... then tried to remove them and it all went pretty bad ( it's even more visible in the photos though). I had my exam today, and  usually I like to wear nude polishes for exams...I don't want any of my favourite colours to remind me of any exam (especially once failed) and well...nudes are just neutral, I guess? Do you have anything like that? That nail polishes, clothes, jewellry, scents remind of you some unpleasant situations? Anyway...Now the colour itself! I really like it...it's soft, a bit dusty pink, but very light and I think flattering. In fact, I quite like to wear nudes, I think they look good on me and it seems for me that they are always underestimated on the beauty blogs.

The application was in fact very lovely, I was surprised. 

                                                             * * * 
Hej
Z góry przepraszam za skórki, uczyłam się cały tydzień i miałam mało czasu na cokolwiek, próbowałam też je usunąć i skończyło się źle (a na zdjęciach to już w ogóle wszystko jest wyolbrzymione). Miałam dziś test i często wybieram nudziaki na egzaminy...to neutralne kolory, które nie przypominają mi o testach (zwłaszcza tych niezdanych), a ulubione kolory jakoś tak łatwo kojarzę. Też tak macie, że lakiery, ubrania, zapachy albo biżuteria przypominają wam o jakichś nieprzyjemnych rzeczach? W każdym razie, kolor jest bardzo ładny, takie trochę przytłumiony, pudrowy róż. Lubię nude bo dobrze na mnie wyglądają i w ogóle wydaje mi się, że są niedoceniane na blogach. Aplikacja była łatwa, zero smużenia!




Thursday, 17 March 2011

For Audrey

Hi,
Many people are posting green nail polishes today as it's St. Patrick's day...I haven't got any green swatches left, so I thought I'd post For Audrey. China Glaze. It's one of my favourite colours of all times. It's so flattering, application is lovely and it lasts real long.

Oh, and I'm very happy to have so many subscribes in a week. Thank you girls. :>  I'll have some new Orly nail polishes soon, so stay tuned! Oh, I've also got a whole new package from SpookyNails. Hopefully I'll test them over the weekend! x

                                                       * * *
Cześć
Dzisiaj dużo osób publikuje zielone lakiery z okazji dnia świętego Patryka, ja niestety nie mam żadnych gotowych swatchy, więc daję For Audrey, China Glaze. To jeden z moich ulubionych kolorów. Wygląda bardzo ładnie na dłoniach, aplikacja jest super i bardzo długo się trzyma.

Bardzo się cieszę, że mam tyle subskrypcji w jeden tydzień. Dzięki wielkie. Niedługo dostanę nowe Orly, więc zaglądajcie. Aaah...I mam całą nową pakę od SpookyNails, którą będę testować w weekend (o ile światło pozwoli). :)


Wednesday, 16 March 2011

Orly Terracotta

Hello,
I've got Orly's Terracotta for today. I really like the colour even though I hoped it would be a bit more coral-orangey like...I'm still on the hunt for perfect coral btw. The colour is hard to describe...it's not really a red, not a typical pinkish red either.  It's very intense and just pretty, I don't have many shades like this in my collection.  I think I have two layers here, but 3 would be better (as it's jelly and my nails are too white). Anyways, application and drying time was fine.

                                                      * * *
Hej, na dziś jest Terracota Orly. Podoba mi się ten kolor, chociaż liczyłam, że będzie bardziej pomarańczowy, koralowy (ciągle szukam idealnego koralu). Ogólnie ciężko opisać ten kolor, nie jest to taka zwykła czerwień, ani typowa czerwień wpadająca w róż...jest bardziej  intensywny i żywy, jest całkiem ładny i właściwie nie mam wielu kolorów w tym stylu. Wydaje mi się, że użyłam dwóch warstw, ale chyba 3 byłby lepsze (bo moje paznokcie są bardzo białe, a ten lakiery jest chyba jelly).
Sorry for my creepy hand

I think I'll be off till the end of this week...it's been horrible, so far ...issues at uni, lost headphones (can't really live without), messed up shoes order and emerging test on Friday...I just want to run away.

Love x

Monday, 14 March 2011

Granny Smith

Hello everyone,
Today I've got a Polish brand, Vipera, and their mini series Jumpy(165). They're really tiny and quite cheap, I really like them because you can test many colours which otherwise you probably wouldn't buy. The colour reminds me of Granny Smith's Green Apples. Aplication was fine, I like their brushes even though they're tiny. It's a bit sheer, but two thicker coats do the trick.

Sometimes the colour gets a bit more vivid, but usually it's slightly faded, like the apples.


                                                     * * *
Hej,
Dziś polskie lakiery Jumpy. Są małe i dosyć tanie...bardzo lubię je kupować, bo można potestować różne dziwne kolory, których zwykle byśmy nie kupiły. Kolor przypomina mi jabłka Babuni Smith. ;) Aplikacja raczej bezproblemowa, bardzo lubię te pędzelki mimo, że są dosyć małe. Formuła jest lekko wodnista, ale dwie grubsze warstwy wystarczą. Poza tym, kolor czasem wariuje i robi się dość jaskrawy, ale zwykle jest  bardziej rozbielony/przytłumiony.



See ya xx

Sunday, 13 March 2011

Nail art and gifts!

Hello everyone,
Nice to see so many subscribers just after one day. :)

I know it's hard to believe but I bought only two nail polishes in the past month...apart from them, I  ordered nail art sequins, glitter etc with Sabb from Spooky Nails. We divided everything in half, it's cheaper and we can test more things, great, right?
She also gave me a lot from her own collection, yaay! I'm posting my whole collection. Enjoy.

                                                      * * *
Hej,
Super mieć tyle subskrypcji już po jednym dniu. Ciekawe jak to wszystko się potoczy :)
Ostatnio kupiłam tylko dwa lakiery (ciężko w to uwierzyć) i sporo ozdób z Sabb ze SpookyNails.
Wychodzi taniej i możemy przetestować więcej bajerów, które i tak ciężko zużyć. Sabb dodała mi sporo ozdób, ze swojej kolekcji...Wrzucam zdjęcia wszystkich, które mam.

This is my fave!



Now, the nail polishes...I also got them thanks to Sabb's help. Some pastel yellow with shimmer for spring and Mad as a Hatter!

                                                      * * *
Sabb pomogła mi zdobyć lakiery, coś z moich ulubionych pasteli (żółty z shimmerem) i Mad as a Hatter, Opi.

Now, just look how many polishes she sent me! Some of them are from Anomalia. Lovely, isn't it? I'd like to say big thanks to both of them, it made my day (month?). I'd have never thought that you can meet such great and generous people online.

                                                       * * *
A teraz tylko zobaczcie ile dostałam lakierów. Niektóre są od Anomalii. Ekstra, nie? Nie przypuszczałam, że można poznać takie fajne osoby na forach i blogach. Dzięki wielkie! :)

I can't wait to test them all and to use all that glitter. Hopefully I'll experiment with it soon, the blog is surely a great motivation!

* * *
Nie mogę się doczekać kiedy je wszystkie przetestuję. Niedługo pokombinuję ze wzorkami, ozdobami itp...a blog na pewno jest dużą motywacją.




Saturday, 12 March 2011

Welcome

Hiya
That's my new blog devoted to nail polishes, nail art and nail care only, if you could recommend my new place anywhere, I'd be more than happy!

I'll try to update the blog as often as possible. Sadly for those who know me, it may be a bit boring at first, as I'll probably post older swatches.



I'm starting with my fave type of manicure, skittels, which I love especially in spring and summer...as you can imagine, I cannot wait for warm days!

L-R: Wibo grey, ChinaGlaze Seashell, Color Club Oh Naturale, Essence Wild Chakra, Color Club Who are you wearing?


Colours in this photo are a bit bad as it was a bit dark already...but here they go.


L-R: Models Own Peach Sherbet, OPI Het get in lime!, Inglot, Models Own Beth's blue and Lemon Meringue


 Hej,
To mój nowy blog o lakierach. Jeśli możecie mnie gdzieś polecić, to będzie mi bardzo miło. :)

Na razie będę wrzucać stare swatche tak często jak tylko się da
(mam ich sporo i szkoda, żeby się marnowały). Będę dorabiać nowe na bieżąco. Na początek wrzuciłam mój ulubiony typ mani na lato i wiosnę, skittelsy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...