Wednesday, 2 November 2011

Quite Contrary Berry, Orly

Hi,
A lovely shade for today, called Quite Contrary Berry, Orly. I think this nail polish is a must-have. It just looks lovely and it's flattering -  and it's important to note that I'm not a big fan of red polishes at all (or, I actually love to look at them, but once it's on my nail I start to think it looks too common and then I think it looks so classic and feminine - so since red nail polishes make me feel so dizzy, I avoid them). This shade I would describe as muted, pinkish and mauvish raspberry red.  It is muted but at the same time vibrant and juicy. The formula is rather thick, but I applied two coats anyway.

                                                                      * * *
Na dzisiaj przygotowałam piękny lakier Orly, Quite Contrary Berry. Uważam, że ten lakier przydałby się w każdej kolekcji - wygląda bardzo ładnie i pasuje chyba każdemu. A ja naprawdę nie przepadam za czerwonymi lakierami (tzn lubię podziwiać je w butelkach, ale kiedy mam je na paznokciach wydają mi się banalne, a zaraz potem klasyczne i kobiece - w związku z tym, że czerwienie tak mieszają mi w głowie, unikam ich). Ten kolor opisałabym jako przytłumioną, różową, malinową czerwień. Jest przytłumiona, ale zarazem jest soczysta i wibrująca, po prostu świetna.  Lakier jest raczej gęsty i treściwy, ale i tak nałożyłam dwie warstwy. 



10 comments:

  1. Przepiekny kolor. Bardzo bym go chciała w mojej kolekcji :)

    ReplyDelete
  2. Sabb, nie znasz się, ale wiedziałam, że to napiszesz. :P mam jeszcze drugi podobny, nie omieszkam o nim napisać niedługo. :D

    ReplyDelete
  3. Prześliczny, przypomina mi jogurt żurawinowy. ;)

    ReplyDelete
  4. Śliczny jest. Powinnam go wreszcie wygrzebać z poczekalni ;)

    ReplyDelete
  5. Kasia, no koniecznie wygrzeb, a Sabb nie słuchaj, ona dziś kupiła lakier jak kupa ślimaka, więc pff.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...