Monday, 25 July 2011

Love me tender, from 50's Girls Reloaded, Essence

Hello,
It's been ages since I last posted, I know. But I'm a bit busy with working, illustrating and basically living in a huge city is a bit of addiction, it gets you so invloved, whoa.
For today I've got Love me Tender 04, from Esssence limited collection called 50's Girls Reloaded. I believe it has 4 shades of nail polish (15ml), I decided to get only one as the rest looked slightly boring. Still, it turned out to be a bit fugly (in my opinion that is), but useful for nail art. It's semi-matte, metallic, in the bottle it looks like something between silver and gold, but on nails it looks just silver (on my hands at least).  Boohoo! 2 coats.

                                                                    * * *
Jeju, minęły wieki odkąd ostatnio coś napisałam. Jestem trochę zajęta pracą, ilustrowaniem i ogólnie życie w dużym mieście jest baaardzo wciągające.
Na dziś mam Love me Tender 04 z limitowanej kolekcji Essence, 50's Girls Reloaded. Wydaje mi się, że w jej skład wchodzą 4 kolory (o pojemności 15ml), ale wzięłam tylko jeden, bo reszta wydawała się nieco nudna. Tak czy owak, ten też jest dosyć brzydki, moim zdaniem. Fajny jako podkład do nail artu, albo do płytek. Jest taki pół matowy, metaliczny, w butelce wygląda jak coś pomiędzy złotem a srebrem, ale nałożony wygląda tylko jak srebrny, przynajmniej u mnie. 2 warstwy.

And nail art, because I couldn't stand it on its own. Black  paint + very little Circus Confetti.



4 comments:

  1. Śliczny kolor i fajny efekt końcowy! :)

    ReplyDelete
  2. Bardzo fajne "maziaje" :)

    ReplyDelete
  3. Ze wzorkiem cudny, a sam no cóż, nie powala. Fajnie będzie wyglądał pod crackiem :)

    ReplyDelete
  4. Jej, gdzieś Ty go dorwała? U mnie nie ma tej limitki, a marzę o graficie :((
    Z wzorkami wygląda świetnie :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...