Saturday, 13 September 2014

535 Colour Alike

535 Colour Alike
Oho, w końcu mam czas, żeby coś napisać (gdyby ktoś się zastanawiał czemu ostatnio przepadłam, to stałam się niestety książkowym pracoholikiem i mam teraz niemal dwie prace - "prawdziwą" plus malowanie :P)
W każdym razie dostałam to cudo w poniedziałek i od razu cały tydzień był lepszy. Nowa kolekcja Colour Alike jest pokręcona, to głównie duochromy ale niektóre mają glitter holo, super połączenie i idealne na jesień. Ten jednak to mój ulubieniec, nie ma to jak vampy z czerwoną poświatą. Ten ma też złoty poblask/duochrome, ale nie jest to bardzo widoczne (wydaje mi się, że mniej nie na zdjęciach), poświata w lakierze to coś pomiędzy różem a burgundem, za to w sztucznym świetle łapie brązowe tony. Z daleka to w sumie lekko metaliczny vamp z dodatkiem czerwieni (a metaliczny efekt jest dośc delikatny, na pewno daleko mu do chromów, bardziej przypomina satynę). Ma też lekki zapach, co zawsze jest fajne i nakłada się naprawdę łatwo. Nałożyłam 3 warstwy bo wydaje mi się, że dają głębszy efekt, ale 2 kryją bardzo dobrze. Niedługo reszta kolekcji. :)

535 Colour Alike
Wohoo, finally got some time to writing (in case someone wonders why I don't post as often, I became a workaholic and I've got almost two jobs at the moment -"real" job and painting. :P) Anyways, I received this beauty on Monday and it made my week way better. New Colour Alike collection is wicked, it contains mostly duochromes and some of them have holo glitter as well, that's an awesome combo and perfect for autumn. This one is my favourite though, I love vampy metallics with red undertones, this one has a golden sheen/duochrome, but it's not super visible (less than in the photos, I'd say), the undertone is a mix between pinkish and burgundy, in artificial light it goes more brown. From a distance it looks like vampy metallic with a twist (but metallic effect isn't strong, nowhere near chrome finish, it rather look like satine fabric). It is also scented, which is always cool and applies really easy. I applied 3 coats because it gives a deeper effect, 2 coats gives full coverage though. Stay tuned for the rest of collection!




Sunday, 7 September 2014

Sugar Plum Fairy, Color Club

Sugar Plum Fairy, Color Club
Nie wiem czemu, ale już powoli nabieram ochoty na błyszczące paznokcie, nawet trochę chce mi się zimy. Ogólnie to podwójnie dziwne, bo całe lato i późną wiosnę miałam jakieś paznokciowe przeboje. Nosiłam tylko vampy, szare, różne białe i ewentualnie różowe paznokcie, albo w ogóle bez lakieru. Co jak możecie się domyślić nie brzmi zbyt ekscytująco, szczególnie jeśli ma się cały pokój zawalony lakierami. A pastele i neony chyba obrażone.
Do lakieru: Sugar Plum Fairy to srebrny brokat z bardzo mocnym lawendowym podbiciem, ma też w sobie drobinki holo z mocnym efektem. Holo jest rozproszone więc trudno uchwycić to na zdjęciach, ale w butelce dobrze już to widać. Na żywo migocze jak szalony. ;) Podoba mi się, że dobrze ma konkretne krycie i ten sam rozmiar brokatu. Szkoda, że niewiele firm wypuszcza już takie brokaty, chyba tylko China Glaze regularnie. Brokat jest gęsty, ja nałożyłam 3 cienkie warstwy, ale pewnie 2 grubsze też dają radę. No i jak wiadomo, najlepiej nakładać na specjalną bazę do brokatów. :)

Sugar Plum Fairy, Color Club
I don't know, I'm slowly starting to feel the need to wear sparkling nails, I even miss winter a little. Basically the whole summer and late spring was super weird for me and it even showed in my nails, I mostly wore vamp, grey, white and pink polishes - it's a bit sad because all of me neons and pastels were useless, but I couldn't help it. Hopefully I'll be less boring in autumn and winter. Anyway, Sugar Plum Fairy is a silver glitter with strong lavender undertone and it is filled with holo glitter as well. The effect is scattered so it's hard to capture in the photos  (you can see it in the bottle though), in person SPF is sparkling as crazy, I love it. I also like the fact the it has regular size (if it makes sense) and it's the same size. I wish more brands still released such glitters, I think only China Glaze still does that. Application is fine, 3 thin coats for full coverage. And it's obviously best to apply over base coat for glitters.





Tuesday, 2 September 2014

Forget-me-not, Kobo

42 Forget-me-not, Kobo
Ostatnio noszę inny lakier Kobo, więc pomyślałam, że pokażę dzisiaj lakier właśnie tej firmy. ;) Forget-me-not to jeden z moich ulubieńców wiosenno-letniej kolekcji, bo jest niebieski - wiadomo, jestem przewidywalna do bólu. Nie jest super oryginalny, ale bardzo ładny i po prostu go lubię. Ma fajną kremową formułę, maluje się nim bezproblemowo i dobrze kryje. Lakier ma kolor takiego letniego niebieskiego nieba, ale lekko rozbielonego, delikatniejszego. Fajnie wygląda na dłoniach, szvzególnie lekko opalonych. Zazwyczaj niebieski kremowy lakier to wszystko, czego potrzebuję do szczęścia, więc i w tym jestem zakochana (niezbyt obiektywnie z pewnością). ;) Na zdjęciu dwie normalne warstwy, lepiej nie szaleć z grubością, bo może bąbelkować.


42 Forget-me-not, Kobo
I'm just wearing another Kobo polish so I thought I should publish their shade today. Forget-me-not is one of my favourites as it's blue, hah! It's not a super original colour but I still like it. It has a nice creamy formula, it applies well and has good coverage. The shade is like a sky blue but whiter, more delicate. It really looks nice against skin, especially sunkissed. Usually blue creme polish is all I need to be happy, so I'm obviously in love with this polish. 2 regular coats, it applies well, but it's better to go for thinner coats to avoid bubbles.





Saturday, 30 August 2014

Elation Generation, ORLY

Elation Generation, ORLY
Jednak żyję, uff! Nie wiem czemu dopiero teraz piszę o tym lakierze, zakochałam się w nim zaraz po tym jak wyszła cała kolekcja (czyli chyba już ponad rok temu), a tak właściwie to spodobała mi się cała i całą zamówiłam, a to nie zdarza się często (coś mi się zdaje, że większości z tej kolekcji nadal nie pokazałam...) 
W każdym razie ten jest naprawdę piękny, ciepły lekko koralowy róż - ładny i wibrujący, ale niespecjalnie krzykliwy. Do tego jest napakowany holograficznymi drobinkami, są drobne i bardzo kolorowe...wygląda jak magiczny pył. Ogólnie kojarzy mi się z jakimś wróżkowym dżemem, kiślem, ewentualnie sukienką...ale nie, jednak jest w nim coś zdecydowanie jadalnego. Ogólnie kojarzy mi się z lalkami i dzieciństwem, czyli idealnie. Z daleka wygląda raczej kremowo i pyłek nie rzuca się za bardzo w oczy. Maluje się bezproblemowo, 2 zwykłe warstwy. Porządne wymieszanie przed malowaniem jest pomocne, bo drobinki nieco osiadają na dnie. Ja po roku nadal jestem zakochana.


Elation Generation, ORLY
Hi, I'm still alive, woohoo! I don't know why I'm writing about this polish only now, I loved it since it came out and I actually purchased the whole collection, which doesn't happen very often ! This one is truly beautiful, a warm, slightly coralish pink, vibrant but not too load packed with pretty holographic particles. They're very fine and colourful, it looks like magic dust...basically it reminds me of some fairy jam or fairy dress...but there's something edible about it. :P Well, it reminds me of childhood and dolls, so it always fun. From a distance it look fairly (ha) creamy, you really need to look up close to spot fairy dust, hah! It applies well, 2 normal coats. And it's important to shake well before painting, so the dust spreads evenly. I'm still in love.



P.S. If you follow me on Instagram (which I doubt), you could see that I've got a new Orly line for tests, it's called Color Blast and I must say I really like them so far. Stay tuned for photos!


P.S. Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (w co wątpię), widziałyście pewnie, że dostałam kilka Orly z nowej linii Color Blast. Lakiery są już dostępne, póki co bardzo mi się podobają i już niedługo zdjęciach na paznokciach. :)



Sunday, 17 August 2014

Nail Art Sunday: Candy Dots

Dzisiaj kolejna wzorkowa niedziela, miałam ochotę na cukierkowo-lizakowe tło i czarne kropki (niestety top mi je trochę rozmazał, to było zdaje się Poshe). Czarne kropki to najlepszy nail art jaki może być. :P Ale muszę przyznać, że coraz rzadziej je robię i wolę zastępować je czarnymi matowymi topperami. Swoją drogą byłoby idealnie gdyby jakaś firma wypuścił czarny matowy brokat, tylko okrągły. W ogóle matowe okrągłe toppery, moje życie byłoby dużo lepsze wtedy. ;)
Mam nadzieję, że się spodoba, a jeśli nie, to niedługo pojawi się drugi lakierowy wpis. ;)

Another Nail Art Sunday on my blog, this time I felt like doing candy-lollipop like base and simply adding black dots. Black dots are the best nail art ever, but I must admit that I paint them less often, because now we've got so many black matte glitters! I wish some brand came up with round black glitter, it would be lovely! Basically matte round toppers...they would make my life so much better. ;)
Hope you enjoy and stay tuned for another nail post today!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...