Monday, 14 April 2014

179 Yellow, My Secret

W końcu coś z brightsów - ale ja nadal nie mam nastroju do noszenia takich kolorów, pogoda jest przygnębiająca, ponura i deszczowa - w ogóle nie jest wiosennie, nie podoba mi się to. Pochodzi z ostatniej 4-częściowej kolekcji Hot Colors My Secret - bardzo mnie bawi, bo to podstawowe kolory i nazwają się po prostu Yellow, Red, Blue, Green. Podoba mi się to. Na dzisiaj mamy Yellow, jeśli tak typowałyście, to mam dobrą wiadomość: zgadłyście. :D
Jeśli chodzi o kolor, to jest to coś pomiędzy bananami a cytryną, w butelce wydaje mi się bardziej pastelowy niż na dłoniach - ale ja mam chyba karnację, która wybija takie lakiery.
Lakier ma naprawdę dobre krycie i aplikację - dobrze kryje po dwóch cienkich warstwach a malowanie bezproblemowe - jedyną wadą może być tu nakrętka, krótki pędzelek - nie jest to najwygodniejsze i trudniej się maluje przy takich kryjących lakierach (ten jest prawie jak farba olejna), więc trzeba się po prostu przyzwyczaić i "wyczuć". :)

Something bright at last - even though I don't really feel like wearing anything bright yet, the weather is pretty dull here, gloomy and rainy - doesn't sound like spring at all. It comes from the latest My Secret four-piece Hot Colors collection - it's quite fun because they are basic shades and they're just named Yellow, Red, Blue, Green, I like it. And this is Yellow, you got it right! It has really good coverage/application - you reach opacity in two coats and application is basically easy, the only drawback is the cap/brush - it's not very comfortable and the brush is fairly short, so it's a little difficult with such opaque shades (it's almost like an oil paint), you need to get used to it. ;)



Saturday, 12 April 2014

Too Fab, Orly

Too Fab, Orly  z linii Flash Glam Fx to chyba mój najulubieńszy topper. Jest prosty, nie ma za dużo typów brokatu i świetnie błyszczy, jest bardzo lustrzany - do tego stopnia, że trudno było złapać na nim ostrość, aparat mi wariował i wszystko się rozmywało. Poza tym w butelce jest dużo brokatu, a baza pomaga w nakładaniu - nie trzeba łowić i fajny efekt mamy już przy jednej warstwie (ja jednak wolę dodać jeszcze topcoat, bo baza trochę matowieje i wtapia się w bazę). Mogłoby się wydawać, że to taki zimowo-świąteczny lakier i sama pomyślałabym najpierw o nałożeniu go na czarny, granatowy czy ciemnofioletowy, ale zastanowiłam się bardziej i doszlam do wniosku, że będzie rządzić na neonach, a przede wszystkim na bieli! W ogóle jakoś napaliłam się teraz na biel i białe ciuchy (a to do mnie niepodobne!) Do tego biały + metalik to idealne połączenie, będzie sie działo. Tutaj na Jade Is The New Black, OPI.

Too Fab, Orly  from Flash Glam Fx line is one of my favourite gold toppers. It's super sparkling and mirror-like, to the point it was difficult to take a sharp photo, it was glowing so much that my cam went crazy. Also, you get a lot of glitter in one bottle, the clear base is really good and you can reach great look in one coat, but I prefer to add also topcoat, to get super sleek and shiny look - here the base goes a little matte and flat. It may look a little winter-like and my first thought would be to wear it over black, plum, navy blue etc., but I started to think it's going to rock on neons but especially on white! I'm really into white this season (even feel like getting some white clothes, very uncommon!). White + metallic touch is going to look big. Here over Jade Is the New Black, OPI.



Thursday, 10 April 2014

Galaxy 12 Golden Rose

Galaxy 12 Golden Rose
To świetny i elektryzujący niebieski piasek - kolor to dla mnie taka mieszanka kobaltu i błękitu pruskiego. W ogóle sam piasek jest trochę większy i bardziej chropowaty niż inne, kojarzy mi się trochę z cukrem (baza jest lekko jelly i to chyba daje takie wrażenie). Jest też wypełniony mikro holo drobinkami (nie wiem czemu, ale strasznie chowały się na zdjęciach, nawet w sztucznym świetle - a na żywo naprawdę fajnie błyszczą). Bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać na trochę więcej słońca, żeby go ponosić. Malowanie w porządku, typowe dla piasków. Jednak w związku z tym, że to taki intensywny niebieski polecam dobrą bazę pod spód, żeby uniknąć przebrawień. Mam nadzieję, że się podoba. :)

Galaxy 12 Golden Rose
That's a great cobalt-Prussian blue liquid sand. I find this sand to be a little bit more gritty than others and it looks a bit like sugar crystals (because the base is jellish and it gives such an impression). It is also filled with micro holographic sparkles (they didn't want to transfer in the photos, even in artificial light). I really like the way it looks and I can't wait for a sunny weather to wear it at last. Application is fine, just regular sand application. Since it's a bright, electric blue I suggest using a good base underneath to avoid staining. Hope you enjoy :)



Wednesday, 9 April 2014

Delia Coral Prosilk 213

Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale kompletnie nie czuję wiosny ani specjalnie się nią nie ekscytuję. Chyba pogoda musi zrobić się fajniejsza i dużo cieplejsza, żeby zainteresować mnie pastelami i jaskrawymi kolorami. Na razie wolę jakieś jasne kolory, wampy i krwiste czerwienie. Coral Prosilk 213 jest jednym z lakierów, które kupiłam będąc w manii poszukiwania idealnego przecierowo-ketchupowego koloru (nadal mi się to nie udało, wszystko wygląda na mnie zbyt chłodno - muszę chyba szukać jeszcze bardziej pomarańczowych odcieni). Pomijając to, lakier sam w sobie jest bardzo ładny, trochę krwisty, trochę pomidorowy. Klasyczny, ponadczasowy i z mocą. :) Malowanie w porządku, 2-3 warstwy, zależy jakim stylem malujecie.

I don't know what is wrong with me, but I don't feel like wearing anything spring-like yet. I guess the weather has to get really nice to get me interested in pastels and brights. :P Instead I feel like wearing soft shades, vamps and bloody red. Coral Prosilk 213 is one of the polishes I bought when I was on the ketchup red hunt (still unsuccessful, everything looks too cool on me, I need to look for even more orange shades, I guess). Other than that, it's a pretty shade, a bit bloody a bit tomato-like. Classic, timeless and powerful. Application is just fine too, 2-3 coats, depends on your painting technique.



P.S I added Instagram widget in the right-side menu, feel free to follow me. :)
P.S Dodałam Instagramowy widget w prawym menu, zapraszam do dodawania. :)

Monday, 7 April 2014

On Ice, H and M

On Ice, H and M To kolejny starszy lakier, już niestety niedostępny, ale zdecydowałam się go i tak pokazać. Ostatnio w ogóle pokazuję jakieś starocia, ale przeglądam swoje zbiory i prowadzę lakierowe wykopaliska - ostatnio miałam przerwę w kupowaniu lakierów, chyba ze 4 tygodnie wytrzymałam (w sumie nie było w tym żadnego powodu, tak po prostu, plus brak czasu). Nakupiłam jednak w weekend i wygląda na to, że wszystko wraca do normy.
Sam kolor jest mega ciekawy, to taki odcień, który mogłoby wypuścić np. Essie. Brudny, lekko żółty błękit - idealny. Lakier ma okrutny pędzelek (krzywy i sztywny) i ogólnie nakłada się go w bólach - ale ma dobre krycie i może być jednowarstwowcem przy sprawnym malowaniu. No i butelka jest urocza, nie wierzę, że nie wzięłam różowej wersji, puf!

On Ice, H and M
That's an old polish, sadly not available anymore, but I decided to show it anyway. Basically, I'm showing old stuff lately, as I'm just going through my stash and checking my cool polishes - I had a break from buying new new polish, it's been almost 4 weeks, haha! (I don't even know why, just because) But I bought loads this weekend, so everything  is coming back to normal, hopefully.
That's a very interesting shade, something I'd expect from Essie for instance. Dirty, yellowish blue - lovely. The polish has a horrible brush, so applying was a bit of a pain - but it has a great coverage, basically it can serve as a one coater if you're painting carefully enough. And cute bottle - I love it from the bottom of my heart and I can't believe I didn't bought a pink version.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...