Sunday, 11 September 2011

Retrospective: Forever mine, Essence

Forever Mine, Essence. This one comes from an old collection but I really like this colour, so I thought I'd show it. I also like its brush, formula and glossy finish. I don't really know why but I always prefer Essence's limited collections rather than regular line. These were two coats and no top coat. The shade reminds of denim a little bit...I don't know if it's only me, but I can see a tiny yellow/green tint in it, which makes it slightly different from a true, basic blue. Maybe I'm just hallucinating.


                                                                 * * *
Forever Mine, Essence pochodzi ze starej kolekcji, ale bardzo lubię ten kolor, więc pomyślałam, że go pokażę. Poza tym lubię w tym lakierze pędzelek, połysk i "samomalującą" formułę. ;) Nie wiem dlaczego ale zawsze wolę lakiery limitowane z Essence niż ich stałą linię. Na zdjęciu dwie warstwy, bez top coatu.
Ten niebieski faktycznie jest trochę jeanoswy...i nie wiem czy mam jakieś urojenia, ale widzę w nim lekki żołty/zielony odcień, który sprawia, że nie jest do końca takim prawdziwym, podstawowym niebieskim. Może mam tylko zwidy.



7 comments:

  1. piękny jest ten kolor i jak się super błyszczy ;)

    ReplyDelete
  2. Nie taka stara ta kolekcja. :) Też mam ten lakier.

    ReplyDelete
  3. błysk naprwde fajny:) lubię niebieskości:)

    ReplyDelete
  4. Fajny odcień, bardzo ładnie się u Ciebie prezentuje :)

    ReplyDelete
  5. Dzięki wszystkim.;)

    A kolekcja już trochę ma, chyba około roku - dla mnie to sporo biorąc pod uwagę jak często Essence coś wypuszcza.

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...